Rejsy

„Sputnik II” w Grecji – trzy wyspy w dwa tygodnie

W rejs śladami Magellana wyruszyli 3 maja 2014 r. Od początku regularnie relacjonują wszystkie etapy wyprawy „Sputnikiem dookoła Ziemi”. Oto najnowszy zapis z podróży. Babcia na pokładzie …

Wracamy na Kos Sputnik TeamWracamy na Kos 2016 07 16 Sputnik Team
Galeria zdjęć (12) - zobacz wszystkie

W rejs śladami Magellana wyruszyli 3 maja 2014 r. Od początku regularnie relacjonują wszystkie etapy wyprawy „Sputnikiem dookoła Ziemi”.  Oto najnowszy zapis z podróży.

Babcia na pokładzie

Stacjonujące na wyspie Kos popularne statki wycieczkowe oferują kilkugodzinne rejsy o nazwie „Trzy wyspy w jeden dzień”. Nie ma technicznych ograniczeń dla zaliczenia trzech wysp w parę godzin, ale współczuję turystom, których przegania się jak bydło, oferując im złudzenie doświadczania wspaniałej przygody. Problem w tym, że ogłupiający przemysł turystyczny koncentruje się raczej na ilości efektownych i tanich trików, zamiast na jakości dostarczanych klientowi przeżyć. Dwa tygodnie urlopu to za mało, by odhaczyć wszystkie pozycje z przewodnika, ale czy o taką iluzję aktywnego wypoczynku powinno chodzić? Cierpią na tym zarówno turyści traktowani jak chodzące portfele, jak i sami Grecy, którzy uwierzyli, że masowa turystyka jest znakomitym sposobem na rozwiązanie większości greckich problemów i wygodne życie. Wpędzeni w pułapkę łatwego zarobku mieszkańcy wysp zamieniają się na cztery miesiące w treserów małp, przejmując przy okazji część małpich zwyczajów. Tym sposobem już trzecie pokolenie Greków odchodzi od ciężkiej pracy przy gajach oliwnych, od wyeksploatowanego rybołówstwa, od harówki w kopalniach i od próby ułożenia sobie życia poprzez codzienną, mrówczą pracę, na rzecz łatwego zarobku na naiwniakach, którzy przecież muszą zostawić tu swoje pieniądze. Przekonanie Greków o słuszności wybranej drogi podtrzymuje od lat Unia Europejska, która gorliwie łata wszystkie dziury, zamiast skoncentrować się na wytyczeniu łatwiejszej w utrzymaniu trasy.

Dla odwiedzającej Bruna babci postanowiliśmy zorganizować własną wycieczkę „Trzy wyspy”, która zamiast kilku godzin trwała prawie dwa tygodnie. Pierwszego dnia wykonaliśmy duży przeskok z Kosu na wyspę Symi. Mimo silnego wiatru i sporej fali, nasza nowa załogantka spisała się doskonale i okazała się odporna na chorobę morską.

Współczesne Symi słynie z neoklasycznej stolicy, okalającej malowniczą zatokę portową. Urok tego miejsca odkryto całkiem niedawno, ale masowa turystyka błyskawicznie zmieniła spokojny porcik w zatłoczony i głośny kurort.

– W każdej knajpce słychać muzykę z filmu „Grek Zorba”. To musi być jeden z ich największych hitów – zauważyła Mariolka.

– Gwarantuję ci, że słuchają tego równie bezmyślnie jak ja po trzech miesiącach pobytu w tutaj. Puszczają to tylko dla turystów, którzy przyjeżdżają z własną wizją Grecji. Kiedyś darzyłem sympatią ten kawałek, ale teraz wydaje mi się on prawie psychodeliczny.

