Koniec bezterminowej rejestracji jachtów? Projekt w Sejmie zmienia zasady dla wszystkich właścicieli
Rządowy projekt nowelizacji ustawy o rejestracji jachtów trafił do sejmowej komisji. Zakłada obowiązkowy przegląd wstępny przed wpisem do rejestru, potwierdzanie danych co pięć lat pod rygorem zawieszenia dokumentu i podwyżki opłat z 80 złotych nawet do 3000. Sprawdzamy, co dokładnie zmieni się dla właścicieli jachtów i dlaczego projekt dzieli środowisko.
Jachty · fot. PixabayPonad 92 tysiące jednostek, rejestracja przez internet w kilka dni, opłata 80 złotych i dokument wydawany bezterminowo. Tak wygląda system, który od 2020 roku uczynił z polskiej bandery jedną z najpopularniejszych w rekreacyjnej żegludze Europy. Teraz ma się to zmienić. Rządowy projekt nowelizacji ustawy o rejestracji jachtów trafił do Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, co oznacza początek prac parlamentarnych. Zmiany są głębsze, niż mogłoby się wydawać, i dotkną także tych, którzy swoje jachty zarejestrowali lata temu.
Skąd wzięła się potrzeba zmian
Rejestr REJA24, utworzony ustawą z 12 kwietnia 2018 roku i uruchomiony w sierpniu 2020 roku, ma charakter otwarty. Oznacza to, że polską przynależność może uzyskać jednostka, której właściciel mieszka gdziekolwiek na świecie, a dokument rejestracyjny nie ma terminu ważności. Ta prostota okazała się magnesem: według danych resortu infrastruktury na 6 sierpnia 2025 roku w systemie było ponad 92 tysiące jednostek, z czego około 36,5 tysiąca, czyli mniej więcej 40 procent, należało do właścicieli spoza Polski. Około 10 tysięcy jednostek ma właścicieli spoza Unii Europejskiej. Samo tempo przyrostu robi wrażenie: w 2024 roku w rejestrze przybyło 20 tysięcy jednostek, a w ciągu ośmiu miesięcy 2025 roku kolejnych 11 tysięcy.
Ministerstwo Infrastruktury argumentuje, że administracja morska nie ma narzędzi, by zweryfikować, co i kto właściwie wchodzi pod polską banderę, ani dotrzeć do armatora jednostki pływającej gdzieś na drugim końcu świata. W uzasadnieniu projektu pojawia się też wątek działalności pośredników, którzy pobierają wysokie opłaty za rejestrację, nie ponosząc odpowiedzialności za prawidłowość danych we wnioskach. O jednym z aspektów tego zjawiska pisaliśmy w tekście o Rosjanach rejestrujących jachty pod biało-czerwoną banderą.
Przegląd wstępny: kto, kto go zrobi i za ile
Najważniejsza zmiana to obowiązkowy przegląd wstępny przed wpisaniem jednostki do rejestru. Przeprowadzać go ma uznana organizacja, czyli instytucja klasyfikacyjna uznana przez Komisję Europejską i upoważniona do wykonywania zadań administracji morskiej. Koszt pokrywa właściciel, a opłata stanowi dochód tej organizacji.
Zakres przeglądu obejmuje weryfikację zgodności informacji ze stanem faktycznym i dokumentacją oraz ocenę ogólnego stanu jednostki pod względem zdatności do żeglugi. Jak wskazano w ocenie skutków regulacji, inspektor ma sprawdzać między innymi wymiary główne, żeby do rejestru nie trafiały jednostki dłuższe niż 24 metry, oraz zgodność numeru kadłuba WIN z oznakowaniem na jednostce.
Uwaga na istotny szczegół, który umyka w wielu relacjach: choć ocena skutków regulacji mówi o fizycznej obecności inspektora na pokładzie, sam tekst projektu przewiduje, że przegląd jednostki posiadającej deklarację zgodności CE może zostać przeprowadzony przy użyciu środków komunikacji elektronicznej, a decyzję o formie przeglądu podejmuje uznana organizacja.
