< Powrót
15
września 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
arch. Michała Bąka
Polskie Jachty
Michał Bąk, sekretarz generalny Polskiej Izby Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych – Polskie Jachty.

Polskie Jachty – wsparcie dla polskiej branży jachtowej

O przeszłości, dniu dzisiejszym i najbliższych planach Polskiej Izby Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych – Polskie Jachty, rozmawiamy z jej sekretarzem generalnym Michałem Bąkiem.

Jaka jest geneza powstania Izby, ilu członków dziś zrzesza?

Polska Izba Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych – Polskie Jachty, została założona 11 maja 2006 r. w Warszawie. Jako wyższa forma organizacyjna, czyli izba gospodarcza, miała kontynuować działalność utworzonego w 2002 roku Stowarzyszenia Przemysłu Jachtowego Polskie Jachty. Stowarzyszenie było pierwszą krajową organizacją reprezentującą branżę jachtową. Jego celem był lobbing na rzecz zniesienia akcyzy na łodzie i jachty. W 2015 roku Izba Polskie Jachty liczyła 62 członków, z których w następnych latach odeszło 13 firm. W ciągu ostatnich 5 lat do Izby dołączyło jednak 73 nowych podmiotów i dziś Izba zrzesza 122 członków. Kolejnych 6 firm czeka na  zakończenie formalności związanych z przyjęciem.

Czy jest jakiś jeden, główny, fundamentalny zakres działalności Izby? Jeśli tak, to jaki?

Zgodnie ze statutem, głównym celem Izby jest wspieranie rozwoju działalności gospodarczej związanej z przemysłem jachtowym i sportami wodnymi. Wsparcie branży realizujemy zarówno poprzez promocję produktów i usług oferowanych przez członków Izby w kraju i zagranicą, jak również reprezentując interesy członków Izby wobec instytucji rządowych czy organizacji międzynarodowych.

Z jakim skutkiem udaje się Izbie wspierać branżę?

Robimy to na kilku polach. Na gruncie krajowym, w rozmowach z administracją rządową, pomagamy w uzyskaniu dotacji, czy po prostu w nawiązywaniu kontaktów z partnerami biznesowymi, a ostatnio także tworząc imprezy targowe. Na płaszczyźnie międzynarodowej z kolei, poprzez stoiska informacyjne na najważniejszych targach zagranicznych, jak choćby BOOT Dusseldorf i METS Amsterdam. Prezentujemy też coroczną aktualizację katalogu z anglojęzycznymi prezentacjami firm członkowskich – zarówno w wersji drukowanej, dystrybuowanej na najważniejszych targach (Dusseldorf, Amsterdam, Miami, Dubaj, Sydney, Oslo) jak i w wersji elektronicznej, rozsyłanej do izb gospodarczych na całym świecie. Nawiązujemy kontakty z mediami zagranicznymi i wspieramy publikacje promujące polski przemysł. Ponadto organizujemy misje wyjazdowe dla polskich przedsiębiorców i pomoc w budowaniu relacji z kontrahentami zagranicznymi. Można powiedzieć, że Izba realizuje wsparcie branży z powodzeniem, czego potwierdzeniem jest stale zwiększająca się liczba członków.

Jakie były inne priorytetowe zadania i cele, jakimi chcieli zajmować się twórcy organizacji?

Od początku istnienia Izby, czy wcześniej Stowarzyszenia Polskie Jachty, twórcom zależy na integracji branży oraz tworzeniu warunków do rozwoju przemysłu jachtowego i sportów wodnych w Polsce. W tym celu, w ramach działalności Izby, przygotowano zintegrowane systemy przepływu informacji pomiędzy jej członkami, wspierano tworzenie prawidłowych zasad współpracy pomiędzy polskimi producentami, dystrybutorami oraz dostawcami produktów i usług dla przemysłu jachtowego. Jak już wspomniałem, Izba aktywnie reprezentuje interesy członków wobec organów administracji rządowej, ale również na forum samorządów oraz w innych instytucjach czy jednostkach gospodarczych. Izba, będąca głosem branży, m.in. inicjowała tworzenie i nowelizację przepisów, współpracowała przy opiniowaniu norm i wymagań dotyczących produkcji.

