Rejsy

„Sputnik II” na Malcie – Zamki na piasku

Relacja z rodzinnego rejsu śladami Magellana żeglarzy z Kamienia Pomorskiego. – Bruno chyba oszalał! Cały czas stęka coś pod nosem i próbuje wychylić się z kokpitu. No nie …

„Sputnik II” na Malcie – Zamki na piasku00 Valletta panorama 2015 08 31
Galeria zdjęć (17) - zobacz wszystkie

Relacja z rodzinnego rejsu śladami Magellana żeglarzy z Kamienia Pomorskiego.

– Bruno chyba oszalał! Cały czas stęka coś pod nosem i próbuje wychylić się z kokpitu. No nie mam już siły go tak ciągle trzymać! – skarżyła się Karolina podczas jednego z czterech poranków na środku Morza Śródziemnego, kiedy przeprawialiśmy się z Krety wprost na Maltę.

– Pewnie się nudzi i sam nie wie czego chce… – skomentowałem.

– Bruno! Czego tam szukasz za burtą, nic tam ciekawego nie ma!

Lekko zdenerwowana Karolina przyciągnęła energicznie ciekawskiego bobasa do siebie, wyglądając jednocześnie poza obręb kokpitu.

– O kurcze! Bruno znalazł latającą rybę na pokładzie! To dlatego tak bardzo próbował się tam dostać!

Była to już druga rybka, która wskoczyła do nas podczas nocnego żeglowania. Niestety nasz najmłodszy załogant zauważył ją za późno, by dać nam szanse na jej skuteczny ratunek. Na patelnię była z kolei za mała, więc po dokładnym obejrzeniu, truchło wróciło do morza.

Dziesięciomiesięczny żeglarz zaczął ostatnio zaskakiwać nas swoją spostrzegawczością. Nauczył się pokazywać małym paluszkiem wszystkie statki, które przepływają obok „Sputnika II”, nie przeoczy żadnego ptaka, który pojawi się w jego polu widzenia, stęka podekscytowany na widok powiewających na wietrze flag i wskazuje pytającym wzrokiem każde urządzenie, które podejrzewa o bycie lampą. Czasem nawet wyciąga rączkę i wskazuje przedmiot z zupełnie nowej dla niego kategorii, jakby prosił o podanie mu jego nazwy.

Reklama · RejsyReklama przy rejsach i czarterachReklama i współpraca

Obserwowanie postępów w jego rozwoju jest dla nas nagrodą za niewygody, które często musimy znosić, starając się pogodzić rodzicielstwo z podróżowaniem na małym, zagraconym jachcie.

W trakcie prawie pięciu dni żeglowania przemieściliśmy się niecałe pięćset mil na zachód. Trzy doby wiały słabe i raczej przeciwne wiatry, dwa dni męczyliśmy nasz stary silnik z powodu całkowitej flauty.

Ostatecznie pożegnaliśmy się z Grecją, w której spędziliśmy pięć miesięcy. Aż trudno uwierzyć, że byliśmy tam tak długo! Z jednej strony cieszyliśmy się, że zmieniamy już miejsce i kulturę, z drugiej żal nam było opuszczać ten zwariowany kraj, który nie daje się zaszufladkować w żadnej kategorii i w którym każdy może znaleźć to, czego szuka. Odwiedziliśmy zaledwie kilkadziesiąt wysp, z prawie dwóch tysięcy. Nie możemy powiedzieć, że poznaliśmy Grecję. Myślę, że nie mogą tego powiedzieć nawet rodowici Grecy.

Zdołaliśmy zaledwie liznąć tę krainę, ale nawet ta krótka degustacja pozwoli mi na zawsze zapamiętać smak pieczonej kozy w sosie cytrynowym serwowanej na Tilos z kieliszkiem raki domowej roboty, wulkaniczny zapach siarki, zmieszany z balsamicznym aromatem rozgrzanych słońcem zarośli cierniowych na Nisiros, widok wiosennego słońca, rozpraszającego ostatnie kwietniowe chmury nad kwitnącą zatoką Argostoli na Kefalonii i psychodeliczny szum podnieconych upałem cykad na Kosie.

Nie zdołaliśmy zobaczyć wszystkiego o czym marzyliśmy, ale na to musielibyśmy poświęcić chyba całe życie.

