Historia

Znani i nieznani: Dariusz Czapski

Zawodnik i trener od zawsze związany z warszawską Spójnią. Społecznik i działacz zaangażowany w rozwój sekcji żeglarskiej, wychował wielu medalistów w dyscyplinach juniorskich. Dziś Dariusz Czapski opowiada nam …

czapski1
Galeria zdjęć (2) - zobacz wszystkie

Zawodnik i trener od zawsze związany z warszawską Spójnią. Społecznik i działacz zaangażowany w rozwój sekcji żeglarskiej, wychował wielu medalistów  w dyscyplinach juniorskich. Dziś Dariusz Czapski opowiada nam o swojej pracy i pasji.

– Jak zaczęła się pańska przygoda z żeglarstwem?

– To był przypadek. Od najmłodszych lat uwielbiałem wodę, każdą kałużę musiałem zaliczyć, robiłem z tatą łódki z kory sosnowej i puszczaliśmy je za blokiem na warszawskich Bielanach gdzie mieszkaliśmy, przy przystanku PKS, bo tam zawsze była spora kałuża. No i pewnego razu na podwórku spotkałem kolegę, który pływał w klubie Spójnia na Cadecie. On wiedział, że ja jestem sprawny, że szybko biegam i że lubię wodę. Spytał mnie, czy nie chciałbym z nim spróbować popływać, bo akurat jego załogant zachorował. Zwykły zbieg okoliczności, że akurat wtedy się spotkaliśmy, ale dla mnie to było jak spełnienie marzeń.

– Kiedy to było?

– To był rok 1983, a ja byłem w 4 klasie. Jak na dzisiejsze standardy zacząłem więc dość późno. Większość z nas w tamtych latach zaczynała swoją żeglarską przygodę od Cadetów, od pływania załogowego. Optimist zaczął się rozwijać dopiero kilka lat później. A nasz klub, Spójnia, miał spore tradycje w Cadecie. To było idealne miejsce dla rozwoju tej klasy. Ja sam nie odnosiłem spektakularnych sukcesów, ale uważam, że moim największym sukcesem z okresu Cadeta było to, że udało mi się zarazić żeglarską pasją i nauczyć podstaw mojego młodszego brata Andrzeja, który z czasem stał się lepszy ode mnie i osiągał bardzo dobre wyniki.

– Potem przesiadł się pan na Finna…

– Po drodze była jeszcze klasa 420. A co do Finna, to był ze mną taki problem, że ważyłem zbyt mało w stosunku do wzrostu. Jednak wielkim problemem sterników był zawsze niedobór ambitnych, zdyscyplinowanych załogantów. Treningi mieliśmy w soboty, o 6 rano, mało komu chciało się wstać tak wcześnie, by nie spóźnić się na autobus. Ostatecznie zostałem bez załoganta i tak oto zostałem w pewnym sensie zmuszony do przesiadki na Finna. Początki nie były łatwe, bo byłem za lekki. Miałem „doważkę” z dacronu, na pokład zabierało się też wypełnione wodą termofory żeby jakoś łódkę dobalastować. To wszystko było kłopotliwe, ale z drugiej strony, sam byłem sobie „żeglarzem i okrętem”. Poza tym tworzyliśmy zgraną paczkę, w której oprócz mnie był jeszcze mój brat, Dominik Życki, Maciej Kaczorowski i Edward Ginter. Wspólnie jeździliśmy na regaty, także za granicę, i rywalizowaliśmy między sobą. To był bardzo dobry okres.

– Poza rywalizacją, były przygody. Pamięta pan jakąś?

– Chyba nigdy nie zapomnę pierwszych regat w Pucku. To był rok 1988. Ledwie przyjechaliśmy na miejsce, a nasz opiekun Grzegorz Buzowski stwierdził, że schodzimy na wodę. Mieliśmy z Dominikiem i Andrzejem drewniane Finny wyposażone w dmuchane komory wypornościowe. Nie były to jeszcze łódki Devoti. W razie przewrotki, do środka wlewało się chyba z tysiąc litrów wody, które trzeba było wybierać 30-litrowym wiadrem. Podsumowując, zostaliśmy wyrzuceni na głęboką wodę i musieliśmy sobie poradzić. Było naprawdę ciężko, ale jakoś sprostaliśmy zadaniu.

– Jak się panu pływało na Finnach?

