Rejsy

„Rybką” po Karaibach, czyli rodzinny rejs w czasach pandemii

Plan był taki: trzy lata rodzinnego żeglowania po Atlantyku i Pacyfiku, z przerwami na cumowanie w różnych egzotycznych, pięknych miejscach. Później sprzedaż łódki i powrót do Polski, do …

„Rybką” po Karaibach, czyli rodzinny rejs w czasach pandemiiwhitebay jvd 20
Galeria zdjęć (3) - zobacz wszystkie

Plan był taki: trzy lata rodzinnego żeglowania po Atlantyku i Pacyfiku, z przerwami na cumowanie w różnych egzotycznych, pięknych miejscach. Później sprzedaż łódki i powrót do Polski, do „normalnego” życia. Dwójka dorosłych, Małgorzata i Krzysztof Rybiccy, z dziećmi – Stasiem (dziś lat 7) i Anią (dziś lat 4) – podjęła się tego wyzwania na przełomie 2019 i 2020 roku. 

– O tym rejsie myśleliśmy od dawna – mówi Małgorzata. – Kupiliśmy łódkę, katamaran typu Leopard 45 i nazwaliśmy ją „Rybka”. Przez dwa sezony pływaliśmy po Karaibach z przerwami na powrót do Polski. Odwiedziliśmy wiele karaibskich wysp, przygotowując się do naszej wielkiej wyprawy. Wypłynęliśmy pod koniec 2019 roku z Trynidadu w stronę Martyniki, gdzie spotkaliśmy się z „Fryderykiem Chopinem” i jego załogą. Jesteśmy z nimi zaprzyjaźnieni, kiedyś pracowałam na tym żaglowcu. Było to więc spotkanie sentymentalne. Wspólnie spędziliśmy Boże Narodzenie na Martynice. Następnie pożeglowaliśmy na północ.

Żeglarska rodzina planowała dotrzeć do Saint Martin, a później na Brytyjskie Wyspy Dziewicze. W kolejce do cumowania czekało Portoryko, Panama i Galapagos i wreszcie cały Pacyfik. Niestety, plan trzeba było zweryfikować.

Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca

– Utknęliśmy na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych – wspomina Małgorzata Rybicka. – Tam zastał nas lockdown i tam przez dwa miesiące cumowaliśmy 30 metrów od przepięknej plaży w Zatoce White Bay, na którą nie mogliśmy zejść. Zazwyczaj to piękne miejsce, pełne jachtów, na których żyje wiele żeglujących rodzin. Teraz byliśmy sami. Efektem tego przymusowego postoju było to, że nasze dzieci nauczyły się świetnie pływać, bo codziennie mogły krążyć w wodzie dookoła jachtu. Mimo uciążliwości całej sytuacji wspominam to miejsce bardzo dobrze, bo doświadczyliśmy wielu wspaniałych gestów od lokalnych, przemiłych mieszkańców. Pewnego razu na przykład zrobili zrzutkę, każdy dał co miał, jeden mąkę, inny ryż, a jeszcze inny płatki dla dzieci, i podarowali nam to, bo my nie mogliśmy zejść na ląd i zrobić zakupów. Kiedy rygory lockdownu zostały troszkę rozluźnione, mogliśmy już pożeglować. Żeby schować się gdzieś przed sezonem huraganów popłynęliśmy na południe. Zatrzymaliśmy się na Martynice, przeszliśmy kwarantannę, zrobiliśmy zaprowiantowanie, bo tam jest trochę taniej niż na innych wyspach i dotarliśmy na Grenadę.

„Rybka” cumuje u wybrzeży Grenady do dziś. Głównie ze względu na zagrożenie epidemiczne, które w innych rejonach Karaibów jest większe niż na tej wyspie. W marinie Clarces Court Boatyard znalazło bezpieczną przystań kilkadziesiąt innych jachtów, na których  nie brakuje rodzin z dziećmi, z czego najbardziej cieszą się pociechy Małgorzaty i Krzysztofa.