Przed wyruszeniem z naszego ostatniego, greckiego portu Chania na Krecie, kupiłem na drogę angielskie wydanie „Report to Greco” Nikosa Kazantzakisa, znanego głównie jako autora „Greka Zorby”. Mijając ostatnie kreteńskie skały czytałem o nocnej wspinaczce autora na najwyższy szczyt tej wyspy. Zdobycie szczytu zostało nagrodzone niezwykłym widokiem wschodu słońca, który pisarz określił jako najwspanialszy widok na świecie. Czytałem o znajdującej się na trawersie lewej burty pirackiej wysepce, będącej kiedyś gniazdem szajki, której przewodził jego pradziadek.

Mijając górę, będącą filmową scenografią „Greka Zorby” przypominałem sobie różne typy charakterów, które tu spotkałem. W tym samym czasie poczułem, że wbrew moim dotychczasowym refleksjom, Grecja rzuciła na mnie czar, który nie pozwoli mi o niej zapomnieć i który prawdopodobnie zmusi mnie kiedyś do ponownych odwiedzin krainy Odyseusza.

Do zobaczenia nasi greccy przyjaciele, którzy tak serdecznie i szczerze ugościliście nas na waszych wyspach i którzy pozwoliliście dziwić się wam, śmiać się razem i dyskutować. Jasas!

Reklama · RejsyPromuj swoją markęSprawdź ofertę

Piątego dnia po wyruszeniu z Chania, tuż przed zachodem słońca, wciągnęliśmy na maszt maltańską flagę i niedługo potem dobiliśmy do kei, w stolicy wyspy Vallettcie. Natychmiast poczuliśmy przeskok cywilizacyjny. Państwo Malta, składające się z trzech blisko położonych wysepek: Malty, Comino i Gozo, to w zasadzie jedna wielka aglomeracja miejska, w wysokim stopniu zurbanizowana, nie zostawiająca zbyt wiele przestrzeni dla rolnictwa i dzikiej przyrody.

Ta kraina podarowana niegdyś przez cesarza Karola V zakonowi Joannitów, w zamian za jednego sokoła maltańskiego rocznie, jest dosłownie naszpikowana zabytkami i potężnym ładunkiem europejskiej kultury. Valletta i okoliczne zatoczki stanowią wielką miejską fortecę, której budynki, zarówno mieszkalne jak i obronne, wzniesione są z żółtych bloków łatwego w obróbce piaskowca.

Materiał, który doskonale nadawał się do szybkiego budowania nie wytrzymuje jednak próby czasu i chociaż znakomicie odpierał tureckie ataki podczas wielkiego oblężenia w XVI wieku oraz dawał ochronę obrońcom wyspy podczas niemieckich bombardowań, dziś rozsypuje się pod wpływem czynników atmosferycznych, zmuszając Maltańczyków do prowadzenia nieustannej renowacji starej architektury. Miasto ma jednak niezwykły klimat, będący połączeniem brytyjskiej zaradności i gospodarności, śródziemnomorskiego luzu, postkolonialnego bałaganu, rycerskiej godności, pozostawionej w spadku po Kawalerach Maltańskich i awangardowej, europejskiej nowoczesności.

W nowej dzielnicy spotyka się tłumy młodych, wykształconych pracowników z Malty i całej Unii Europejskiej, pracujących w dynamicznie rozwijającym się sektorze finansowym. W portowych zaułkach można porozmawiać z sędziwym majstrem, który w walącym się garażu pełnym kanarków reperuje swoje zabytkowe auto, pamiętające czasy brytyjskiego imperium.

W kawiarniach i piekarniach, schowanych w bocznych uliczkach starego miasta, eleganckie starsze panie dyskutują bez pośpiechu o pogodzie. Przypadkowi przechodnie starają się radośnie i z własnej inicjatywy pomóc turystom, szukającym drogi. Uliczni sprzedawcy tandetnych pamiątek nawołują do mocnej wiary w Chrystusa, a zasymilowani emigranci z Afryki, zagospodarowują luki, pozostawione na rynku przez młodych Maltańczyków, którzy wolą żyć w Londynie, Rzymie i Berlinie.

– Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, żeby wrócić do Sudanu? – pytałem przypadkowo spotkanego Josefa z Afryki, z którym w marinie dopijaliśmy resztkę raki przywiezionej z Grecji.

– To niemożliwe. Sudan to piękny kraj, w którym jest wszystko czego potrzeba do życia. Woda, ziemia, słońce, powietrze a nawet ropa. Ale ludzie nie potrafią tego uszanować i ciągle się kłócą. Wojny trwają już tak długo, że nikt nie wie o co poszło i w czym jest problem. Gdybym teraz wrócił, natychmiast dostałbym kulkę. Widzisz tego kota? Jego życie tutaj jest więcej warte niż człowieka w Afryce. Poza tym mam tu rodzinę. Oni nigdy nie byli w Afryce.