– Nie odnosiłem jakichś wielkich sukcesów, ale pamiętam, jak w roku 1996, tuż po igrzyskach w Atlancie, miałem okazję pływać w drużynie z Mateuszem Kusznierewiczem na mistrzostwach Polski. Formuła, w której się ścigaliśmy polegała na tym, że rywalizowały ze sobą dwie drużyny składające się z dwóch łódek. Udało się nam te zawody wygrać. Jednak za największy sukces uznaję to, że miałem okazję trenować wspólnie z Dominikiem Życkim, wspólnie całymi tygodniami przygotowywaliśmy nasze łódki w warsztacie. Byłem obecny i obserwowałem, jak Dominik buduje swój sukces. Miałem w tym swój udział. Został później mistrzem Europy i wicemistrzem świata. Ja niestety, ze swoimi wynikami sportowymi, odpadłem i przestałem startować na Finnach. Jednym z głównych czynników były wysokie koszty uprawiania żeglarstwa. Moich rodziców nie było stać na kupno nowych żagli czy masztu, a kluby wypadły z dawnego systemu dotowania sportu i także były bez funduszy.

– Co było potem?

– Wspólnie z bratem zaczęliśmy ścigać się na jachtach kabinowych, a ja sam zaangażowałem się w społeczną pracę na rzecz Spójni. Znalazłem się w składzie zarządu sekcji żeglarskiej i, niestety, miałem okazję przyglądać się, jak ta dyscyplina podupada wskutek trudności finansowych. Chciałem odwrócić ten trend i zaangażowałem się na tyle mocno, że trzy lata później , w roku 2000, rozpocząłem pracę jako trener. Równocześnie pisałem magisterkę z ubezpieczeń bankowości i studiowałem na gdańskim AWFiS, na kierunku trenerskim. Zostałem oddelegowany do klas wyższych, miałem do dyspozycji 2 Cadety, Lasera i Finna. I muszę powiedzieć, że od razu miałem szczęście do zawodników. W pierwszym roku mojej pracy Michał Wawer został brązowym medalistą mistrzostw okręgu. Z czasem rozniosła się wieść, że jest w Spójni młody, ambitny trener i zaczęli do mnie zgłaszać się ludzie z innych klubów. Zacząłem trenować zawodników w klasach Europa, Finn i Laser – to wszystko klasy jednoosobowe. I znowu trafiłem na fajnych ludzi, bo Jonasz Stelmaszyk wygrał olimpiadę młodzieży w klasie Laser, Zuzia Gładysz była druga na mistrzostwach Polski juniorów.

– Zrezygnował pan z kariery ekonomisty na rzecz pracy trenerskiej. Odnosił pan sukcesy klubowe, pełnił też funkcję trenera kadry narodowej. Wybór drogi życiowej okazał się słuszny.

– Uważam, że to bardzo dobry wybór, bo dzięki temu mogłem przekazać swoim podopiecznym wiedzę, którą zgromadziłem i osiągać z nimi sukcesy, które mnie samemu w młodości nie były dane. Oczywiście, na początku nie było łatwo. Dysponowaliśmy siermiężnym sprzętem, musiałem zapożyczyć się u rodziców, żeby kupić samochód do przewożenia sprzętu i zawodników. Nie wiem, czy gdybym wiedział, co mnie czeka, to bym się na to zdecydował, ale z perspektywy czasu oceniam, że postąpiłem słusznie. Żeglarstwo to szkoła życia. Ktoś, kto żegluje, musi to kochać. Musi być przekonany, że to jest właśnie to, co chce robić. Bo często trzeba przełamywać ograniczenia i bariery. W zamian otrzymujemy wspaniałe doświadczenia. Ja sam miałem szczęście spotkać wielu wspaniałych ludzi, pasjonatów, zaangażowanych działaczy. Otrzymałem też lekcję życia, nabyłem umiejętność radzenia sobie w każdej sytuacji. Teraz mogę te swoje doświadczenia przekazać młodszym, przygotować ich do tego, by byli jak najlepszymi ludźmi. Staram się zarażać młodych ludzi żeglarstwem.

– Czy udało się zarazić żeglarstwem najbliższych?

– Na początku brata Andrzeja, którym wspominałem. On był z czasem lepszy ode mnie, trafił nawet do kadry juniorów w klasie Finn. Później zaraziłem żeglarstwem tatę, który nigdy przedtem nie miał nic wspólnego z tym sportem. Razem zbudowaliśmy nawet Focusa 650 i pływaliśmy na nim. No i przede wszystkim moją córkę, Gabrysię, która na Optimiście dwukrotnie wywalczyła mistrzostwo Polski, a dziś jest w kadrze narodowej juniorów w kalsie 49er FX.

