Turystyka

Żeglarski kurs dla zawodowców w Szkole Morskiej

4 stycznia 2019 w Szkole Morskiej w Gdyni ruszy kurs przygotowujący do egzaminów na dyplom jachtowego kapitana jachtów o pojemności (GT) do 200 jednostek, dla posiadaczy patentów kapitańskich …

46 KB 2016 2016 03 19 LTF
Galeria zdjęć (7) - zobacz wszystkie

4 stycznia 2019 w Szkole  Morskiej w Gdyni ruszy kurs przygotowujący do egzaminów na dyplom jachtowego kapitana jachtów o pojemności (GT) do 200 jednostek, dla posiadaczy patentów kapitańskich Polskiego Związku Żeglarskiego.

Kurs jest nieobowiązkowy. Skierowano go także do posiadaczy patentów Polskiego Związku Motorowodnego i Narciarstwa Wodnego. W szkoleniu wezmą również udział absolwenci kursów prowadzonych dotychczas w Szkole Morskiej, którzy będą przygotowywali się do egzaminów na poziomie zarządzania w dziale pokładowym na jachtach. Egzamin odbędzie się 28 i 29 stycznia przyszłego roku.

Ten rodzaj szkoleń to efekt wejścia w życie rozporządzenia ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej z 29 stycznia 2018 r. w sprawie kwalifikacji i przeszkolenia członków załóg jachtów komercyjnych oraz warunków ich uzyskiwania. Dokument określa m.in. wymagane dla członków załóg jachtów komercyjnych kwalifikacje i przeszkolenia, tryb oraz szczegółowe kryteria uznawania ośrodków szkolących załogi jachtów komercyjnych, sposób prowadzenia audytów tych ośrodków i ramowe programy szkoleń i przeszkoleń.

O potrzebie kształcenia żeglarzy posiadających uprawnienia do prowadzenia dużych jachtów rozmawiamy z Alfredem Naskrętem, dyrektorem Szkoły Morskiej w Gdyni.

– Skąd pomysł, by Szkoła rozpoczęła tego typu szkolenia?

– To odpowiedź na wyzwania i potrzeby, jakie stawia przed nami świat. Szkolimy żeglarzy zawodowych od jakichś dwunastu lat. Robimy to na licencji Maritime Coastguard Agency. To właśnie Brytyjczycy mają niejako monopol na prowadzenie tych szkoleń. A skoro zainteresowanie kursami było coraz większe, MCA wybrała sobie podwykonawców – brytyjski Royal Yacht Association i amerykański International Yacht Training. Z kolei te dwie firmy wyłoniły kolejnych podwykonawców. No i tą drogą my podjęliśmy współpracę z Amerykanami. Prowadzimy szkolenia „w ich imieniu”, oni wydają certyfikaty, które są rejestrowane przez MCA. To wszystko dotyczy szkoleń na jachty do 200 jednostek. Powyżej 200 ton sama MCA sprawuje pieczę nad szkoleniami i certyfikatami. Powstają jednak coraz większe jachty, rosną możliwości konstrukcyjne, a równocześnie tworzy się luka w sferze żeglarzy posiadających umiejętności zarządzania, prowadzenia takich statków.

– I gdyńska szkoła postanowiła tę lukę wypełnić?

– Doszliśmy do wniosku, że dobrze byłoby stworzyć analogiczny polski system szkoleniowy. Udałem się do siedziby MCA, żeby poszerzyć nasze możliwości szkolenia do trzech tysięcy ton na jachtach komercyjnych. Takie szkoły funkcjonują w Wielkiej Brytanii. Dowiedziałem się na miejscu, że nie ma szans na to, by uzyskać ich przychylność. To efekt nie tyle złej woli MCA, ile presji wywieranej przez brytyjskie instytucje szkoleniowe. To jest prestiż i pieniądze i one nie chcą się tego wyzbywać. A zdecydowałem się na tę podróż, ponieważ szkolimy marynarzy zawodowych pływających na statkach bez ograniczeń tonażowych. Mamy sprzęt, symulatory, kadrę i uznałem, że dobrze będzie wykorzystać potencjał do szkolenia żeglarzy zawodowych pływających na dużych jednostkach.