Reklama · RejsyArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

– Twoja żona jest z Malty?

– Tak, to rodowita Maltanka. Ona i mój syn są chrześcijanami, a ja jestem muzułmaninem, bo w takiej rodzinie się urodziłem, ale żona i chłopak nie chcą mojej wiary i nie mam z tym problemu. Natomiast zgodnie z zasadami mojej religii muszę ci opowiedzieć o Allahu i zaproponować zmianę wiary. Nie musisz jej przyjąć, ale muszę cię poinformować.

– Próżne twoje wysiłki, ale nie ma sprawy. Najpierw jednak wypijmy ostatnią kolejkę. Za zdrowie dobrych ludzi na całym świecie!

– Zdrowie!

By dobrze poznać Vallettę, trzeba by spędzić tam przynajmniej dwa tygodnie. Profesjonalnie przygotowana oferta turystyczna i doskonała atmosfera miasta, powinny przypaść do gustu każdemu podróżnikowi. Po trzech dniach w stolicy Malty postanowiliśmy jednak odwiedzić także dwie pozostałe wysepki archipelagu.

Kilka godzin leniwej żeglugi zajęło nam dotarcie do popularnego kotwicowiska Blue Lagoon na wysepce Comino.

– Co za okropny tłok! – zmartwiła się Karolina na widok prawie setki łodzi okupujących zatoczkę. – Nie ma gdzie rzucić kotwicy.

– Nic na to nie poradzimy. Jest niedziela i wszyscy Maltańczycy wylegli nad wodę. Kultura weekendowego żeglowania jest tutaj tak samo rozwinięta jak w Szwecji! Ale poczekajmy parę godzin. Jestem pewien, że miejscowi wrócą na noc do swoich marin.

Reklama · RejsyWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik

Zgodnie z przewidywaniami, w nocy na kotwicowisku zostało tylko kilka jachtów. Udało nam się znaleźć upragniony spokój i idealne miejsce do nocnego nurkowania w fosforyzującej wodzie.

Na deser zostawiliśmy sobie urocze i ciche kotwicowiska wokół Gozo. Wyspa słynie z doskonałych miejsc do nurkowania i niezwykłych osiągnięć lokalnych rybaków.

Wcześnie rano, 17 kwietnia 1987 roku, rybak Alfredo Cutajar przyholował do portu zdobycz, która okazała się być największym na świecie rekinem białym, o długości 7,13 m i wadze 3 ton! Samica musiała niedawno urodzić, a w jej wnętrznościach znaleziono 2-metrowego rekina błękitnego, 2,5 metrowego delfina w dwóch kawałkach i 70 cm żółwia! Rekin został złowiony na pływające haki.

Informację o potworze przyniosła mi Karolina, kiedy kończyłem pisać naszą relację i myślałem o następnym przelocie na Sycylię.

– Zobacz jakie rybki trafiają się w tych wodach! – zawołała, pokazując pocztówkę dokumentującą rekordowy połów.

– O cholera… mogłaś mi tego nie pokazywać. Od tej pory kąpiel w morzu nie będzie już dla mnie taka sama.

Gozo, Malta 31.08.2015 r.

Sputnikiem dookoła Ziemi

Realizowana jako przygoda życia, zaplanowana na 4 lata, wyprawa wokół ziemi żeglarzy z Kamienia Pomorskiego. Płyną „Sputnikiem II” (40-letni, szwedzki Shipman 28). Więcej: http://sputnikteam.pl/

