< Powrót
21
czerwca 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
ILCA
Łódka ILCA podczas tegorocznego Pucharu Prezydenta Miasta Gdyni.

Żegnamy klasę Laser, nadchodzi klasa ILCA

Po 50 latach istnienia klasa Laser przechodzi do historii. Łódki znane do tej pory jako Laser 4,7, Radial i Standard będą nazywały się odpowiednio ILCA 4, 6 i 7. Skąd ta rewolucyjna zmiana?

W maju w Pucharze Polskiego Związku Żeglarskiego, a w czerwcu w Allianz Regatta – zawodach Pucharu Świata World Sailing oraz w zakończonych w ubiegłym tygodniu mistrzostwach Europy U-19 zawodnicy ścigali się już nie w klasie Laser, ale w ILCA 4, 6 i 7.

Postanowiliśmy wyjaśnić o co chodzi. Z pytaniem zwróciliśmy się do Międzynarodowego Stowarzyszenia Klasy Laser. Uzyskaliśmy odpowiedź, że wprowadza ona nowe nazwy i odchodzi od starych. I to samo zaleca krajowym organizacjom.

„Nasze stanowisko jest takie, że możemy dalej używać starych nazw, ale łatwiej przejść na nowe, żeby uniknąć jakichkolwiek konfliktów. Pracujemy nad stworzeniem pakietu medialnego i promocyjnego, który będzie określał te zmiany” – czytamy w udzielonej nam odpowiedzi Międzynarodowego Stowarzyszenia Klasy Laser.

Zmiana nazwy jest konsekwencją sporu, który wybuchł w 2019 roku pomiędzy Międzynarodowym Stowarzyszeniem Klasy Laser (International Laser Class Association – ILCA) a producentem łódki – firmą LaserPerformance.

– LaserPerformance, wielka firma budująca łódki, mająca prawo do nazwy i znaku, przez wiele lat tworzyła monopol, nie pozwalając lub bardzo utrudniając możliwość produkcji przez inne firmy – tłumaczy Bartłomiej Szotyński, sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Klasy Laser. – Licencja była tak droga, że nie opłacało się tworzyć linii technologicznych na budowę. Spór rozpoczął się od tego, że przedstawiciele Międzynarodowego Związku Klasy Laser chcieli zrobić inspekcję w fabryce LaserPerformance, ale nie zostali wpuszczeni do hali produkcyjnej. Na przestrzeni ostatnich dwóch-trzech lat konflikt pomiędzy nimi nabrzmiał na tyle, że nie udało się dogadać z LaserPerformance i Związek postanowił obejść te prawa autorskie, zmieniając nazwę łódki.

ILCA

ILCA podczas Pucharu Prezydenta Miasta Gdyni.
Fot. Tadeusz Lademann

Spór nałożył się na antymonopolową politykę World Sailing, dla której skupianie w jednych rękach praw do nazwy, projektu i produkcji był trudny do zaakceptowania. Efekty są takie, że nowe łódki budowane przez LaserPerformance nie mogą brać udziału z oficjalnych regatach, licencję otrzymali nowi producenci, a ponieważ nazwa „Laser” jest zastrzeżona, Międzynarodowe Stowarzyszenie Klasy Laser zmieniło nazwę klasy na ILCA. W ten sposób Laser 4,7 stał się ILCA 4, Laser Radial – ILCA 6, a Laser Standard – ILCA 7.

Nowe nazwy powoli wprowadzane są też w Polsce. Zaczął ich też używać Polski Związek Żeglarski w swoich informacjach prasowych.

– Nie ma jeszcze żadnych oficjalnych dokumentów, ani wytycznych, więc jako stowarzyszenie nic jeszcze nie zmieniamy – zwraca jednak uwagę Szotyński. – Wprowadzenie nowych nazw ma więc póki co charakter marketingowy, bo realnie będzie wymagało poprawienia statutów na całym świecie. Myślę, że czas na nowelizację dokumentów przez organizacje będzie dopiero po Igrzyskach Olimpijskich.

Ponieważ umowy na organizację imprez były zawierane wiele lat temu, większość najważniejszych tegorocznych regat – z Igrzyskami Olimpijskimi włącznie – odbędzie się jeszcze w klasach Laser Standard i Radial. Można się jednak spodziewać, że w 2022 roku nazwa ILCA w pełni zastąpi Lasera.

Co ciekawe, zmiana nazwy łódki nie jest niczym nadzwyczajnym w żeglarstwie. Konstruktor – Bruce Kirby – nadał jej początkowo nazwę Weekender i dopiero w 1971 roku została Laserem. Nie był to koniec – kilka lat temu podczas sporu z LaserPerformance konstruktor bezskutecznie próbował przeforsować nazwę „Kirby Torch”. Zmiany dotknęły także znacznie młodszą łódkę O’pen Skiff, która przez 13 lat, do 2019 roku, nazywała się O’pen BIC.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