Stanowisko DTP

Stanowisko systemu DP.

– Nie udało się.

– Wyszło, jak wyszło. Zaczęliśmy jednak na bazie brytyjskiego wzorca tworzyć polski system. Po raz pierwszy do ministerstwa żeglugi pojechałem w tej sprawie jeszcze za kadencji rządów ministra Wiecheckiego, czyli jakieś dwanaście lat temu. Potem zmieniały się rządy, nazwy resortu i nazwiska ministrów. Składano nam obietnice, sprawa na przemian upadała i była procedowana. W końcu podjęto próbę dyskusji nad tym projektem, ale poszła w trochę innym kierunku niż ten, który sobie wyobrażaliśmy. Efektem było opracowanie projektu przepisów opartych na polskich rozwiązaniach i brytyjskich standardach. Taka hybryda między naszą propozycją, a wymaganiami wywodzącymi się z tradycyjnej floty handlowej. Włączaliśmy się w dyskusję, niektóre nasze uwagi zostały uwzględnione, inne nie. Pojawił się kolejny rząd i nowe dyskusje, ale jakieś prace trwały. Aż w 2015 r. – działo się to już trochę poza mną – pojawiła się ustawa o bezpieczeństwie na morzu. Jacht komercyjny został tam źle zdefiniowany, bo na świecie za taki uznaje się jednostkę dłuższą niż 24 metry lub taką, na której choć jedna osoba pracuje podczas rejsu za pieniądze. U nas stosuje się różne obejścia tego pojęcia, trwają debaty. Tak czy inaczej kwestia żeglarzy zawodowych w dyskursie środowiskowym zaistniała.

– I jak teraz kształtuje się kwestia uprawnień żeglarzy zawodowych?

– Wygląda to tak, że żeglarze mający uprawnienia PZŻ lub PZMiNW mogą przejść na zawodowstwo, ale tylko na jednostkach do 200 ton. Czyli żeglarze sportowi po odbyciu szkolenia STCW, mogą uzyskać uprawnienia i pracować na jednostkach do 200 ton, ale muszą zdać odpowiedni egzamin. Chcąc iść dalej, muszą poddać się kolejnemu cyklowi szkolenia. A nam udało się wynegocjować, że mogliśmy szkolić do 3 tysięcy ton, do czasu, kiedy ukażą się polskie dyplomy. Więc posiadacze takich dyplomów, wydanych przez szkołę, otrzymają równoważne dokumenty państwowe. To ustalenia sprzed dziesięciu lat. I rzeczywiście mieliśmy audyt, na którym ustalono, że żeglarze z „naszymi dyplomami” powinni zdać jeszcze egzamin na poziomie zarządzania, czyli kapitańskim. Po kolejnych kursach z zakresu map elektronicznych, radaru i tak dalej, mogą dotrzeć do dyplomów dających uprawnienia do pływania na jachtach do 500 ton lub 3 tysięcy ton.

– Zapytam naiwnie – dlaczego żeglarze muszą przechodzić kursy, zdawać egzaminy…

– Zaczęli zgłaszać się do nas żeglarze z dyplomami PZŻ pytając co trzeba zrobić, żeby uzyskać certyfikat uprawniający do pływania na jednostkach do 200 ton. Droga jest jedna, muszą zdać egzamin. Obejmuje on takie zagadnienia, jak stateczność. Z całym szacunkiem do patentów PZŻ, żeglarz z takim dokumentem egzaminu ze stateczności dużej jednostki nie zda. Kolejna kwestia to astronawigacja, żeglarze w większości nie znają się na tym. Opracowaliśmy autorski program kursu przygotowującego żeglarzy z patentami PZŻ, który trwa trzy tygodnie. Żeglarze mogą po nim przystąpić do egzaminu państwowego.

– Jaka jest różnica w podejściu do osób, które kończyły szkolenia w Szkole Morskiej i do żeglarzy z patentami PZŻ?

