Świąteczna żeglarska licytacja dla małej Ingi
25 grudnia żeglarze z Mariny Trzebież przeprowadzili licytację, z której dochód zasilił zbiórkę pieniędzy dla czteromiesięcznej Ingi Niedźwieckiej z Przęsocina koło Polic, u której zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni …
bombka inga25 grudnia żeglarze z Mariny Trzebież przeprowadzili licytację, z której dochód zasilił zbiórkę pieniędzy dla czteromiesięcznej Ingi Niedźwieckiej z Przęsocina koło Polic, u której zdiagnozowano rdzeniowy zanik mięśni (SMA). Na konto dziewczynki trafiło 7650 złotych.
Kilkanaście dni temu, kiedy okazało się, że w kuracji może pomóc terapia genowa, na terenie gminy Trzebież ogłoszono pilną zbiórkę dla Ingi. Koszt kuracji to 10 mln zł, a organizatorzy licznych zbiórek i licytacji chcą zebrać co najmniej 3 miliony.
Reklama · Na lądzieTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Na portalach społecznościowych ruszyły popularne w ostatnich latach nominacje do „wyzwań”. Ustalonym minimum podjęcia wyzwania była wpłata 10 zł na konto zbiórki oraz zawieszenie bombki na choince z napisem #bohaterskainga. Nominację z rąk trzebieskiej sołtys Małgorzaty Aleksandry Siemianowskiej otrzymała również ekipa PZŻ Marina Trzebież. Żeglarze w ciągu kilku godzin wpłacili z nawiązką wymaganą kwotę i zawiesili bombkę na głównym maszcie mariny.
– Takiej sprawie musiał ustąpić miejsca nawet dzwon w naszej marinie – mówi prezes fundacji Port Jachtowy Trzebież Jacek Pietraszkiewicz. – Ale na tym nie koniec. Postanowiliśmy pójść trochę dalej i zorganizowaliśmy licytację.
Reklama · Na lądziePromuj swoją markęSprawdź ofertę →Przedmiotem licytacji był 24-godzinny rejs dla 6 osób, w którym skipperem będzie członek zarządu fundacji, Filip Gruszczyński, a stewardem jej prezes. Rejs odbędzie się latem. Ale rejs to nie wszystko. Zwycięzcy licytacji zaoferowano szkolenie z pływania nocnego po Zalewie Szczecińskim i Zatoce Pomorskiej oraz rejsowe menu serwowane przez stewarda.
Licytacja zakończyła się w pierwszy dzień świąt o godzinie 21., a jej ostatnie 30 sekund było pasjonujące niczym finisz regat o Puchar Ameryki. Na metę dotarła prawie równocześnie trójka żeglarzy: Katarzyna Sapia, Jacek Tubaj i Przemysław Miśkiw. O zwycięstwie w licytacji musiała zadecydować „komisja regatowa”, gdyż postęp był tak szybki i gorący, że trudno było ustalić, kto zalicytował w ostatnich sekundach przed godz. 21. Że licytacja była ostra może świadczyć fakt, że w ferworze walki jeden z licytujących przelicytował sam siebie.
Reklama · Na lądzieArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Ostatecznie zwycięzcą licytacji został Jacek Tubaj. Po ogłoszeniu wyników, triumfator zaprosił dwoje pozostałych „finalistów” na wygrany przez siebie rejs.
Zważywszy na kartę bezpieczeństwa, załoga trzebieskiej mariny obiecała zorganizować drugi rejs, a trójka walecznych wpłaciła natychmiast wylicytowaną przez siebie łączną kwotę 7 650 zł na konto Ingi.