Kluczowe jest też pytanie, kogo obowiązek dotyczy. Przegląd ma obejmować jednostki niepodlegające obowiązkowi rejestracji, o długości większej niż 7,5 metra lub mocy silnika większej niż 15 kW, czyli w praktyce te, które nie stanowią polskiej własności. Właściciel jachtu będącego polską własnością, rejestrujący go w kraju na dotychczasowych zasadach, przeglądu wstępnego nie potrzebuje.
Koniec bezterminowego dokumentu. Co pięć lat trzeba będzie potwierdzić dane
Druga fundamentalna zmiana dotyczy wszystkich właścicieli, także tych, którzy jachty zarejestrowali dawno temu. Projekt wprowadza obowiązek cyklicznego potwierdzania ważności dokumentu rejestracyjnego. Wniosek trzeba będzie złożyć w oknie od 90 do 30 dni przed upływem co piątej daty rocznicowej, czyli rocznicy wydania dokumentu, dołączając oświadczenie o aktualności danych składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.
Konsekwencje zaniedbania są dotkliwe. Organ rejestrujący zawiesza wtedy w drodze decyzji ważność dokumentu rejestracyjnego, a w okresie zawieszenia uprawianie żeglugi i eksploatacja jednostki są zabronione. Projekt dodaje przy tym nowe wykroczenie: żeglugę jednostką z zawieszonym dokumentem. Jeżeli właściciel nie potwierdzi danych w kolejnych miesiącach, jednostka zostaje wykreślona z rejestru.
Tu ważne sprostowanie, bo w publikacjach krążą dwie różne liczby. Wrześniowe założenia projektu z 2025 roku mówiły o potwierdzaniu danych nie rzadziej niż co dwa lata i ta wersja wciąż bywa cytowana. Tekst projektu skierowanego do Sejmu przewiduje jednak cykl pięcioletni, co potwierdzają zarówno przepisy projektu, jak i komunikaty po przyjęciu dokumentu przez Radę Ministrów pod koniec lipca 2026 roku.
Dla jednostek już wpisanych do rejestru przewidziano przepisy przejściowe. Wniosek o potwierdzenie ważności dokumentu trzeba będzie złożyć w ciągu 6 miesięcy, roku albo 18 miesięcy od wejścia ustawy w życie, w zależności od tego, kiedy jednostka trafiła do rejestru. Właściciele jednostek niebędących polską własnością będą musieli dodatkowo poddać je przeglądowi wstępnemu.
Kiedy jednostka trafiła do rejestru | Termin na złożenie wniosku |
|---|---|
przed 1 stycznia 2023 roku | 6 miesięcy od wejścia ustawy w życie |
od 1 stycznia 2023 do 1 stycznia 2024 roku | rok od wejścia ustawy w życie |
po 1 stycznia 2024 roku | 18 miesięcy od wejścia ustawy w życie |
Opłaty: z 80 złotych na 200, 400, a nawet 3000
Ocena skutków regulacji zawiera propozycje nowych stawek, które ostatecznie określi rozporządzenie. Dziś opłata za rozpatrzenie wniosku o rejestrację i wydanie dokumentu wynosi 80 złotych niezależnie od wielkości jednostki. Projektowane stawki wyraźnie różnicują dwie grupy właścicieli.
Rodzaj jednostki | Obecnie | Propozycja |
|---|---|---|
podlegająca obowiązkowi rejestracji, do 15 m | 80 zł | 200 zł |
podlegająca obowiązkowi rejestracji, 15-24 m | 80 zł | 400 zł |
niepodlegająca obowiązkowi rejestracji, do 15 m | 80 zł | 2000 zł |
niepodlegająca obowiązkowi rejestracji, 15-24 m | 80 zł | 3000 zł |
Do tego dochodzą całkiem nowe tytuły opłat: za rozpatrzenie wniosku o potwierdzenie ważności dokumentu rejestracyjnego oraz za przywrócenie jego ważności. Ich maksymalną wysokość ustawa wiąże z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.