– Dla dzieci to prawdziwy towarzyski raj – deklaruje żeglarka. – Nie ma wprawdzie żadnych polskich rodzin, ale to nie jest problem, nasze dzieciaki coraz lepiej mówią po angielsku. A najmłodsi naprawdę mają tu co robić, wody jest pod dostatkiem, jest piękna plaża i są zajęcia organizowane specjalnie z myślą o najmłodszych. Nasz Staś przez pięć tygodni uczestniczył w półkoloniach, które odbywały się na pobliskim latarniowcu. Przez pierwsze dwa tygodnie miał problemy komunikacyjne w kontaktach z innymi dziećmi, ale w końcu się przełamał i zaczął z nimi rozmawiać po angielsku. Organizowane są także „movie Fridays”, wieczorne seanse z bajkami Disneya i z popcornem. Dzieciakom to się bardzo podoba. Uważam, że nasze pociechy skorzystały na postoju tutaj bardziej, niż gdybyśmy popłynęli zgodnie z planem na Pacyfik i robili kilkutygodniowe przeloty od portu do portu.

Pacyficznej części wyprawy nie udało się rodzinie Rybickich zrealizować i nie wiadomo, czy będzie to możliwe do czasu zaplanowanego na jesień 2022 r. powrotu do Polski.

Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę
„Rybką” po Karaibach, czyli rodzinny rejs w czasach pandemii
„Rybką” po Karaibach, czyli rodzinny rejs w czasach pandemii

– Naszym celem było żeglowanie po Pacyfiku, odwiedzenie między innymi Nowej Zelandii i Australii, gdzie chcieliśmy sprzedać łódkę i kupić bilety powrotne do Polski. Gdybyśmy wiedzieli, że może z tym być kłopot, że będziemy pływać po Karaibach, inaczej byśmy się do rejsu przygotowali. Pewnie nawet kupilibyśmy mniejszą łódkę. Niestety, sytuacja jest wciąż kiepska. Australia i Nowa Zelandia zamknęły granice. Jeśli nie uda się nam wyruszyć w tamtym kierunku do kwietnia, to w ogóle nie ma sensu tam płynąć. Tymczasem trwa sezon cyklonów. Niedawno cyklon przeszedł przez Fidżi. Optymalne byłoby przeczekać złą aurę na Polinezji Francuskiej. Tam z kolei pogarsza się stosunek lokalnej ludności do wszelkich przybyszów. Zdarza się, że jachty są obrzucane kamieniami, odcinane są kotwice, żeglarze są przeganiani, bo ich jachty „psują widoki”. To kolejny powód, dla którego trzeba sobie na razie Pacyfik odpuścić. Wszystko wskazuje na to, że w tym sezonie będziemy kręcić się po Karaibach.

„Rybka” popłynie z Grenady na Bahamy. Żeglujące małżeństwo przygotowuje się na taką ewentualność, kupili locje i odpowiednie mapy. Co potem? Żeglarze opracowali trzy scenariusze.

Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

– Możemy popłynąć do Stanów, a stamtąd, przez Azory do Europy – wyjaśnia Małgorzata. – Lato spędzimy na Morzu Śródziemnym, a potem, na kolejny sezon wrócimy na Karaiby. Łódkę sprzedamy na Florydzie i polecimy do Polski. Druga opcja zakłada, że z Bahamów wrócimy na Grenadę albo popłyniemy na Trynidad Tobago. Trzecia wersja przewiduje, że popłyniemy do Panamy. Na wyspie Bocas del Toro przeczekalibyśmy sezon huraganów. Nie wiemy jeszcze na co się zdecydujemy. To zależy od wielu czynników, w tym od sytuacji epidemicznej. Robimy wszystko, by uniknąć zakażenia i nie narażać na nie dzieci. W tym rejonie świata lepiej nie chorować, bo w zależności od wyspy i kraju służba zdrowia jest na różnym poziomie.