Dariusz Czapski – członek Klubu Sportowego Spójnia – Warszawa od 1983 r. Absolwent Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie oraz AWFiS Gdańsk. Trener II klasy sportu – ze specjalizacją żeglarską. Sternik jachtowy, starszy sternik motorowodny, ratownik WOPR, instruktor narciarstwa. Jest srebrnym medalistą Mistrzostw Polski w klasie Finn, w kategorii Masters (2014 r.). Prowadził treningi w klasach: Cadet, Laser, Europa, Finn, a obecnie jest trenerem Optymist gr B. Jego podopieczni są medalistami mistrzostw Polski juniorów, mistrzostw Europy juniorów i mistrzostw świata juniorów w klasach Laser, Europa i Finn. Był również trenerem Kadry Narodowej Juniorów klasy Finn w latach 2007-2008.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Nowy numer magazynu Wiatr na wrzesień-listopad 2026 13 października 202600:39 Magazyn Wiatr: Baranowski i żagle z Gdańska u Nolana Historia Mateusz Praszczak · 1 min czytania Kapitan Krzysztof Baranowski, 88 lat, kurs na Durban 13 października 202600:34 Kapitan Baranowski 258 mil od Durbanu Rejsy Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Dekoracja zwycięzców Szczecin Match Race 2026 na scenie z pucharem 12 października 202616:25 Szczecin Match Race 2026: wygrywa Jakub Gołębiowski Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 4 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026Nasz patronat 12 października 202615:09 Poland Boat Show 2026: podsumowanie targów w Nadarzynie Biznes Oskar Wojciechowski · 8 min czytania Próchno i Rdza 2026Nasz patronat 12 października 202614:45 Próchno i Rdza 2026: sztorm w Helu, parada w Gdyni Turystyka Oskar Wojciechowski · 5 min czytania Długi drewniany rumpel osadzony na głowicy steru na pokładzie klasycznego jachtu 11 października 202620:15 Rumpel: co to jest i jak sterować rumplem Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat kursów jachtu względem wiatru z zaznaczonym martwym kątem i bajdewindem 11 października 202619:11 Bajdewind: co to jest i jak płynąć pod wiatr Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat jachtu mieczowego z zaznaczonymi na czerwono szotami grota i foka 11 października 202618:09 Szot: co to jest i jak się go używa na jachcie Baza wiedzy Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Kabestan szotowy na jachcie z czerwoną liną owiniętą wokół bębna i włożoną korbą 11 października 202617:11 Kabestan: co to jest i jak działa na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Schemat bomu zamocowanego do masztu z obciągaczem, topenantą, szotem i rozpiętym grotem 11 października 202616:05 Bom: co to jest i do czego służy na jachcie Baza wiedzy Redakcja · 2 min czytania Jacht Faenol Stevena Goddarda na wodach przy Antigui 11 października 202615:11 Antigua Racing Cup 2027 odbędzie się od 17 do 21 marca Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Jesień w Szczecinie, materiały promocyjne Szczecińskiej Karty Turystycznej 11 października 202614:03 Szczecińska Karta Turystyczna: trzy dni za 30 zł i Turystyka Redakcja · 2 min czytania AC75 Luna Rossa na foilach podczas treningu w Cagliari 11 października 202613:01 Luna Rossa skróciła trening w Cagliari. Nurek Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Załoga Emirates Team New Zealand przy problemie z szotami foka na AC75 w Auckland 11 października 202611:00 Emirates Team New Zealand stracił 40 minut przez Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Jimmy Cornell, żeglarz oceaniczny i autor przewodników po trasach oceanicznych 11 października 202609:04 Jimmy Cornell: pół wieku rejsów i planowania tras Rejsy Andrzej Jaworski · 2 min czytania Piotr Cichocki z polską flagą na najwyższym stopniu podium w Portimão 11 października 202608:51 Cichocki podwójnym mistrzem świata w Portimão Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Stoisko Żeglarski.info na Poland Boat Show 2026 11 października 202607:59 Poland Boat Show 2026: co zobaczyć w weekend Biznes Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Dzień 3 Szczecin Match Race 11 października 202602:45 Szczecin Match Race: Gołębiowski wygrał Round Robin Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Trzech żeglarzy Aspire z uniesionymi rękami na pokładzie jachtu klasy 5.5 Metre w Lavrion 11 października 202601:33 Aspire wygrywa mistrzostwa świata 5.5 Metre w Lavrion Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 2 min czytania Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie 10 października 202612:23 Polacy ze srebrem Akademickich Mistrzostw Świata w Splicie Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Mike Gemperline's Defiance team finish 3rd in the Allstate Sugar Bowl J/22 Worlds at New Orleans 10 października 202612:09 Glenn Darden i Baby Doll mistrzami świata J/22 w Nowym Sport i regaty Mateusz Praszczak · 2 min czytania Morka MSPiR 9 października 202614:59 MORKA przed chrztem w Trzebieży. SAR zapowiada Biznes Mateusz Praszczak · 1 min czytania Podsumowanie sezonu 2026 - Centrum Żeglarskie 9 października 202613:39 Centrum Żeglarskie w Szczecinie kończy sezon z ośmioma Sport i regaty Oskar Wojciechowski · 1 min czytania Offshore Double Handled 9 października 202611:11 World Sailing zapowiada konsultacje o technologiach w Sport i regaty Mateusz Praszczak · 1 min czytania