Pomorski Związek Żeglarski

Znani i nieznani: Rafał Klepacz

Harcerstwo, żeglarstwo, wioślarstwo i górskie wędrówki – Rafał Klepacz, komendant Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni, wszystkie te pasje łączy. Jak to robi, opowiada w rozmowie z nami. …

Rafal klepaczrafal klepacz 1
Galeria zdjęć (1) - zobacz wszystkie

Harcerstwo, żeglarstwo, wioślarstwo i górskie wędrówki – Rafał Klepacz, komendant Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni, wszystkie te pasje łączy. Jak to robi, opowiada w rozmowie z nami.

– Kim zostałeś najpierw – harcerzem, czy żeglarzem?

– W moim przypadku tak się złożyło, że od razu połączyłem harcerstwo w żeglarstwem. Po prostu w mojej szkole podstawowej w rodzinnym Radomiu działała drużyna harcerska, która była drużyną wodniacką. Równocześnie, ta drużyna należała do Harcerskiego Klubu Żeglarskiego Grunwald, więc my, harcerze byliśmy „z automatu” członkami klubu. Z czasem drużyna się rozpadła. Powstała tradycyjna „zielona” drużyna harcerska, w której nadal działałem, ale nie zrezygnowałem z członkostwa w klubie żeglarskim. Z Grunwaldu wyrósł później jeszcze jeden klub – Harcerski Klub Żeglarstwa Morskiego Szkuner i ja do tego Szkunera przystąpiłem. Tam zdobyłem patent instruktora żeglarskiego, a później sternika morskiego. Wszystko to pod auspicjami Radomskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego, którego dzisiejsza kadrę stanowią moi dawni koledzy z harcerstwa.

– W jakich to było latach?

– Do drużyny wodniackiej i do klubu żeglarskiego wstąpiłem w 1986 roku, a rok później miałem już patent żeglarza jachtowego.

– A jeszcze później związałeś się z drużynami wodniackimi na dobre.

Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiTwoja reklama tutajReklama i współpraca

– Tak. Z czasem związałem się z harcerskim ruchem wodnym i dostałem propozycję zaangażowania się w działalność Centrum Wychowania Morskiego ZHP. Propozycję przyjąłem i tak zaczęła się moja przygoda, która trwa do dziś.

– Wróćmy do żeglarskich początków. Jak udawało ci się łączyć wszystkie swoje pasje i obowiązki z obowiązkami szkolnymi?

– Z tym nie było problemów. Zawsze udawało mi się łączyć harcerstwo, naukę i żeglarstwo. W czasie wakacji początkowo pływaliśmy po Mazurach, później wyprawialiśmy się już dalej, na Zalew Szczeciński, no a potem na morze. Równocześnie był czas na obozy wędrowne w górach, po Beskidzie. No a w roku szkolnym była nauka i działalność klubowa i harcerska na miejscu.

– Nigdy nie brałeś udziału w rywalizacji regatowej, nie masz żyłki sportowca?

– Zdecydowanie wywodzę się ze środowiska żeglarzy turystycznych. Dostrzegam wielką wartość wychowawczą, jaką niesie ze sobą żeglarstwo. Poznajemy nowe miejsca, ćwiczymy charaktery, uodparniamy się na trudne, stresowe sytuacje, uczymy się radzić sobie z problemami. No i jest coś jeszcze, co dla mnie ma szczególne znaczenie – kontakt z naturą. Bliskość wody, wiatru, przyrody – to mnie zawsze pociągało. Równocześnie to splatało się w całość z warunkami naturalnymi panującymi w górach. Aktywność fizyczna, ale w formule turystycznej, rekreacyjnej.

– Pamiętasz swój pierwszy morski rejs?

Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiPromuj swoją markęSprawdź ofertę

– To było w październiku roku 1999. Popłynąłem z ludźmi z mojej drużyny na jachcie „Aldis”. Muszę przyznać, że lekko nie było. Na podejściu do Ustki zepsuł się silnik, wysiadła elektryka. Nie mieliśmy oświetlenia, radia i nawigacji, poza kompasem i mapami. Równocześnie zerwał się silny wiatr zachodni. Kapitan zdecydował, że płyniemy do Gdyni. Zawinęliśmy w stronę Gdyni i wtedy zerwał się wiatr ze wschodu, około 9 stopni. I tak przez tydzień sztormowaliśmy bez zawijania do portu. Jako anegdotę powiem, że po zejściu na ląd powiedziałem sobie, że już nigdy z CWM na rejs nie popłynę. Czas pokazał, że się myliłem. Z drugiej strony, kiedy już zacząłem pracę w Centrum, wiedziałem co trzeba zrobić, żeby podobnych sytuacji nie było.

– Takiego rejsu się nie zapomina.

– Kłopoty na tym się nie skończyły. Kiedy potem wystąpiłem o patent sternika morskiego nie chciano mi uznać tego rejsu, bo przecież trasa z Gdyni do Gdyni to musiał być rejs zatokowy, a wymogiem było odbycie rejsu morskiego. Dopiero na podstawie dziennika jachtowego udało się udowodnić, że osiągaliśmy w tym rejsie pozycje morskie.

– Dużo masz takich wspomnień z trudnych rejsów, niebezpiecznych sytuacji?

– Poza tym pamiętnym rejsem na „Aldisie” nie mam takich wspomnień. Staram się unikać sytuacji niebezpiecznych. Sprawdzam prognozy pogody, studiuję mapy, uczulam załogę na kwestie bezpieczeństwa, wybieram sprawdzone jachty na rejs.

Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet

– A te najciekawsze, najchętniej wspominane rejsy?

– Należy do nich na pewno rejs z Tomkiem Maracewiczem na jachcie „Drosomak”, który wprawdzie miał 11 metrów długości, ale niespełna 2 szerokości, a siedziało się 40 centymetrów nad lustrem wody. Płynęliśmy przez dwa tygodnie z Islandii do Szkocji przez Wyspy Owcze i Orkady po bardzo ciekawym akwenie. Mój pierwszy poważny kapitański rejs, który wspominam do dziś, był z Oslo do Gdyni na „Warszawskiej Nike”. No a potem zakochałem się w „Zjawie”, którą miałem okazję prowadzić jako kapitan na Morzu Śródziemnym, wśród norweskich fiordów, na Bałtyku. Pływałem też turystycznie w Chorwacji, na Karaibach.

– Jako kapitan, instruktor harcerski, jesteś autorytetem i wychowawcą młodzieży. Dostrzegasz jakieś różnice między swoim pokoleniem, a współczesnymi nastolatkami trafiającymi do załóg, którymi dowodzisz podczas rejsów?

– W harcerstwie, a zwłaszcza w harcerstwie wodnym, staramy się nie przesadzać z tym autorytetem. Do relacji z młodzieżą podchodzimy na zasadzie, że tak się akurat złożyło, że „ja mam trochę więcej wiedzy i doświadczenia od ciebie i teraz się tym z tobą dzielę”. Nie ma w kadrze instruktorskiej poczucia, że jesteśmy guru, nie stwarzamy dystansu. A jeśli chodzi o młodzież, to z pewnością, każde pokolenie jest trochę inne od poprzedników, ale kiedy wyjdzie się poza główki portu, kiedy niknie zasięg telefonii komórkowej i internetu, młodzież podnosi głowy znad smartfonów i okazuje się, że to są wciąż tacy sami wartościowi, otwarci i pomocni ludzie, gotowi zaangażować się w pracę, jak zawsze. Wierzę, że nie tylko harcerstwo, ale i samo życie na pokładzie tak ich kształtuje. W tym tkwi siła żeglarstwa.

– Masz jakieś żeglarskie marzenia, które czekają na realizację?

– Oczywiście! Jest kilka akwenów i miejsc, w których nie byłem, a bardzo chciałbym tam dotrzeć. Na przykład Alandy. Jakoś do tej pory nie miałem okazji, a chciałbym je zobaczyć. Chciałbym też pożeglować na Azory. Nie mam jakichś wielkich marzeń o rejsie przez Atlantyk czy Pacyfik. Dla mnie ważne są kultura, smaki i przyroda innych miejsc. Nie kręci mnie dwutygodniowy rejs przez ocean, choć jakby trzeba było, to nie miałbym z tym problemu. Ważne jednak, żeby był jakiś cel tej żeglugi. Bardzo lubię obserwować kulturę i styl życia ludzi mieszkających nad morzem, w małych wioskach rybackich, w miasteczkach nadmorskich.