Mniejsze łodzie obcych właścicieli wypadną z rejestru
Projekt zamyka też furtkę, z której korzystali właściciele najmniejszych jednostek. Polskiej przynależności nie będzie już można uzyskać dla jednostek niestanowiących polskiej własności, jeżeli są to jednostki morskie o długości do 7,5 metra i mocy silnika do 15 kW albo jednostki śródlądowe. Wpisy dokonane wcześniej stracą ważność po 6, 12 lub 18 miesiącach od wejścia ustawy w życie, a wraz z nimi jednostki utracą polską przynależność.
Osobny wątek to geopolityka. Projekt daje Radzie Ministrów upoważnienie do wprowadzenia rozporządzeniem zakazów rejestracji, jeżeli wymaga tego interes polityki zagranicznej, obronność, bezpieczeństwo publiczne, ważny interes gospodarczy albo zobowiązania międzynarodowe, w tym uchwały Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zakazy mogą dotyczyć w szczególności jednostek należących do obywateli wskazanych państw lub podmiotów z siedzibą w tych państwach.
Nowelizacja przewiduje ponadto, że karty bezpieczeństwa dla jachtów morskich do 24 metrów będzie wydawać uznana organizacja, ustalając w nich skład załogi, a także wprowadza procedurę zezwoleń na eksploatację statków bezzałogowych.
Głosy krytyczne: czy polska bandera straci to, co ją wyróżniało
Projekt ma poważnych krytyków, przede wszystkim wśród firm i właścicieli korzystających z otwartego charakteru rejestru. Podnoszony jest argument, że bezterminowość dokumentu była największym atutem polskiej bandery i jej zniknięcie odbierze systemowi przewagę konkurencyjną, nie dając nic w zamian. Wątpliwości budzi też strona praktyczna: czy międzynarodowe towarzystwa klasyfikacyjne będą w ogóle zainteresowane obsługą rozproszonych po świecie małych jachtów rekreacyjnych i jak właściciel jachtu stojącego w Chorwacji, Grecji czy na Karaibach ma zorganizować przegląd. Pojawia się obawa o odpływ właścicieli do innych rejestrów.
Po drugiej stronie stoi argument, którego trudno lekceważyć. Rejestr, w którym nie da się zweryfikować, czy jednostka w ogóle istnieje, czy ma deklarowane wymiary i kto naprawdę nią zarządza, jest problemem dla bezpieczeństwa żeglugi i dla wiarygodności bandery. Jak zauważa Ministerstwo Infrastruktury, dopiero realny kontakt z armatorem umożliwia wyegzekwowanie obowiązków, w tym inspekcji bezpieczeństwa i karty bezpieczeństwa.
Warto pamiętać, że polska bandera to także nasza wizytówka na świecie, o czym pisaliśmy przy okazji Wagner Sailing Rally na Karaibach. Pytanie, jak pogodzić otwartość z odpowiedzialnością, pozostaje otwarte i to właśnie o nim będzie teraz dyskutował Sejm.
Co dalej i kiedy zmiany wejdą w życie
Projekt jest na początku ścieżki parlamentarnej: został skierowany do pierwszego czytania w Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W toku prac jego treść może się zmienić, a wraz z nią szczegóły opisane wyżej. Sama ustawa ma wejść w życie po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia, więc nawet przy sprawnym procedowaniu nowe obowiązki zaczną obowiązywać najwcześniej w 2027 roku.
Materiał opisuje projekt na etapie prac sejmowych i nie stanowi porady prawnej. Szczegóły przepisów podajemy za tekstem projektu opublikowanym w Rządowym Centrum Legislacji, oceną skutków regulacji i komunikatami rządowymi. W sprawach indywidualnych warto skonsultować się z prawnikiem lub organem rejestrującym.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy obowiązkowe przeglądy i potwierdzanie danych co pięć lat to rozsądne uporządkowanie rejestru, czy nadmierne obciążenie żeglarzy i koniec fenomenu polskiej bandery? Czekamy na Wasze głosy w komentarzach.
Czy proponowane zmiany w rejestracji jachtów to dobry kierunek?

























