< Powrót
28
grudnia 2015
Tekst:
Natalia Majcher
Zdjęcie:
fb Rolex Sydney Hobart

Rolex Sydney Hobart Yacht Race 2015 – najlepsi już na mecie

Dzisiaj, 28 grudnia o godzinie 21.58.30 czasu lokalnego w Hobart, jako pierwszy linię mety przekroczył amerykański „Comanche”, dowodzony przez Kena Reada. Uważany za najszybszy jacht jednokadłubowy na świecie, pokonał trasę z Sydney do Hobart w 2 dni, 8 godzin, 58 minut i 30 sekund.

Do pobicia aktualnego rekordu trasy – 1 dzień, 18 godzin, 23 minuty i 12 sekund – należącego do „Wild Oats XI” zabrakło Amerykanom ponad 9 godzin. Nie wystarczył najszybszy jacht, potrzeba jeszcze było trochę szczęścia i przede wszystkim sprzyjających warunków atmosferycznych, a tegoroczne do nich nie należały.

W  początkowej fazie wyścigu zwycięzca zmagał się z silnym i porywistym wiatrem, często zmieniającym kierunek i momentami bardzo słabym wiatrem pod koniec żeglugi. „Comanche” należący do małżeństwa Jim Clark i Kristy Hinze miał w trakcie wyścigu, podczas zderzenia z twardym obiektem, awarię jednego z mieczy. Ucierpiało zresztą wiele jachtów. Silny szkwał wraz z gwałtowną zmianą kierunku wiatru spowodował rozdarcie grota na „Wild Oats XI”, co było powodem wycofania się z wyścigu największego rywala „Comanche”. Ze 108 jednostek, które rozpoczęły regaty, odpadło 31.

– W imieniu Boba Oatley’a, rodziny Oatley’ów i całej załogi „Wild Oast XI” chciałbym pogratulować Kristy Hinze i całej załodze „Comanche” wygrania Rolex Sydney Hobart Yacht Race 2015 – napisał na oficjalnym profilu załogi „Wild Oats XI” jej sternik Mark Richards. – Podjęliście wyzwanie, przetrwaliście tę próbę i wygraliście w pięknym stylu. Przesyłamy pozdrowienia.

Kolejny jacht na mecie spodziewany jest jutro, 29 grudnia, w godzinach porannych czasu lokalnego. Gdy „Comanche” przecinał linię mety, kolejny jacht miał do niego jeszcze ponad 50 mil. Był to amerykański „Rambler” należący do George’a Davida.

Zwycięzcę w przeliczeniu i zdobywcę Pucharu Tattersalla poznamy, kiedy pozostałe jachty dotrą do mety.

Strona regat 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