Czy w początkach działalności napotykaliście na jakieś trudności, problemy, jeśli tak, to jakie? Czy korzystaliście z modeli funkcjonowania podobnych organizacji istniejących na świecie?

Na początku było chyba najtrudniej. Problem stanowiło przebicie się do świadomości urzędników i osób podejmujących decyzje w kluczowych dla polskiego przemysłu jachtowego resortach. Obecnie Izba jest obligatoryjnym partnerem dla czołowych ministerstw, działając na korzyść nie tylko członków izby, ale całego środowiska. Przykładem tego jest nasz wkład w kolejne rozporządzenia „odmrażające” gospodarkę w czasie pandemii, czy działania na rzecz przesunięcia terminu płatności za dzierżawę gruntów pokrytych wodami. Wcześniej Izba mocno współpracowała z Ministerstwem Rozwoju nad przygotowywanym programem promocji branży jachtów i łodzi w ramach programu Marka Polskiej Gospodarki – Brand, a na gruncie europejskim miała wkład w przygotowywaną dyrektywę RCD 2013/53/UE dotyczącą jachtów i łodzi rekreacyjnych. Było to możliwe dzięki członkostwu Izby w European Boating Industry. Wiceprezes Izby Piotr Jasionowski pełni funkcję wiceprezydenta EBI, dzięki czemu Polska ma bardzo duży wpływ na kluczowe dla branży decyzje podejmowane w Brukseli. Z kolei prezes Izby Sebastian Nietupski jest członkiem zarządu ICOMIA, międzynarodowego stowarzyszenia zrzeszającego izby gospodarcze z całego świata. Ponadto członek zarządu Izby Łukasz Szyca jest członkiem komisji technicznej ICOMIA, a ja jestem członkiem komisji Grow Boating ICOMIA oraz Komisji Wykonawczej EBI. Nasz udział w pracach tych organizacji to oczywiście również doskonała płaszczyzna do wymiany doświadczeń z innymi izbami gospodarczymi z całego świata i czerpanie dobrych wzorców z ich modeli funkcjonowania.

Czy na przestrzeni lat zadania, obszar zainteresowań Izby zmieniał się, ewoluował?

Oczywiście. Szczegółowa strategia Izby na dany rok zmienia się zależnie od aktualnej sytuacji czy bieżących problemów lub potrzeb naszych członków i całej branży, ale główne idee są stałe od samego początku.

Jaka będzie strategia na najbliższe miesiące i przyszły rok wynikające z sytuacji, w której znajdujemy się od kilku miesięcy? Czy pandemia zmodyfikowała harmonogram i priorytety Izby?

Na pewno będziemy w stałym kontakcie z naszymi członkami, starając się poznawać na bieżąco ich potrzeby, czy problemy i odpowiednio reagując. Na razie, mimo drobnych problemów, czy opóźnień w produkcji z początku pandemii, sytuacja w branży nie wygląda źle. Oczywiście, należy być ostrożnym, bo nie wiadomo co przyniesie przyszłość. Jednocześnie cały czas będziemy monitorować sytuację w innych krajach dzięki współpracy z zagranicznymi izbami w ramach przynależności do ICOMIA i EBI, aby nasi członkowie jak najszybciej wiedzieli o ewentualnych zmianach na interesujących ich rynkach.

Pomijając działania nadzwyczajne podyktowane pandemią – jakie są najbliższe i nieco dalsze działania planowane, albo już przygotowywane przez Polską Izbę?

Oprócz standardowych zadań realizowanych na bieżąco, Izba w najbliższym czasie będzie opracowywać program popularyzacji sportów wodnych. Zapowiedzią tego była realizowana w czerwcu tego roku akcja społeczna #ZostanWodniakiem, oraz planuje kontynuować projekt Polboat Yachting Festival.

Polska Izba Przemysłu Jachtowego i Sportów Wodnych – Polskie Jachty została założona 11 maja 2006 r. w Warszawie. Członkami założycielami było sto podmiotów gospodarczych działających w branży produkcji, usług, sportu i turystyki wodnej. Wielomiesięczne starania grona osób, wśród których było wielu członków działającego od 2002 r. Stowarzyszenia Polskie Jachty, zakończyły się sukcesem i powstaniem wyższej formy organizacyjnej jaką jest Izba Gospodarcza.

Strona Izby

PODZIEL SIĘ OPINIĄ