– Żeglarze z dokumentami PZŻ, po uzyskaniu dyplomu uprawniającego do pracy na jednostkach do 200 ton muszą przechodzić kolejne obowiązkowe szkolenia kończące się egzaminami. Nasi absolwenci są zwolnieni z kursów. Muszą jedynie zdać egzamin, a potem ewentualnie „dorobić” brakujące certyfikaty i staż . To taki kurs „kombinowany” dla ludzi, którzy u nas przeszli szkolenia i dla tych żeglarzy z dyplomami PZŻ. Oni muszą poddać się obowiązkowym szkoleniom chcąc pracować na jachtach do 500 czy 3 tysięcy ton.

Stanowisko instruktora

Stanowisko instruktora w jednej z kilku pracowni Szkoły Morskiej w Gdyni.

– Czy żeglarze są zainteresowani uzupełnianiem wiedzy?

– Nie wiem, jak przyjmie to środowisko żeglarskie. Kurs nie jest tani, kosztuje 8 tysięcy złotych, ale ta cena nie jest wzięta znikąd. Uczestnicy kursu będą zdobywali wiedzę przez trzy tygodnie po dzisięć godzin dziennie. To prawie 250 godzin. Z naszej strony oferujemy pracę najlepszych wykładowców, dajemy do dyspozycji kursantów nasze symulatory, jakich nie ma gdzie indziej. Nie oszukujmy się, przeciętny żeglarz nie śledzi na bieżąco przepisów. Z drugiej strony wszyscy są zawiedzeni tym, że nie będą mogli pływać na dużych jachtach typu „Chopin”. Istnieje ryzyko, że osoby doświadczone, potrafiące prowadzić duże jednostki, z dnia na dzień mogłyby stracić uprawnienia. To błąd legislacyjny, bo powinny funkcjonować przepisy przejściowe, dające możliwość, powiedzmy w ciągu 5 lat, uzupełnienia zestawu szkoleń. Tak to działa na świecie. Tymczasem ustawodawca takiej formy wprowadzania nowych zasad nie przewidział.

– Czy nie łatwiej byłoby zaimplementować przepisy zagraniczne?

– Oczywiście łatwiej. Nasze propozycje były stworzone w oparciu o przepisy brytyjskie, ale to nie wyszło.

– Egzamin kończący kurs będzie dużym wyzwaniem dla żeglarzy?

– Zobaczymy, jak kursanci poradzą sobie na tym egzaminie w końcu stycznia w Urzędzie Morskim w Gdyni przed komisją państwową. Żeglarze, ludzie doświadczeni, posiadający wiedzę, spotkają się z zagadnieniami, z którymi wcześniej nie mieli do czynienia i będą jeszcze musieli złożyć z tego egzamin. Te zagadnienia to na przykład astronawigacja, radar, prawo morskie, urządzenia nawigacyjne. Jestem zdania, że kursy radarowe robione gdzieś w Polsce na ekranach komputerów nie mają tak naprawdę żadnego znaczenia. Dokument uzyskany po takim kursie nie jest dokumentem państwowym. W razie nieszczęścia, żeglarz z takim papierem nie będzie uznawany za osobę, która miała wykształcenie uprawniające do obsługi radaru. Tylko administracja morska może wydawać takie uprawnienia. Tymczasem w Gdyni są trzy symulatory radarowe, w Szczecinie jest jeden. Pozostałe kursy, na przykład w Warszawie robione są na ekranach komputerów. To naprawdę nie odzwierciedla rzeczywistych parametrów i stopnia skomplikowania prawdziwego radaru. Przecież trzeba robić nakresy, ćwiczyć meldunki między mostkami. Tego komputer nie umożliwi.

– Żeglarze poradzą sobie przed komisją?

