Sezon nad Bałtykiem 2026 na plus. Izba: we wrześniu obłożenie w części hoteli powyżej 80 procent
Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie uznała mijające wakacje nad Bałtykiem za udane, choć pogoda w lipcu i sierpniu bywała mocno kapryśna. Jak podaje Izba, we wrześniu obłożenie w niektórych zachodniopomorskich hotelach wciąż przekracza 80 procent, a wydarzeniem sezonu było otwarcie Hotelu Gołębiewski w Pobierowie – 10 czerwca, z ponad 500 pokojami na start. W opublikowanym 31 sierpnia podsumowaniu zabrakło jednak danych o frekwencji, przychodach i porównania rok do roku, a o marinach i czarterach nie ma w nim ani słowa.
Hotel Gołębiewski Pobierowo · fot. Gołębiewski Pobierowo/FacebookWakacje 2026 zamknęły się nad polskim morzem lepiej, niż sugerowałyby prognozy pogody. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie ocenili mijający sezon jako udany i wskazali dwa zjawiska, które go napędziły: modę na wypoczynek w kraju oraz jeden obiekt, o którym mówiła cała branża.

Rekordowy czerwiec, kapryśny lipiec i sierpień
Izba przypomina, że dobry wynik zwiastowała już frekwencja w majówkę i rekordowy czerwiec. Lipiec i sierpień również cieszyły się dużym zainteresowaniem, choć pogoda nad Bałtykiem bywała momentami bardzo zmienna. W ocenie przedsiębiorców to nie przesądziło o rezultacie sezonu.
Reklama · BiznesReklama przy tematach biznesu żeglarskiegoReklama i współpraca →„To był bardzo dobry sezon. Nad morzem nie ma już jednak tak wyraźnych granic sezonowych" – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Zdaniem Mojsiuk zmienna pogoda przestała być dla Pomorza Zachodniego wyrokiem, bo turyści przyjeżdżają tu po coś innego niż gwarancja słońca: po jakość hoteli, strefy SPA i wellness, oceanaria, muzea i parki rozrywki. Izba odnotowuje przy tym, że drugi sezon parku Hossoland wypadł zdecydowanie lepiej niż pierwszy. „Rozmawiając z hotelarzami, właściwie nie słyszałam narzekań, można więc stwierdzić, że jest dobrze" – dodaje prezes Izby, podsumowując całość jednym zdaniem: „Mamy modę na Polskę i modę na wypoczynek nad Bałtykiem".
Jedyna liczba, jaką Izba podaje w komunikacie, dotyczy końcówki sezonu. Wakacje się skończyły, ale ruch nie ustał: według informacji Północnej Izby Gospodarczej obłożenie w hotelach we wrześniu pozostaje na wysokim poziomie, a w części obiektów przekracza 80 procent. Danych o łącznej frekwencji, przychodach branży czy porównania z rokiem 2025 w podsumowaniu nie ma.
Reklama · BiznesPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Gołębiewski w Pobierowie premierą sezonu
Za najważniejsze wydarzenie wakacji Izba uznała otwarcie Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Obiekt uruchomiono 10 czerwca 2026 roku, wcześniej niż planowany pierwotnie 26 czerwca, i na start udostępniono w nim ponad 500 pokoi. Docelowo ma ich być 1240, co czyni go największym hotelem w Polsce.
Izba wyraźnie jednak studzi entuzjazm wobec jednej inwestycji. „Musimy jednak pamiętać, że naszej marki nie buduje jeden obiekt. Jeden turysta wybierze ten wielki hotel, a inny będzie szukać kameralnego pensjonatu. Różnorodność przyciąga nad Bałtyk" – mówi Hanna Mojsiuk.
Reklama · BiznesArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Lista kurortów, które radziły sobie najlepiej, jest w komunikacie krótka i bez procentów. „Oczywiście Świnoujście, Międzyzdroje i Kołobrzeg, ale do tej listy dopisujemy szturmem podbijające rynek Pobierowo i mniejsze kurorty, które przyciągają turystów szukających kameralnego wypoczynku. Tutaj widziałem wielu turystów choćby w Dźwirzynie, Pogorzelicy czy Rewalu" – wskazuje Kamil Pyclik, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Świnoujściu.

Cztery dni zamiast dwóch tygodni
Zmienia się nie tylko liczba gości, ale i długość pobytu, a to dla obsługi ruchu w portach i przystaniach ma znaczenie nie mniejsze niż dla hotelarzy. „Nad morze lubimy jeździć częściej, ale na krótkie wypady. Rzadko zdarza się, że ktoś przyjeżdża na dwa tygodnie, a częściej mamy gości od czwartku do niedzieli. Rezerwacji najwięcej jest na lipiec, a od długiego sierpniowego weekendu liczba powoli spada" – mówi Grzegorz Dobosz, właściciel hotelu Hamilton w Świnoujściu.
Reklama · BiznesWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →Drugim czynnikiem, który Izba wymienia po stronie podaży, są apartamenty na wynajem. Jak zauważa Mirosław Król, cytowany w komunikacie jako ekspert rynku nieruchomości, podaż apartamentów w dużych kurortach mocno wzrosła, bo kolejne inwestycje są oddawane do użytku, a lokale bez stałych właścicieli zwykle trafiają na rynek najmu i pracują na siebie także po sezonie.
O wodzie w podsumowaniu nie ma ani słowa
Z żeglarskiego punktu widzenia komunikat Izby ma wyraźną lukę: nie pojawia się w nim żadna wzmianka o marinach, portach jachtowych ani czarterach. Podsumowanie mierzy sezon łóżkami hotelowymi i apartamentami, nie miejscami przy kei, choć Pomorze Zachodnie zbudowało w ostatnich latach jedną z gęstszych sieci portów jachtowych w kraju.
Skala tego ruchu jest niebagatelna. Marinę Solną w Kołobrzegu, jak podaje miejski serwis Kołobrzegu, odwiedza corocznie przeszło tysiąc jachtów z całego świata; port dysponuje podnośnikiem o nośności 35 ton i własnym serwisem. W Szczecinie North East Marina jako pierwszy port jachtowy w mieście odebrała w tym roku Błękitną Flagę, a remont jej deptaku zamknął się kwotą około 285 tys. zł. Sezon regatowy na tym wybrzeżu też miał swój punkt kulminacyjny – morskie mistrzostwa Polski ORC rozstrzygnęły się w sierpniu w Kołobrzegu.
Bez danych o postojach, czarterach i obrotach portów jachtowych obraz sezonu nad Bałtykiem 2026 pozostaje więc niepełny. Jeśli mariny Pomorza Zachodniego mają w tej dyskusji własne liczby, to najlepszy moment, by je pokazać – akurat teraz, gdy branża liczy pieniądze i planuje przyszły rok.