Nazajutrz rano uciekliśmy z przepełnionej kei, by znaleźć oazę spokoju na drugim końcu wyspy. Panormitis to zamknięta zatoka z wąskim wejściem, stanowiąca doskonały, naturalny port. Bujna zieleń okolicznych wzgórz daje cień zmęczonym upałami żeglarzom i schronienie milionom cykad, których dźwięk wypełnia powietrze. Na lądzie jedyną atrakcją jest klasztor, słynący z cudownej ikony. Setki wiernych przybywają tu każdego dnia lokalnym promem, by na kilka godzin ożywić nieco to spokojne miejsce. Przywożą ze sobą metalowe płytki z odciskiem ręki, nogi lub innej części schorowanego ciała i wieszają pod ikoną w nadziej na rychłe wyzdrowienie.

Po trzech dniach bujania się na kotwicy pożeglowaliśmy na wyspę Tilos.

– Dzisiaj popłyniemy na wyspę słoni – oznajmiłem z rana.

– Jakich słoni? – zapytała Mariolka.

– Ostatnich europejskich słoni, które żyły tam prawdopodobnie jeszcze kilka tysięcy lat temu. Odizolowane przez tysiące lat na oddalającej się od brzegu wyspie, wyewoluowały w osobny karłowaty podgatunek, przystosowany do ubogiej diety. W jednej z wiosek jest muzeum, gdzie można zobaczyć szkielet takiego karła. Dorosły osobnik mierzył zaledwie 120 centymetrów. Mniej więcej tyle co osioł!

Zacumowaliśmy w porciku Livadia. Mimo pełni sezonu miasteczko stanowi idealne miejsce na spokojne wakacje, oferując jednocześnie wszystko, czego turysta może potrzebować.

Karolina, Bruno i Mariolka zajęli na plaży strategiczną pozycję pod drzewem, zapewniającym całodzienny cień, a ja wybrałem się na wędrówkę w poszukiwaniu karłowatych słoni.

– Przepraszam, gdzie znajdę muzeum przyrodnicze? – zapytałem sprzedawcę w najbliższym sklepie.

– Jakie muzeum?

– No takie, w którym pokazujecie szkielet waszego małego słonia. Karła. Żył tu kiedyś. Na waszej wyspie.

– Aaaa… chodzi ci zapewne o ten pokój z kilkoma starymi gnatami – odpowiedział rozbawiony starszy pan. – Musisz wynająć samochód albo skuter. To osiem kilometrów stąd, z drugiej strony wyspy, za górami. Za daleko żeby iść.

– Daleko? Przyzwyczailiście się do małych odległości i nawet do tawerny jeździcie skuterami. Dla mnie to doskonały trening po całych dniach na jachcie.

– Rób jak chcesz, ale uważaj na upał. Dzisiaj zapowiadają rekordowe temperatury. Po drodze nie ma żadnego cienia.

Po kilku godzinach marszu przez półpustynną krainę zamieszkaną przez setki zdziczałych kóz dotarłem na miejsce. Muzeum mieści się w jednym małym pomieszczeniu na parterze starego domu. Wewnątrz zastałem starszą panią, pół szkieletu słonia i kilka tablic z rysunkami i naukowymi artykułami napisanymi po grecku.

– Dzień dobry, czy to jest to słynne na całym świecie muzeum słoni z Tilos?

– Tak! – odpowiedziała ochoczo zaskoczona kustoszka. – Opowiem panu wszystko co wiem na ten temat. Kilkadziesiąt lat temu przyjechał do nas pewien naukowiec…

Tak zaczęła swoją długą i pełną najdrobniejszych szczegółów opowieść. Profesjonalizm narratorki był bez zarzutu, ale po kilku zdaniach przestałem koncentrować się na treści. Moją uwagę w całości pochłonęła sama postać przewodniczki. Starsza pani z wypiekami na twarzy recytowała historię swojego życia, gniotąc w prawej dłoni rąbek sięgającej tuż za kolana sukienki. Wyglądała jak podekscytowana ośmioletnia dziewczynka, która nauczyła się trudnego wierszyka i pragnie podzielić się nim z całym światem.