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Kapitan Krzysztof Baranowski w Cullen Bay Marina przed wyjściem w morzeRejsy30 lipca 202617:08Kapitan Krzysztof Baranowski wypłynął z Darwin. Dwa tygodnie napraw, gościnna Polonia i kurs na MauritiusRedakcja · 4 min czytaniaMichalina Goździk - rehabilitacja po upadku z koniaRejsy29 lipca 202622:06Zbiórka dla 14-letniej Michaliny. O jej rehabilitacji słyszą pasażerowie rejsów w DarłówkuRedakcja · 1 min czytaniaPolboat Yachting Festival 2026Nasz patronatBiznes27 lipca 202618:28Polboat Yachting Festival 2026 zakończony. Pięć nagród Gdynia POLBOAT Award i blisko 30 premierOskar Wojciechowski · 3 min czytaniamateriały ŻSTW SzczecinRejsy25 lipca 202613:04Żagle 2026 w Szczecinie. Ponad 30 żaglowców, rejsy po Odrze i trzy dni koncertówRedakcja · 2 min czytaniaORP ISKRARejsy22 lipca 202615:48ORP Iskra już w czwartek w Szczecinie. Bezpłatne wejście na pokład przy Bulwarze ChrobregoRedakcja · 1 min czytaniaDar MłodzieżyRejsy18 lipca 202615:19Dar Młodzieży wraca do Polski. Powitanie w Gdyni już 24 sierpniaRedakcja · 2 min czytaniaEtap pośredni – port we WładysławowieRejsy17 lipca 202613:31SOLO do Łeby. Spełniam marzenie, żeby popłynąć samotnie gdzieś dalejRedakcja · 2 min czytaniaregaty Energa Nord Cup GdańskSport i regaty15 lipca 202618:15Żeglarz wśród gwiazd. Sławosz Uznański-Wiśniewski i jego droga z kadry narodowej na Międzynarodową Stację KosmicznąRedakcja · 4 min czytaniaMOPR MazuryRejsy15 lipca 202616:26Kosmiczna technologia na Mazurach. Jak aplikacja ŻEGLUJ! skraca czas dotarcia ratowników MOPROskar Wojciechowski · 7 min czytaniaCullen Bay Marina z lotu ptaka, 9 lipcaRejsy12 lipca 202621:50Kapitan Krzysztof Baranowski dopłynął do Darwin. METEOR pokonał Morze Arafura i trudne cieśninyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniafot. Uniwersytet Morski w Gdyni - Dar MłodzieżyRejsy5 lipca 202617:20„Dar Młodzieży” w wielkiej paradzie żaglowców w Nowym Jorku na 250-lecie USAOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaBałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaŻeglarstwo1 lipca 202615:55Bałtyk się przegrzewa. Zakwity sinic będą coraz częściej zamykać kąpieliskaMaciej Frąckiewicz · 3 min czytaniaDar Szczecina TTSR 2026 Fot Centrum ZeglarskieSport i regaty1 lipca 202613:01„Dar Szczecina” i „Kapitan Głowacki” zwycięzcami pierwszego etapu The Tall Ships RacesMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyRejsy30 czerwca 202616:37Krzysztof Baranowski, urodzinowa Papua Nowa Gwinea i ważne naprawyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaX Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatGdynia23 czerwca 202616:39X Żeglarska Parada Świętojańska odwołana. PoZŻ wydał komunikatMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaJuż za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaPomorski Związek Żeglarski12 czerwca 202614:20Już za dwa tygodnie jubileuszowa X Żeglarska Parada ŚwiętojańskaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonNa świecie11 czerwca 202614:04Dar Młodzieży płynie po historię. Z rajskich wód Bahamów na nowojorski HudsonKamil Kusier · 6 min czytaniaKrzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiŻeglarstwo10 czerwca 202613:57Krzysztof Baranowski już w trasie i jest coraz bliżej portu w AustraliiMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaKrzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataŻeglarstwo20 maja 202615:55Krzysztof Baranowski ponownie zatrzymany na trasie rejsu dookoła świataMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaTrwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachŻeglarstwo20 maja 202612:10Trwają zgłoszenia do Żeglarskiej Akcji Badania Akwenów na MazurachMaciej Frąckiewicz · 2 min czytania„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaŻeglarstwo19 maja 202614:48„Dar Młodzieży” już za zwrotnikiem Raka. Praktykanci kontynuują szkoleniaMaciej Frąckiewicz · 1 min czytaniaDar Młodzieży w Kadyksie przed wielkim crossingiem. Pora na AtlantykŻeglarstwo10 maja 202620:50Dar Młodzieży w Kadyksie przed wielkim crossingiem. Pora na AtlantykKamil Kusier · 2 min czytaniaKrzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany DatyŻeglarstwo8 maja 202606:50Krzysztof Baranowski przekroczył Międzynarodową Linię Zmiany DatyMaciej Frąckiewicz · 2 min czytaniaWolne miejsca na The Tall Ships Races także na „STS Kapitan Głowacki”The Tall Ships Races4 maja 202614:22Wolne miejsca na The Tall Ships Races także na „STS Kapitan Głowacki”Maciej Frąckiewicz · 1 min czytania