Odszedł na wieczną wachtę kapitan Jarosław Marszałł
20 lipca 2026 roku zmarł Jarosław Marszałł, jachtowy kapitan żeglugi wielkiej, harcerz i instruktor, który szkolił żeglarzy przez blisko 60 lat. Miał 86 lat. Msza żałobna odbędzie się 23 lipca w Redzie, a uroczystości pogrzebowe w Warszawie.
fot. arch. Jarosława Marszałła
Jarosław Marszałł na jachcie „Hoorn” w Kilonii podczas Operacji Żagiel 1992. · fot. arch. Jarosława Marszałła
Informacje dot. pogrzebu · fot. nadesłane od rodzinyW nocy z 19 na 20 lipca 2026 roku zmarł Jarosław Marszałł, jachtowy kapitan żeglugi wielkiej, kapitan motorowodny żeglugi wielkiej, harcerz i jeden z najbardziej doświadczonych instruktorów żeglarstwa na Pomorzu. Miał 86 lat. O śmierci Ojca poinformował redakcję jego syn, Jacek Marszałł, prosząc, aby wiadomość o odejściu na wieczną wachtę dotarła do jak najszerszego grona żeglarzy.
Uroczystości pogrzebowe kapitana Jarosława Marszałła
Msza Święta żałobna zostanie odprawiona w czwartek 23 lipca 2026 roku o godzinie 16:00 w kościele Wniebowzięcia NMP przy ul. Gdańskiej 3 w Redzie. Modlitwa różańcowa rozpocznie się o 15:30. Po Mszy Świętej rodzina zaprasza wszystkich na spotkanie wspominkowe do Domu Harcerza przy ul. Włókienniczej 14A w Rumi. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w Warszawie.
Reklama · HistoriaTwoja reklama tutajReklama i współpraca →
Blisko 60 lat pracy z żeglarzami
Jarosław Marszałł urodził się 21 czerwca 1940 roku w Warszawie. Z żeglarstwem zetknął się na studiach, w 1958 roku, kiedy po wakacjach spędzonych na kajaku w Mikołajkach zapisał się na kurs w Sekcji Żeglarskiej AZS Warszawa. Już dwa lata później był sternikiem jachtowym i poprowadził pierwsze szkolenia na obozach mazurskich. Szybko odkrył, że nauczanie jest jego prawdziwym powołaniem.
Reklama · HistoriaPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Potrafiłem szkolić, byłem w stanie dokładnie wytłumaczyć ludziom, co powinni robić na łódce. Wynikało to częściowo z mojej niepełnosprawności związanej z przejściem w dzieciństwie choroby Heinego-Medina. Musiałem przykładać znacznie większą uwagę do wszystkich czynności związanych z obsługą jachtu, które zdrowy człowiek często robi odruchowo.
Tak wspominał początki pracy instruktorskiej w rozmowie z naszym portalem w 2022 roku.
W połowie lat 70. związał się z harcerstwem, do którego trafił za sprawą starszego syna. Gdy część środowiska odradzała mu żeglarstwo morskie ze względu na niepełnosprawność, kapitan Marek Jabłkowski z ZHP zaprosił go na rejs. Pięć lat później Jarosław Marszałł był już jachtowym kapitanem żeglugi wielkiej. Pływał głównie po Bałtyku i Morzu Północnym, a w dorobku miał także dwumiesięczną wyprawę na jachcie "Odkrywca" z Anzio do Gdyni w 1978 roku, rejs "Alfem" do hiszpańskiego Vigo w 1985 roku oraz prowadzenie "Zjawy IV" w Operacji Żagiel do Porto w 1994 roku.
Reklama · HistoriaArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Po przeprowadzce na Wybrzeże w 1982 roku szkolił i egzaminował w Harcerskim Ośrodku Morskim w Pucku oraz w CWM w Gdyni, a w latach 1983-2006 zasiadał w Zespole Gdyńskim Centralnej Komisji Egzaminacyjnej PZŻ. Przez ponad dwie dekady był zastępcą przewodniczącego Harcerskiego Kręgu Morskiego \"Bryzg\" do spraw szkolenia żeglarskiego, członkiem zarządu Gdańskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego, a w latach 1992-2015 inspektorem Zespołu Nadzoru Technicznego Polskiego Związku Żeglarskiego.

Dobry duch polskiego żeglarstwa
Szczególnym rozdziałem jego działalności było żeglarstwo osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Zainspirowany udanym rejsem z młodszym synem Robertem i jego kolegami z warsztatów terapii zajęciowej Caritas w Rumi, w 2014 roku powołał Drużynę Harcerską Nieprzetartego Szlaku ze specjalnością wychowania wodnego i został jej pierwszym drużynowym. Podkreślał, że pływanie daje podopiecznym kontakt z rzeczami, z którymi inaczej nigdy by się nie zetknęli.
Za swoją działalność otrzymał między innymi honorową odznakę Zasłużony Działacz Żeglarstwa Polskiego, medal Za Szczególne Zasługi dla Żeglarstwa Polskiego, krzyż Ligi Morskiej i Rzecznej Pro Mari Nostro, honorową odznakę Zasłużony dla Żeglarstwa Pomorskiego oraz tytuł Pomorskiego Szkoleniowca Żeglarstwa 50-lecia Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Mieszkał w Redzie.
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia. Cześć Jego pamięci.