– A tutaj proszę zobaczyć wycinek z National Geographic. Widzi pan! Ten słoń pływa w morzu! Słonie uwielbiają pływać i oddychają przez trąbę. Bardzo możliwe, że nasze słonie pływały pomiędzy wyspami.

Podczas powrotu na jacht upał sięgnął zenitu. Kiedy szedłem wzdłuż głównej drogi kilka samochodów i motocykl zatrzymywało się, żeby spytać czy nie potrzebuję podwiezienia.

– Jest pani bardzo miła, ale proszę mi uwierzyć, że idę dla przyjemności. Mam wodę, jedzenie, dobre buty i kapelusz. Niczego więcej mi nie trzeba – odpowiedziałem uprzejmie zatroskanej i zdziwionej motocyklistce. By uniknąć kolejnych tłumaczeń i zmienić krajobraz, zboczyłem na pieszą ścieżkę biegnącą na dnie wąwozu, pełnego kwitnących oleandrów i przestraszonych kóz. Pod drogowskazem na samym początku ścieżki znalazłem napisaną po angielsku wskazówkę: „Ścieżka od Lethra do Livadia jest niebezpieczna 200 metrów przed skałą Lidi, gdyż jej część zawaliła się ostatniej zimy. Jeśli zdecydujesz się iść tamtędy, podejmujesz ryzyko na własną odpowiedzialność. Będziesz musiał się… wspinać! (jak komandos!!!)”. Informacja utwierdziła mnie w przekonaniu o słuszności wyboru trasy, a samo ostrzeżenie okazało się lekko przesadzone. Autorowi notatki chodziło chyba bardziej o odstraszenie płoszących kozy turystów niż o kwestię bezpieczeństwa.

Z Tilos pożeglowaliśmy na wulkaniczne Nisiros, gdzie byliśmy już wcześniej z Karoliną i Brunem. Nisiros jest naszą ulubioną wyspą Dodekanezu, więc musieliśmy koniecznie pokazać ją Mariolce. Poza tym, podczas poprzedniej wizyty nie udało nam się wystarczająco dokładnie zbadać okolicy. Każda wysepka to w zasadzie osobny świat, więc nawet dziesięć kolejnych odwiedzin nie wyczerpałoby tematu.

– Kiedy wyjdziesz z głównego krateru wulkanu, koniecznie skręć w lewo, idź piętnaście minut pod górę – instruował właściciel wypożyczalni aut. – Nawet jeżeli widziałeś już ten wulkan, ale nie byłeś w bocznych kraterach, to niczego nie widziałeś. Po wizycie w kraterach wjedź samochodem na mój ulubiony punkt widokowy koło małego kościoła. Żeby tam trafić, musisz skręcić w prawo za czarnym zbiornikiem na wodę dla kóz.

Kolejne trzy dni na wyspie pozwoliły nam odkryć następne jej tajemnice. Zbaczając z głównych dróg dotarliśmy do opuszczonej wioski na wybrzeżu, na jednej z plaż odkryliśmy wydrążone w pumeksowym klifie jaskinie, w których współcześni jaskiniowcy rozbili namioty, pili wino i grali na samodzielnie wykonanych kobzach, oraz zbadaliśmy intrygującą nas od poprzedniej wizyty historię opuszczonego hotelu na północnym wybrzeżu.

– Pytasz o ten wielki hotel? Chodź, pokażę ci emaliowaną tablicę reklamową z końca XIX wieku. Kiedyś był to bardzo znany kurort, ze względu na wulkaniczne gorące źródła wypływające tuż pod budynkiem. Na przełomie wieków wielki sztorm zniszczył kompleks. Właściciel rozchorował się podczas próby ratowania dobytku i zmarł. Jego synowie próbowali odbudować to co zostało, ale poddali się i wyjechali do USA. Wnuk zmarłego wrócił tu w latach osiemdziesiątych i praktycznie zbudował wszystko od nowa, inwestując sześć milionów dolarów. W budynku jest nawet elektryczność. Zabrakło tylko okien i wykończenia, ale pamiętając o losie pierwszego hotelu, wnuk postanowił zbudować falochron. Prawdopodobnie nie dał łapówki komu trzeba, prawdopodobnie zbudował falochron bez stosownego zezwolenia, faktem jest, że skończył z tego powodu w więzieniu i przesiedział w nim trzy lata. Kiedy wyszedł, wypiął się na tutejszych urzędników i kupił cztery hotele gdzie indziej. Urzędnicy dopięli swego, hotel stoi pusty i niszczeje, a miejscowi nie mają pracy. Tak robi się w Grecji interesy – podsumował swoją opowieść właściciel wypożyczalni.