Małgorzata wie co mówi, bo Karaiby zna dobrze. Przez wiele lat organizowała rejsy w tym rejonie. Na czas rodzinnej żeglugi zawiesiła firmę i… wróciła na Karaiby z mężem i dziećmi. Opieka nad dziećmi w czasie takiego rejsu wiąże się z wieloma dodatkowymi obowiązkami. Jednym z nich jest „domowa szkoła”.

– Ania ma dziś 4 lata i jeszcze do szkoły nie chodzi, ale Staś jest już w pierwszej klasie – wyjaśnia żeglarka. – Jeszcze przed wyruszeniem w rejs skończył zerówkę, a teraz uczy się zdalnie w jedynej tego typu w Polsce szkole dla dzieci ciągle podróżujących i będących z dala od kraju. To Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą. Nauka prowadzona jest niemal o każdej porze dnia i nocy, w zależności od strefy czasowej, w której znajdują się uczniowie. Zasada jest taka, że raz na tydzień musimy być w zasięgu dobrego internetu, żeby syn mógł uczestniczyć w konsultacjach z angielskiego i edukacji wczesnoszkolnej. Zadania z pozostałych przedmiotów otrzymuje mailem i wypełnia, a potem odsyła do nauczycieli. Warunkiem uzyskania w takiej „światowej” szkole promocji do następnej klasy są dobre wyniki prac kontrolnych, których jest zazwyczaj cztery w ciągu roku z każdego przedmiotu oraz ponad pięćdziesięcioprocentowa frekwencja na zajęciach przy komputerze. Jeszcze nie mamy podręczników, ale płyną do nas na „Fryderyku Chopinie”, z którym za kilka tygodni spotkamy się na Martynice.

Edukacja przynosi efekty, bo Staś całkiem dobrze radzi sobie z czytaniem. Przeczytał kilka książek i bardzo mu się to podoba. Jedynym problemem jest konieczność dłuższej koncentracji i skupienia się na lekcjach. Czynników rozpraszających nie brakuje – dookoła plaża, woda i piękne krajobrazy.

Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik
„Rybką” po Karaibach, czyli rodzinny rejs w czasach pandemii
„Rybką” po Karaibach, czyli rodzinny rejs w czasach pandemii

Krzysztof, który na czas rejsu wziął urlop wychowawczy na córkę, przejął część rodzicielskich obowiązków i zajmuje się zarówno gotowaniem, jak i nauką syna. Sam też musi się czasem podszkolić, bo jako zawodowy pilot zobowiązany jest do okresowego zdawania egzaminów i ćwiczenia procedur (podobnie jak syn, za pośrednictwem komputera), a we wrześniu 2022 roku będzie musiał odnowić licencję.

– Dlatego musimy wtedy wrócić do Polski – wyjaśnia Małgorzata. – Ania pójdzie do szkoły podstawowej, a Staś rozpocznie naukę w trzeciej klasie. Zdąży jeszcze wdrożyć się w naukę w klasie, zanim zacznie się kolejny etap edukacji. Nie możemy sobie pozwolić na „rzucenie wszystkiego” i życie w trasie. Chcemy, żeby dzieci miały dobre wykształcenie. Teraz mają możliwość zobaczenia świata, spotkania z innymi ludźmi, z ich stylem życia, z nieznaną w Polsce przyrodą. To też swego rodzaju nauka, ale tradycyjna wiedza też jest ważna. My z kolei mamy swoje zobowiązania zawodowe. Krzysiek uwielbia latać i już za tym tęskni. Kiedy dzieci dorosną, będą robić co chcą, a my – na emeryturze – będziemy mieli czas na realizację swoich pasji i planów. Życie na jachcie to będzie nasz świat.

