< Powrót
26
stycznia 2016
Tekst:
dol
Zdjęcie:
Maciej Brosz

Polacy dominują na jeziorze Glan

Trwają Mistrzostwa Świata i Europy klasy DN. Po pierwszym dniu regat, w pierwszej dziesiątce znajduje się sześciu polskich bojerowców. Wtorek jest ostatnim dniem wyścigów MŚ.

Na prowadzeniu jest Michał Burczyński (P-114, AZS UWM Olsztyn), a Karol Jabłoński (P-36, OKŻ Olsztyn) zajmuje miejsce czwarte. W regatach startuje 160 zawodników. Zawody rozpoczęły się w niedzielę, 24 stycznia. Tego dnia rozegrano po trzy wyścigi w grupach: A-złotej, B-srebrnej i C-brązowej. Dwa wyścigi eliminacyjne umożliwiały najlepszej dwunastce z grupy C i B przeskoczenie do grupy wyżej. 

– W niedzielę trasa wyścigów była zbyt krótka jak na wiatr o sile sześciu, siedmiu metrów na sekundę – relacjonuje Karol Jabłoński. – Nie było możliwości gry taktycznej, tylko szybka jazda na znak. Odległość 1700 metrów między znakami, przy prędkościach osiąganych przez bojery, jest niczym. Trzy okrążenia trwały około 12 minut. Czołówka żegluje w bardzo małych odstępach, na znakach różnice pomiędzy wchodzącymi były minimalne. Spowodowało to wiele niebezpiecznych sytuacji, szczególnie na górnym znaku. Było wiele protestów po sytuacjach kolizyjnych, których można by uniknąć wydłużając trasę. Ja jestem wolniejszy na starcie, więc jeśli trasa jest krótka, nadrobienie straty jest trudniejsze i młodsi zawodnicy dużo szybciej „sprintujący”, mają przewagę. Jednak z miejscami szóstym, trzecim albo czwartym, mam dobrą pozycję do ataku. W czołówce jest bardzo ciasno, różnice punktowe są niewielkie. Do trzeciego miejsca mam stratę jednego punktu, a do drugiego i pierwszego – dwóch punktów.

W poniedziałek, z powodu braku wiatru, zawodnicy odpoczywali. Wieczorem odbyło się przyjęcie dla wszystkich uczestników. Szczegóły mistrzostw i tabele wyników na bieżąco można śledzić na stronach http://idniyra.eu/ oraz http://bojery.pl/.

 

 

 

 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