Odczuwając ciągły niedosyt wrażeń musieliśmy zakończyć naszą wycieczkę „Trzy wyspy” i pożegnać babcię wracającą do domu.

– Pozdrów wszystkich, szczególnie rodzinę i żeglarzy z Mariny Kamień Pomorski. To był świetny czas. Przy okazji przekonaliśmy się, że możemy żeglować z kolejną osobą na pokładzie, więc w październiku możemy przyjąć drugą babcię na Kanarach.

– Przekażę pozdrowienia. Dbajcie o siebie i spodziewajcie się mnie na Karaibach. Niedługo przechodzę na emeryturę i spodobało mi się to rodzinne żeglowanie!

Partnerem rejsu „Sputnikiem dookoła Ziemi” jest Marina Kamień Pomorski. Rejs wspierają: Sail Service, Crewsaver, Eljacht, Henri Lloyd, Elena – Kolagenum, Lyofood, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego, Jacht Klub Kamień Pomorski i Miesięcznik Żagle.

Grecja 16.07.2015 r.

Sputnikiem dookoła Ziemi

Realizowana jako przygoda życia, zaplanowana na 4 lata, wyprawa wokół ziemi żeglarzy z Kamienia Pomorskiego. Płyną „Sputnikiem II” (40-letni, szwedzki Shipman 28). Więcej: http://sputnikteam.pl/

