< Powrót
9
grudnia 2021
Tekst:
Ilona Miluszewska
Trim

Trim kot kartografa – najsłynniejszy pływający kot!

Proszę państwa, oto Trim. Kot okrętowy, który opłynął świat, zbadał wybrzeża Australii i przeżył katastrofę statku. A to nie wszystkie dokonania niezwykłego zwierzęcia. Uwiecznił go w swoim „Biograficznym hołdzie pamięci Trima” z roku 1809 Matthew Flinders, oficer Royal Navy (1774-1814), jeden z najbardziej utalentowanych nawigatorów i kartografów na świecie.

Czy kot może być przyjacielem człowieka? Czy może być wspólnikiem wypraw? Czy może mieć obowiązki i sumiennie je wykonywać? Ten kot na pewno. Urodził się w 1797 roku na statku, na środku Oceanu Indyjskiego. A później stał się kotem żeglarza Matthew Flindersa. Jak wyglądał? „Ogon miał długi, okazały i i puszysty, a kiedy poczuł ożywienie w  postaci obecności nieznanego osobnika rasy antykociej, cały się jeżył  i wyginał, osiągając pokaźne rozmiary, a w jego ślepiach iskrzyły groźne błyski, choć przy innych okazjach był uosobieniem słodyczy i dobroci”.

Dowiadujemy się tego wszystkiego i dużo więcej z niedużej książki „Trim kot kartografa” trojga autorów. Oczywiście Matthew Flindersa, który oddał hołd swojemu towarzyszowi podróży, ale także współczesnych nam publicystek Philippy Sandall i Gilian Dooley. Starannie opracowana, wzbogacona o mapy, historyczne fotografie i ilustracje (w tym porteret Matthew) publikacja, jest absolutnie nieszablonowym zapisem przyjaźni człowieka i kota.

Matthew Flinders w 1801 roku jako dowódca okrętu „Investigator” wyruszył z misją sporządzenia mapy brzegowej Australii, której nazwę zresztą wymyślił. Oczywiście na pokładzie był również Trim. Przeżyli też wspólnie m.in. zatonięcie statku i uwięzienie.

Manuskrypt Matthew Flindersa otwiera książkę. Napisał go w czasie gdy był uwięziony na Mauritiusie, podejrzewany o szpiegostwo. Tekst podany lekko i dowcipnie, z nutą nostalgii i powagi po utracie przyjaciela. Później czytamy też rozdział „Moje morskie przygody z Matthew Flindersem”, w którym wypowiada się Trim. Ustala i koryguje pewne fakty, jak choćby rok swojego urodzenia. Jest także esej tłumaczący tło historii. A zamyka całość chronologia wypraw kapitana i jego kota.

Pamięć o ich wspólnych podróżach wciąż jest żywa. Trim i Matthew zostali uwiecznieni na sześciu pomnikach, ostatni odsłonięty został w 2014 roku przez księcia Wiliama w Londynie.

Urocza to książka, ciekawa historia i na pewno chętnie sięgną po nią przede wszystkim miłośnicy kotów i żeglowania.

Matthew Flinders, Philippy Sandall, Gilian Dooley, „Trim kot kartografa. Okrętowy kot, który pomógł Flindersowi sporządzić mapę Australii”, Wydawnictwo Nautica 2021, 128 stron