< Powrót
11
listopada 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Jurand Goszczyński
Setką przez Atlantyk 2021
Uczestnicy regat Setką przez Atlantyk 2021.

Samotnicy wystartowali w regatach Setką przez Atlantyk 2021

Czterech żeglarzy rozpoczęło w czwartek 11 listopada udział w trzeciej edycji transatlantyckich regat Setką przez Atlantyk 2021. Będą musieli pokonać w dwóch etapach około 3500 Mm.

Z rocznym, pandemicznym opóźnieniem rozpoczęły się jedyne polskie zmagania oceaniczne. 11 listopada w portugalskim Sagres czterech żeglarzy wystartowało w regatach Setką przez Atlantyk, organizowanych przez Janusza Maderskiego – konstruktora tytułowych jachtów Setek. Początkowo do rywalizacji przygotowywało się dwanaście osób, jednak ostatecznie popłynęła czwórka.

– Niestety w ciągu roku ceny materiałów żeglarskich poszły ostro w górę, nawet o 60 procent, więc nie wszystkim udało się przygotować jachty – tłumaczy Janusz Maderski. – Inna sprawa, że zawsze dopiero na starcie okazywało się, ile osób ostatecznie popłynie. W 2016 roku  planowało płynąć ponad 30. Wystartowało osiem. Z kolei Marcina Klimczaka nie było na liście startowej i został dokooptowany do ekipy już w Portugalii.

Regaty Setką przez Atlantyk rozpoczęła czwórka żeglarzy – Jurand Goszczyński na „Alczento”, Jakub Dąbrowski na „Shaka”, Luděk Chovanec na „Stovce” oraz Adam Radecki na „Dream Catcher”. Ostatni z uczestników planował wspólnie z Edytą Krakowiak niezależny transatlantycki rejs w ramach projektu 3×100, ale ostatecznie dołączył do wyścigu.

– Chłopaki napisali do mnie i Edyty z pytaniem, czy nie chcielibyśmy popłynąć z nimi – opowiada Adam Radecki. – Ponieważ i tak planowałem płynąć równolegle do nich, zgodziłem się i dołączyłem. A Edyta prawdopodobnie spotka się z nami na Wyspach Kanaryjskich.

Setką przez Atlantyk 2021

Setki w portugalskim Portimão.
Fot. Jurand Goszczyński

Miejscem zbiórki uczestników regat było Portimão, gdzie żeglarze mogli poczynić ostatnie przygotowania. W środę rano 10 listopada popłynęli do Sagres, skąd dzień później wystartowali.

– Ostatnie dni upłynęły mi na sprawdzeniu wszystkiego, co do tej pory zrobiłem na łódce – mówi Jurand Goszczyński. – Koncentruję się na ergonomii i optymalizacji, żeby np. łatwo było sięgnąć po butelkę z wodą. Łódka jest przygotowana i w miarę sprawdzona. A atmosfera wśród uczestników jest gorąca!

Regaty Setką przez Atlantyk podzielone są na dwa etapy. Pierwszy, który właśnie się rozpoczął, zakończy się w Santa Cruz na Wyspach Kanaryjskich. 10 grudnia wystartuje stamtąd drugi etap, który finał będzie miał na Karaibach – z powodu zmieniających się ograniczeń pandemicznych nie wiadomo jednak jeszcze, w którym kraju. Łącznie żeglarze będą musieli pokonać około 3500 Mm.

– Mam rywalizację we krwi, zawsze lubiłem się ścigać, więc chciałbym popłynąć jak najszybciej – deklaruje Jakub Dąbrowski. – Nie traktuję tego jako turystycznej zabawy. Będę się koncentrował na tym, żeby utrzymywać łódkę w jak najlepszej prędkości, wyciągać jak najwięcej węzłów i rywalizować o pierwsze, drugie lub trzecie miejsce.

Zmagań nie będzie można śledzić na trackingu, ale pozycję poszczególnych zawodników i informacje od nich podawał będzie Janusz Maderski na stronie regat i profilu na Facebooku.

Co myślisz o tym artykule?
+1
10
+1
2
+1
1
+1
2
+1
1
+1
0
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