Polskie bałtyckie rekordy – jak to z nimi było?
Świnoujście – Gdynia, Świnoujście – Górki Zachodnie, a od niedawna Gdynia – Bornholm – Gdynia. W Polsce jest kilka rekordów tras, o które można rywalizować. Żeglarze biją je …
Gemini 3 Th MartinezŚwinoujście – Gdynia, Świnoujście – Górki Zachodnie, a od niedawna Gdynia – Bornholm – Gdynia. W Polsce jest kilka rekordów tras, o które można rywalizować. Żeglarze biją je od blisko 40 lat.
W poniedziałek 20 lipca „Sailing Poland” wrócił do Gdyni kończąc wyznaczanie trasy Gdynia – Bornholm – Gdynia. Po zatwierdzeniu rekordu każdy jacht w Polsce będzie mógł się z nim zmierzyć. Na pobicie czekają również inne.
Na pomysł ustanowienia pierwszego wpadł w 1973 roku gdyński żeglarz Marian Kula. Planował przepłynąć 200 Mm wzdłuż polskiego wybrzeża, od Świnoujścia do Gdyni, żeby przetestować swój nowy katamaran „Mata Hari”.
Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca →– Zawsze byłem pasjonatem rekordów – wspomina Marian Kula. – Podczas służby w Marynarce Wojennej pływałem na małych okrętach rakietowych, które podczas prób pędziły nawet 42 węzły. Wrażenie było niesamowite. Później, kiedy pływałem regatowo, starałem się wycisnąć z jachtu jak największą prędkość. Tak narodził się pomysł.
Zgody na rejs niestety od władz nie dostał, a ideę udało mu się wcielić w życie dopiero dekadę później. Do współpracy namówił firmę Navimor i gazetę „Wybrzeże”. 2 września 1983 roku rekord ustanowił Jan Pinkiewicz z Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica na jachcie „Hetman”. Pokonanie trasy zajęło mu 41 godzin i 17 minut. Jeszcze w tym samym roku został „pobity” o 10 godzin przez Janusza Nadolnego Zawadowicza z Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku, płynącego na „Wojewodzie Pomorskim”. Od tego czasu blisko 40 razy żeglarze startowali, żeby wywalczyć lepszy czas na trasie Świnoujście – Gdynia.
– W połowie lat 80. o rekord walczył żeglarz na desce windsurfingowej – opowiada Marian Kula. – Rejs zajął mu siedem dni, bo robił sobie przystanki na plaży i spał w namiocie. A ponieważ nas o tym nie informował, szukała go Straż Graniczna, bo baliśmy się, że coś mu się stało.
Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Od 25 października 2009 roku rekord trasy należy do Romana Paszke, który pokonał ją na katamaranie „Gemini 3” w 8 godzin i 55 minut. Jesienią zrobić lepszy czas spróbuje Maciej Marczewski na „Sailing Poland”.

Załoga jachtu „Alczento” po ustanowieniu rekordu trasy Świnoujście – Górki Zachodnie.
Fot. Fb/ Alczento – Setka Atlantic Challenge SAC 2021
– Najpierw chcemy pobić rekord jednokadłubowców, który należy do Jarka Kaczorowskiego na „Bolsie” i wynosi 16 godzin – mówi Maciej Marczewski. – Roman Paszke miał bardzo dobry czas. Musi się znaleźć okno pogodowe, przez 24 godziny na tyle stabilne, żeby można było wystartować i się z nim zmierzyć. Trasa wydaje się prosta, ale polskie Wybrzeże ma parę pułapek i jeżeli ich się nawigacyjnie nie przewidzi i nie złoży się pod to prognoza pogody, to można tam więcej zgubić niż zyskać.
Świnoujście – Gdynia nie jest jedynym rekordem w polskim żeglarstwie. W 2006 roku w Jachtklubie Morskim Neptun w Gdańsku powstała nowa inicjatywa.
– Rekord Świnoujście – Gdynia jest dla jachtów powyżej 6,5 metra długości, więc dopuszczano do niego jeszcze jachty Mini 650, ale już nic mniejszego – tłumaczy Igor Rejmer, członek Jachtklubu Morskiego Neptun. – Później jednak pojawiły się Setki i inne jachty o długości w granicach 5,5 metra, które sobie świetnie radziły w warunkach morskich. Pomyśleliśmy, żeby ustanowić nowe rekordy, trasy przygotowawcze Łeba – Górki Zachodnie i Puck – Górki Zachodnie oraz główną: Świnoujście – Górki Zachodnie.
Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →Jako pierwszy ten ostatni rekord ustanowił Zbigniew Rembieski na jachcie „Słoni”. Zajęło mu to 36 godzin i 45 minut. Obecny należy zaś do Mariusza Klupińskiego, który na jachcie „Duży Ptak” przepłynął od Świnoujścia do Górek Zachodnich w 22 godziny i 11 minut. 12 lipca 2020 roku rekordowy czas w grupie jachtów do 6,45 metra osiągnął Jurand Goszczyński z Mariuszem Dymkiem na Setce „Alczento”. Goszczyński, przygotowujący się do startu w regatach Setką przez Atlantyk w 2021 roku, pokonał tę trasę w 34 godziny i 42 minuty.
– Jurand Goszczyński z Mariuszem Dymkiem mieli przez cały rejs wiatr z zachodu o sile 20-25 węzłów – mówi Piotr Adamowicz, który jako członek Kapituły weryfikował rekord. – Przez 3/4 trasy jechali na spinakerze i półślizgami. Do Górek Zachodnich dotarli wykończeni.