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Wizualizacja nowego żaglowca szkolnego Uniwersytetu Morskiego w GdyniRejsy24 sierpnia 202617:27Drugie podejście do następcy „Daru Młodzieży”. Stocznie dostały więcej czasu na budowęRedakcja · 2 min czytaniaAegean Regatta 2026Sport i regaty24 sierpnia 202617:26Siedemdziesiąt pięć jachtów w drodze na Fournoi. Aegean Regatta 2026 wystartowała z ChiosOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaMelzacka Jankowiak POL 49er FXSport i regaty24 sierpnia 202612:52Znamy terminy. Mistrzostwa świata World Sailing 2027 w Gdyni od 22 lipca do 1 sierpniaRedakcja · 4 min czytania3 runda ekstraklasa GdyniaSport i regaty24 sierpnia 202612:46Finał odwrócił układ regat. On Lemon Rockstars Racing wygrywa 3. rundę Ekstraklasy w GdyniRedakcja · 4 min czytaniaMazurska Służba RatowniczaRejsy24 sierpnia 202612:11Kto wypłynie po nas, gdy ich zabraknie? Trzy tygodnie do eksmisji ratowników znad ŚniardwRedakcja · 6 min czytaniaXXXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży „Lubelskie 2026”Sport i regaty24 sierpnia 202611:10Pięć wygranych wyścigów i tytuł. Bianka Kowalik najlepsza na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w DziwnowieRedakcja · 2 min czytaniaPodium U17- Karolina Jankowska złotą medalistkąSport i regaty23 sierpnia 202623:23Karolina Jankowska mistrzynią świata Formula Kite U17. Czworo Polaków w czołowych dziesiątkach w UrliRedakcja · 3 min czytaniakpt. Baranowski: "Moje sztormowe stanowisko w głębi zejściówki."Rejsy23 sierpnia 202622:04Fale jak kopniaki i rozkołys z Ryczących Czterdziestek. Kapitan Krzysztof Baranowski o 1250 mil bliżej MauritiusaOskar Wojciechowski · 4 min czytaniamistrzosta świata juniorów Formula KiteSport i regaty23 sierpnia 202613:50Dwa punkty od walki o medale. Znamy finałowe dziesiątki mistrzostw świata juniorów Formula KiteOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaSTS Generał ZaruskiNasz patronatRejsy23 sierpnia 202613:44Deszcz zatrzymał flotę przy nabrzeżach. Tak wyglądał drugi dzień Baltic Sail GdańskRedakcja · 3 min czytania2026 Formula Kite Youth World Championhip UrlaSport i regaty22 sierpnia 202622:55Komplet zwycięstw Turienzo i Stragiottiego. Mistrzostwa świata juniorów Formula Kite rozstrzygną się w niedzielęRedakcja · 3 min czytaniaPodium mężczyzn ILCA 6 Youth World Championship in AarhusSport i regaty22 sierpnia 202619:08Syn pierwszego mistrza olimpijskiego klasy Laser najlepszy w Aarhus. Erik Scheidt i Hermione Ghicas mistrzami świata ILCA 6 do lat 19Oskar Wojciechowski · 3 min czytaniaWisła z lotu ptakaRejsy22 sierpnia 202618:46Wisła bije rekordy popularności w Warszawie. 88 proc. mieszkańców uważa ją za kluczową przestrzeń rekreacyjnąRedakcja · 5 min czytaniaBłękitna Wstęga 2026Sport i regaty22 sierpnia 202618:29Pronaw z Błękitną Wstęgą, Portowiec z siedemdziesiątką. Jubileuszowy weekend na Jeziorach WdzydzkichOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaMistrzostwa Polski Juniorów Młodszych w klasie CadetSport i regaty22 sierpnia 202618:12Remis o złoto i dwa komplety medali. Znamy mistrzów Polski juniorów młodszych w klasie CadetOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaBaltic Sail 2026 - dzień 1Nasz patronatRejsy22 sierpnia 202617:42Klucz do bram miasta w rękach żeglarzy. Tak wyglądał pierwszy dzień jubileuszowego Baltic Sail GdańskOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaregaty Palermo-MontecarloSport i regaty22 sierpnia 202616:58Sztorm zatrzymał regaty Palermo-Montecarlo. Osiem godzin w schronieniu, polska załoga wciąż na trasieRedakcja · 3 min czytaniaBaltic Sail 2026Nasz patronatRejsy22 sierpnia 202616:46Parada żaglowców Baltic Sail Gdańsk odwołana. Ostrzeżenia meteorologiczne przekreśliły sobotni rejs flotyOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaSailGPSport i regaty21 sierpnia 202623:39Najszybszy tor świata znów otwarty. SailGP wraca na Bałtyk, a Australia broni dwunastu punktów przewagiOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaJachtyBiznes21 sierpnia 202623:12Koniec bezterminowej rejestracji jachtów? Projekt w Sejmie zmienia zasady dla wszystkich właścicieliRedakcja · 6 min czytaniaTragedia-21.08.2007 na Wielkich Jeziorach MazurskichHistoria21 sierpnia 202606:50Kwadrans, który zmienił Mazury. Dziewiętnaście lat od tragedii na Wielkich JeziorachRedakcja · 4 min czytaniaMorska Służba Poszukiwania i RatownictwaBiznes21 sierpnia 202606:18MORKA czeka na wodowanie w Szwecji. Nowa łódź ratownicza wzmocni SAR na Zalewie Wiślanym i SzczecińskimOskar Wojciechowski · 3 min czytaniaBezpieczeństwo na wodzieTurystyka20 sierpnia 202620:3090 uratowanych osób w siedem miesięcy. Bezpieczeństwo na wodzie zaczyna się na brzeguRedakcja · 5 min czytaniaRegaty Poloneza 2026Sport i regaty20 sierpnia 202616:30Odzioba znów nie do pokonania. Black Caravela z tytułem mistrza Polski samotników i statuetką Line HonoursOskar Wojciechowski · 2 min czytania