Ambasador przyjeżdża na regaty rowerem. Żeglarz jest nierozerwalnie związany z naturą
Żaden sport nie zbliża człowieka do żywiołów tak jak żeglarstwo. Żeglarz jest nierozerwalnie związany z naturą, bo to od niego zależy, w jakim stanie pozostaną akweny i porty. Ambasador PGE Sailing Team Poland Kamil Manowiecki pokazuje na LOTTO Gdynia Sailing Days, że dbanie o środowisko nie musi być trudne.
75489567813679310521895874520404963021381489nNa parking pod regatami zajeżdżają samochody, a on wpada na rowerze. Kamil Manowiecki, ambasador PGE Sailing Team Poland i zawodnik kadry narodowej w klasie WingFoil Racing, na LOTTO Gdynia Sailing Days pokazuje coś, co dla wielu żeglarzy jest oczywiste, choć rzadko wypowiadane na głos: człowiek, który ściga się z wiatrem, jest nierozerwalnie związany z naturą. I to od niego zależy, w jakim stanie zostaną akweny i porty, z których wypływa.

Kto czuje żywioł, ten go szanuje
Żeglarstwo jest jednym z niewielu sportów, w których natura nie jest tłem, lecz partnerem i przeciwnikiem jednocześnie. Żeglarz czyta wiatr, obserwuje chmury, wyczuwa prąd i falę, uczy się pokory wobec pogody. Ta bliskość rodzi zobowiązanie. Trudno kochać morze i nie przejmować się tym, co do niego trafia, bo brudna woda, plastik w porcie i zanieczyszczony akwen najpierw uderzają właśnie w tych, którzy spędzają na wodzie całe sezony.
Reklama · TurystykaTwoja reklama tutajReklama i współpraca →Dlatego ekologia w żeglarstwie nie jest modą doklejoną do sportu z zewnątrz. Wynika wprost z natury tego, czym żeglarstwo jest: relacją człowieka z żywiołem, w której szacunek do przyrody jest po prostu częścią rzemiosła.
Rower zamiast auta, czyli troska bez wyrzeczeń
Najmocniejsze w geście Manowieckiego jest to, jak bardzo jest zwyczajny. Żadnego wielkiego manifestu, po prostu rower zamiast samochodu w drodze na zawody. Reprezentant Sopockiego Klubu Żeglarskiego pokazuje, że dbanie o środowisko nie musi być trudne ani spektakularne. To seria drobnych decyzji, które każdy z nas podejmuje albo odkłada na później.
Reklama · TurystykaPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Właśnie dlatego jego przykład działa. Nie każdy wygra mistrzostwa, ale rower stojący obok slipu czy termos zamiast plastikowej butelki są w zasięgu dosłownie wszystkich. Mistrz świata i weekendowy żeglarz mają tu dokładnie te same możliwości.
Gdynia Sailing Days gra do tej samej bramki
Postawa ambasadora wpisuje się w szerszy kierunek, który obrała impreza. LOTTO Gdynia Sailing Days, organizowane przez Polski Związek Żeglarski we współpracy z Województwem Pomorskim i miastem Gdynia, ma w programie Dni Ekologiczne oraz cały system zrównoważonego wydarzenia. Przy jego tworzeniu organizatorzy współpracują między innymi z WWF, WOPR oraz Fundacją MARE. To sygnał, że środowisko żeglarskie chce nie tylko mówić o naturze, ale też realnie zmniejszać swój ślad.
Wybierasz się na regaty albo nad wodę? Spróbuj choć raz zostawić auto w domu i dojechać rowerem lub komunikacją. Mały gest, a robi różnicę, którą widać na parkingu i na wodzie.
Reklama · TurystykaArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Co może zrobić każdy z nas
Bycie żeglarzem przyjaznym naturze nie wymaga rewolucji. Wystarczy kilka nawyków, które szybko wchodzą w krew:
Dojeżdżaj na wodę rowerem, komunikacją lub wspólnym transportem, gdy tylko się da.
Zabieraj ze sobą wielorazową butelkę i ogranicz plastik na pokładzie.
Nie zostawiaj śmieci w porcie ani na plaży, a napotkane odpady zabieraj z wody.
Pilnuj szczelności paliwa i olejów, aby nic nie trafiło do akwenu.
Szanuj przyrodę spotu: ptaki, trzcinowiska i podwodne łąki to nie przeszkody, lecz gospodarze.
A Ty?
Kamil Manowiecki nie prawi kazań, tylko wsiada na rower. To chyba najlepszy sposób, by przekonać innych, bo pokazuje, że troska o naturę mieści się w codziennych wyborach, a nie w wielkich deklaracjach. Następnym razem, gdy będziesz pakował sprzęt przed regatami, warto zadać sobie to samo pytanie, które stawia ambasador: a Ty jak dotrzesz na wodę?
Jak najczęściej docierasz na regaty albo nad wodę?