– Jeszcze raz powtórzę – egzamin 28 i 29 stycznia będzie ważnym wydarzeniem i wskaźnikiem stanu rzeczy. Gwarancji, że każdy zda egzamin oczywiście nikt nie da. Jeśli żeglarze sobie nie poradzą, to będzie dla nas sygnał i wskazówka, co trzeba zmienić. Czy zakres programowy kursu, czy może sami żeglarze są za mało przygotowani? Cały ciężar nauki spoczywa na kursantach. Muszą przyswoić sobie wiedzę. Wierzę, że komisja egzaminacyjna podejdzie do sprawy ze zrozumieniem, a żeglarze kierując się chęcią uzupełnienia wiedzy, mają świadomość możliwości, jakie daje im posiadanie certyfikatu. To trzeba docenić. Oni nie idą na skróty.

– Podsumowując, do kogo skierowany jest kurs rozpoczynający się w państwa szkole 4 stycznia?

– Kurs dedykowany jest dwóm grupom, choć połączony w jedną całość. Nie ukrywam, że podnieśliśmy poprzeczkę ustawiając go na poziomie zarządzania. To z myślą o tych, którzy mają ukończone nasze szkolenia i muszą zdać egzamin na 500 ton i wyżej. On jest na wyższym poziomie, niż ten dla żeglarzy, którzy dostają dyplom do 200 ton. Oni z kolei po zdaniu egzaminu mają otwartą ścieżkę do kolejnych szkoleń na 500 ton i więcej. Z kolei nasi absolwenci nie będą musieli uczestniczyć w takich szkoleniach. Ich obowiązkiem będzie jedynie zdanie kolejnych egzaminów na wyższe tonaże.

– Jak liczna jest grupa potencjalnych kursantów, którzy w przyszłości będą się do państwa zgłaszać?

– W kraju to jest około 50 osób, bo jachtów dużych pływających pod polską bandera jest kilka. Ale polskich żeglarzy pływających na jachtach za granicą jest bardzo dużo. Może być ich nawet kilka tysięcy. I ciekawe, że mając dyplom polski mogą pływać na obcych jachtach, ale chcąc przejść na jacht o wyższym tonażu muszą uzupełnić certyfikaty. Są dwie ścieżki – mogą to zrobić za granicą, ale muszą zacząć procedurę od początku i najpierw uzyskać zagraniczny, na przykład brytyjski, dyplom uprawniający do pływania na jachtach do 200 ton, a potem robić kolejne stopnie. Mogą też zrobić odpowiedni kurs w Polsce bez konieczności zaczynania wszystkiego od nowa. Na podstawie dyplomu polskiego uzyskają dyplom brytyjski.

Certyfikat DP. System ten jest coraz częściej instalowany na jachtach. Szkoła Morska w Gdyni jest jedyną firmą na świecie promującą to szkolenie. Dokumenty są ważne bezterminowo.

– Kurs jest mocno skondensowany i wymaga sporo samozaparcia i dobrej motywacji…

– Ten kurs to będą trzy tygodnie ciężkiej pracy. Po dziesięć godzin dziennie przez 23 dni. Inaczej się nie dało. Trudno robić kurs mniej intensywny, ale kilkumiesięczny lub weekendowy dla ludzi spoza Trójmiasta. Koszty dojazdów i zakwaterowania byłby dla wielu nie do przejścia. Nie ukrywam swoich obaw, bo spotkają się dwie formacje – żeglarze i absolwenci naszych szkoleń. Jestem jednak dobrej myśli. Zapisy są jeszcze otwarte, każdy chętny może się zgłosić. Czekamy, jak to się rozegra, ale odwrotu raczej nie ma. Za kilka lat takie kursy, egzaminy i posiadanie odpowiednich dyplomów będzie koniecznością. Jeśli nie zaczniemy robić tego teraz, będziemy unikali tematu, to świat nam ucieknie. Ustawa o bezpieczeństwie na morzu z czasem wymusi kształcenie się żeglarzy i zdobywanie państwowych dyplomów. Z drugiej strony nie obawiam się masowego ruszenia. Do kursu i egzaminów będą przystępowali najlepsi, dla których będzie to krok do dalszej kariery i rozwoju zawodowego.