Strona wyprawy

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Polboat Yachting Festival 2026Nasz patronatBiznes27 lipca 202618:28Polboat Yachting Festival 2026 zakończony. Pięć nagród Gdynia POLBOAT Award i blisko 30 premierOskar Wojciechowski · 3 min czytaniamateriały ŻSTW SzczecinRejsy25 lipca 202613:04Żagle 2026 w Szczecinie. Ponad 30 żaglowców, rejsy po Odrze i trzy dni koncertówRedakcja · 2 min czytaniaORP ISKRARejsy22 lipca 202615:48ORP Iskra już w czwartek w Szczecinie. Bezpłatne wejście na pokład przy Bulwarze ChrobregoRedakcja · 1 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy18 lipca 202615:19Dar Młodzieży wraca do Polski. Powitanie w Gdyni już 24 sierpniaRedakcja · 2 min czytaniaEtap pośredni – port we WładysławowieRejsy17 lipca 202613:31SOLO do Łeby. Spełniam marzenie, żeby popłynąć samotnie gdzieś dalejRedakcja · 2 min czytaniaregaty Energa Nord Cup GdańskSport i regaty15 lipca 202618:15Żeglarz wśród gwiazd. Sławosz Uznański-Wiśniewski i jego droga z kadry narodowej na Międzynarodową Stację KosmicznąRedakcja · 4 min czytaniaMOPR MazuryRejsy15 lipca 202616:26Kosmiczna technologia na Mazurach. Jak aplikacja ŻEGLUJ! skraca czas dotarcia ratowników MOPROskar Wojciechowski · 7 min czytaniaCullen Bay Marina z lotu ptaka, 9 lipcaRejsy12 lipca 202621:50Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśninyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniafot. Uniwersytet Morski w Gdyni - Dar MłodzieżyRejsy5 lipca 202617:20„Dar Młodzieży” w wielkiej paradzie żaglowców w Nowym Jorku na 250-lecie USAOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaBałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaŻeglarstwo1 lipca 202615:55Bałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaMaciej Frąckiewicz · 3 min czytaniaDar Szczecina TTSR 2026 Fot Centrum ZeglarskieSport i regaty1 lipca 202613:01„Dar Szczecina” i „Kapitan Głowacki” zwycięzcami pierwszego etapu The Tall Ships RacesMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyRejsy30 czerwca 202616:37Krzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaX Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatGdynia23 czerwca 202616:39X Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaJuż za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaPomorski Związek Żeglarski12 czerwca 202614:20Już za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonNa świecie11 czerwca 202614:04Dar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonKamil Kusier · 6 min czytaniaKrzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiŻeglarstwo10 czerwca 202613:57Krzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaKrzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataŻeglarstwo20 maja 202615:55Krzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaTrwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachŻeglarstwo20 maja 202612:10Trwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachMaciej Frąckiewicz · 2 min czytania„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaŻeglarstwo19 maja 202614:48„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży w Kadyksie przed wielkim crossingiem. Pora na AtlantykŻeglarstwo10 maja 202620:50Dar Młodzieży w Kadyksie przed wielkim crossingiem. Pora na AtlantykKamil Kusier · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany DatyŻeglarstwo8 maja 202606:50Krzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany DatyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaWolne miejsca na The Tall Ships Races także na „STS Kapitan Głowacki”The Tall Ships Races4 maja 202614:22Wolne miejsca na The Tall Ships Races także na „STS Kapitan Głowacki”Maciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaNabór uzupełniający na The Tall Ships Races. Nie tylko dla mieszkańców SzczecinaŻeglarstwo30 kwietnia 202614:27Nabór uzupełniający na The Tall Ships Races. Nie tylko dla mieszkańców SzczecinaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaKrzysztof Baranowski mógł znowu ruszyć dookoła świataNa świecie28 kwietnia 202614:24Krzysztof Baranowski mógł znowu ruszyć dookoła świataMaciej Frąckiewicz · 2 min czytania