< Powrót
22
listopada 2019
Tekst:
Natalia Majcher
Zdjęcie:
Rafał Czepułkowski
poznajmy mistrzów pomorza linda falkiewicz
Linda Falkiewicz

Poznajmy bliżej tegorocznych mistrzów Pomorza: Linda Falkiewicz

Gdy za oknem pogoda już nie służy żeglowaniu, prezentujemy sylwetki bohaterów końcówki sezonu, czyli zwycięzców regat o mistrzostwo Pomorza. Pytamy o ich żeglarskie początki, plany i cele.

Tym razem poznamy najlepszą zawodniczkę województwa pomorskiego w klasie Bic Techno 293 6,8 m². Rywalizację w tej klasie zdominowała Linda Falkiewicz (rocznik 2006), reprezentantka Sopockiego Klubu Żeglarskiego.

Jak zaczęła się twoja przygoda z żeglarstwem?

Pasją do żeglarstwa zaraził mnie mój starszy brat Kacper. Pierwszy raz stanęłam na desce, z jednometrowym żaglem, w wieku sześciu lat. Było to na Półwyspie Helskim podczas wczasów z rodzicami. Tak mi się spodobało, że pojechałam na obóz windsurfingowy z Qbasport do szkółki ABC Surf w Kuźnicy. Zaraz po tych wakacjach chciałam zapisać się do klubu ale okazało się, że muszę jeszcze poczekać bo byłam wówczas za młoda. Zaczęłam więc trenować w szkółce Sopot Surf (znajdującej się na terenie SKŻ Sopot) z trenerem Damianem Kaczorowskim. Jak osiągnęłam wiek 8 lat to zapisałam się do klubu SKŻ Ergo Hestia Sopot, w którego barwach żegluję do dziś. Moimi trenerami byli Michał Pietrosiuk,  Arek i Michał Fedusio, Janek Suliński, a teraz przechodzę do grupy Roberta Pellowskiego.

Czyli do łódek cię nie ciągnęło, od razu wybrałaś windsurfing?

Raz rodzice zapisali mnie na półkolonie w Gdyni, gdzie pływało się na Optimistach. Już drugiego dnia po obiedzie przeniosłam się na deskę. Na Optimistach było za wolno i za nudno.

Czy pamiętasz swój pierwszy sukces żeglarski?

To były regaty organizowane przez Gdański Klub Żeglarski. Startowałam w klasie UKS z żaglem 3,0 m². Mimo trudnych warunków ukończyłam wtedy wszystkie wyścigi. To był dla mnie sukces, który dodatkowo zmobilizował mnie i zachęcił do dalszych treningów.

A jakie jest twoje największe osiągnięcie?

Za swoje największe osiągnięcie uważam każdy wygrany wyścig w regatach rangi mistrzostw Europy czy świata. Mam już takie trzy na koncie. Cieszę się też z drugiego miejsca w tegorocznych mistrzostwach Europy w windsurfingu lodowym.

Czy masz jakiegoś żeglarskiego idola?

Nie mam jednego konkretnego, ale staram się uczyć od każdego doświadczonego zawodnika. Podziwiam wszystkich naszych kadrowiczów.

Co myślisz o zmianie windsurfingowej konkurencji olimpijskiej na igrzyska w Paryżu?

Bardzo się z tego cieszę. Zanim jeszcze było pewne, że konkurencja się zmieni, zaczęłam trenować na foilu i wystartowałam już nawet kilka razy w regatach. Odczucia są zupełnie inne. Prędkość jest dużo większa. Na początku miałam problem z wyjściem z wody. Jak to opanowałam to zaczęły się wywrotki, takie, że zniszczyłam pierwszą deskę. Później było już z górki.

Jak widzisz swoją przyszłość w żeglarstwie?

Docelowo chciałabym wystartować w igrzyskach olimpijskich na foilu. Najbliższe plany żeglarskie to zgrupowanie w Hiszpanii na początku przyszłego roku. Będziemy się przygotowywać do kwietniowych Mistrzostw Europy w klasie Bic Techno 293, które odbędą się w Marsylii. Myślę, że to będą moje ostatnie regaty na żaglu 6,8 i wtedy przesiądę się już na 7,8. Teraz pracujemy w klubie nad przygotowaniem fizycznym, biegamy, chodzimy na basen. Trenujemy pięć razy w tygodniu. Mam też nadzieję, że zima dopisze i będzie możliwość treningów i startów na lodzie.

Stawiasz sobie jakieś cele wynikowe na przyszły sezon?

Myślę, że pierwsza piątka w Marsylii byłaby bardzo dobrym wynikiem. Marzy mi się zdobycie mistrzostwa Polski. Na Mistrzostwach Świata w Torbole w październiku, już na żaglu 7,8, chciałabym zakwalifikować się do złotej grupy.

Jak godzisz trenowanie tylu odmian windsurfingu z obowiązkami szkolnymi?

To jest ciężka praca. Często zarywam noce. Chodzę do 8 klasy w Niepublicznej Szkole Podstawowej Nowy Świat w Gdańsku. Chciałabym się dostać do dobrego liceum do klasy o profilu biologiczno-chemicznym, bo swoją przyszłość wiążę z medycyną. Mam jednak dobrych nauczycieli, którzy wspierają mnie w tym co robię, szczególnie pomaga mi moja wychowawczyni pani Renata Fede-Dobroszek.

To na inne hobby, poza żeglarstwem, raczej nie masz już czasu?

Był moment, że trenowałam równolegle fitness, szermierkę i windsurfing. Gdy zaczęła się szkoła musiałam z czegoś zrezygnować bo nie dało się wszystkiego pogodzić. Ciężko powiedzieć, że to hobby, ale interesuję się biologią. Przygotowuję się teraz do konkursu kuratoryjnego z tego przedmiotu. Jeśli zostanę jego laureatką to będę miała zapewnione miejsce w wybranym przez siebie liceum.

Dlaczego spośród tylu dyscyplin wybrałaś właśnie żeglarstwo?

Żeglowanie sprawia mi niesamowitą frajdę. Lubię to uczucie bezpośredniego kontaktu z naturą,  wiatrem i falami. Poza tym preferuję sporty indywidualne, tam wszystko zależy tylko ode mnie.

Najważniejsze wyniki Lindy w windsurfingu
7 miejsce – Mistrzostwa Świata 2019, Bic Techno 293, żagiel 6,8 – El Puerto de Santa Maria (Hiszpania)
2 miejsce – Mistrzostwa Polski Młodzików, Bic Techno 293, żagiel 6,8 – Szczecin
4 miejsce – Mistrzostwa Świata 2019, Formuła Windsurfing Foil – Puck
1 miejsce – Puchar Prezydenta Sopotu 2019, Bic Techno 293, żagiel 6,8 – Sopot
2 miejsce – Mistrzostwa Europy 2019, windsurfing lodowy, kategoria U17 – Estonia
3 miejsce – Mistrzostwa Polski Juniorów 2018, Formuła Windsurfing – Rewa
1 miejsce – Puchar Polski 2017, Bic Techno 293, żagiel 4,0
1 miejsce – Długodystansowe Mistrzostwa Polski 2017, Bic Techno 293, żagiel 4,0 – Giżycko

W fitnessie sportowym
1 miejsce – Mistrzostwa Europy Federacji WFF 2005, kategoria dzieci – Kowno (Litwa)

W szermierce
2 miejsce – Międzynarodowy Turniej Szermierczy 2016 – Drzonków

PODZIEL SIĘ OPINIĄ