Szkoła Morska w Gdyni

← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Nowy numer magazynu Wiatr na wrzesień-listopad 2026 13 października 202600:39 Magazyn Wiatr: Baranowski i żagle z Gdańska u Nolana Historia Mateusz Praszczak · 1 min czytania Kapitan Krzysztof Baranowski, 88 lat, kurs na Durban 13 października 202600:34 Kapitan Baranowski 258 mil od Durbanu Rejsy Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Dekoracja zwycięzców Szczecin Match Race 2026 na scenie z pucharem 12 października 202616:25 Szczecin Match Race 2026: wygrywa Jakub Gołębiowski Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 4 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026Nasz patronat 12 października 202615:09 Poland Boat Show 2026: podsumowanie targów w Nadarzynie Biznes Oskar Wojciechowski · 8 min czytania Próchno i Rdza 2026Nasz patronat 12 października 202614:45 Próchno i Rdza 2026: sztorm w Helu, parada w Gdyni Turystyka Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Długi drewniany rumpel osadzony na głowicy steru na pokładzie klasycznego jachtu 11 października 202620:15 Rumpel: co to jest i jak sterować rumplem Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat kursów jachtu względem wiatru z zaznaczonym martwym kątem i bajdewindem 11 października 202619:11 Bajdewind: co to jest i jak płynąć pod wiatr Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat jachtu mieczowego z zaznaczonymi na czerwono szotami grota i foka 11 października 202618:09 Szot: co to jest i jak się go używa na jachcie Baza wiedzy Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Kabestan szotowy na jachcie z czerwoną liną owiniętą wokół bębna i włożoną korbą 11 października 202617:11 Kabestan: co to jest i jak działa na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat bomu zamocowanego do masztu z obciągaczem, topenantą, szotem i rozpiętym grotem 11 października 202616:05 Bom: co to jest i do czego służy na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Jacht Faenol Stevena Goddarda na wodach przy Antigui 11 października 202615:11 Antigua Racing Cup 2027 odbędzie się od 17 do 21 marca Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Jesień w Szczecinie, materiały promocyjne Szczecińskiej Karty Turystycznej 11 października 202614:03 Szczecińska Karta Turystyczna: trzy dni za 30 zł i Turystyka Redakcja · 2 min czytania AC75 Luna Rossa na foilach podczas treningu w Cagliari 11 października 202613:01 Luna Rossa skróciła trening w Cagliari. Nurek Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Załoga Emirates Team New Zealand przy problemie z szotami foka na AC75 w Auckland 11 października 202611:00 Emirates Team New Zealand stracił 40 minut przez Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Jimmy Cornell, żeglarz oceaniczny i autor przewodników po trasach oceanicznych 11 października 202609:04 Jimmy Cornell: pół wieku rejsów i planowania tras Rejsy Andrzej Jaworski · 2 min czytania Piotr Cichocki z polską flagą na najwyższym stopniu podium w Portimão 11 października 202608:51 Cichocki podwójnym mistrzem świata w Portimão Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026 11 października 202607:59 Poland Boat Show 2026: co zobaczyć w weekend Biznes Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Dzień 3 Szczecin Match Race 11 października 202602:45 Szczecin Match Race: Gołębiowski wygrał Round Robin Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Trzech żeglarzy Aspire z uniesionymi rękami na pokładzie jachtu klasy 5.5 Metre w Lavrion 11 października 202601:33 Aspire wygrywa mistrzostwa świata 5.5 Metre w Lavrion Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie 10 października 202612:23 Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Mike Gemperline's Defiance team finish 3rd in the Allstate Sugar Bowl J/22 Worlds at New Orleans 10 października 202612:09 Glenn Darden i Baby Doll mistrzami świata J/22 w Nowym Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Morka MSPiR 9 października 202614:59 MORKA przed chrztem w Trzebieży. SAR zapowiada Biznes Mateusz Praszczak · 1 min czytania Podsumowanie sezonu 2026 - Centrum Żeglarskie 9 października 202613:39 Centrum Żeglarskie w Szczecinie kończy sezon z ośmioma Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Offshore Double Handled 9 października 202611:11 World Sailing zapowiada konsultacje o technologiach w Sport i regaty Mateusz Praszczak · 1 min czytania