Reklama · Pomorski Związek ŻeglarskiWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik

– W lutym ukazał się twój artykuł dotyczący kwestii „Zawiszy Czarnego”, a dokładnie sensu jego posiadania i inwestowania w jego remont. Wziąłeś „Zawiszę” w obronę…

– „Zawisza” ma wartość jako statek szkoleniowy, który szkoli i wychowuje. Jeszcze kilka lat temu sam byłem zwolennikiem odcięcia się od „Zawiszy” jeśli nie miałby on być statkiem wychowawczym. ZHP nie potrzebuje statku, a potrzebuje wychowania morskiego. Ale żeby to wychowanie realizować, potrzebny jest nam statek. Statek sam w sobie nie jest wartością, ale jako statek realizujący misję ZHP, jest bezcenny. A skoro go mamy, to powinniśmy o niego dbać. Budowa czy zakup nowego statku byłaby bardzo droga. Musimy na „Zawiszy” realizować misję, wykorzystywać go wychowawczo, a nie jako statek komercyjny. To była główna myśl mojego artykułu. W tym okresie trwał remont „Zawiszy” i było sporo głosów – czy warto inwestować pieniądze w remont tej jednostki. Starałem się powiedzieć, że warto, o ile będziemy realizować na niej swoją harcerską, wychowawczą, misję.

– Sam tę misję na pokładzie tego statku realizowałeś.

– Pierwszy raz popłynąłem na „Zawiszy” w 2001 roku. Byłem na nim załogantem, oficerem, starszym wachty, teraz jestem starszym oficerem. Widzę, jakie możliwości wychowawcze stwarza „Zawisza”, co dzieje się z młodymi ludźmi przeżywającymi trudne chwile, a którzy znajdują w sobie siłę, by pomóc koledze zejść pod pokład, przynieść komuś herbatę, stanąć do żagli mimo złego samopoczucia. Biwaki w lesie są świetne i kształtują wiele cech, jednak nie dają takich możliwości, jakie daje żeglarstwo. Na jachcie 15-, 16-latkowie mogą przekraczać granice swoich możliwości. Jakkolwiek górnolotnie by to zabrzmiało, dla nastolatka granicą może być sytuacja, w której w nocy musi pójść na pokład i pełnić wachtę na oku, żeby czuwać nad bezpiecznym snem kolegów i koleżanek. Młody człowiek umie zachować się odpowiedzialnie, bo od jego postawy zależy bezpieczeństwo innych ludzi. Dlatego jestem za tym, żebyśmy propagowali wychowanie morskie. Także z wykorzystaniem „Zawiszy Czarnego”.

– Myślisz, że twój głos został usłyszany?

– Miesiąc po ukazaniu się artykułu odbyła się debata związana z wyborem nowego naczelnika. O wybór ubiegała się trójka kandydatów i każdy z nich w swoim wystąpieniu odniósł się do mojego tekstu. Mam poczucie, że moje słowa zostały zauważone, przeczytane i zasiały dobre ziarno.

Rafał Klepacz – ur. 1973 w Radomiu. Kapitan jachtowy, motorowodny sternik morski, instruktor żeglarstwa, ratownik podwodny. Jest absolwentem studiów podyplomowych na Uniwersytecie Morskim w Gdańsku z zakresu zarządzania statkami. Starszy oficer „Zawiszy Czarnego”. Brał udział w opracowaniu Systemu Zarządzania Bezpieczeństwem na jednostkach pływających CWM ZHP, organizował wiele rejsów harcerskich, w tym z Betlejemskim Światłem Pokoju, Rejs Polsko-Litewski, rejsy polsko-ukraińskie. Od 2012 roku związany zawodowo z Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni, a od 2016 roku jego komendant. Pełni też funkcję Kierownika Wydziału Wychowania Wodnego w Głównej Kwaterze ZHP. Wcześniej był członkiem harcerskiej drużyny wodnej, Harcerskiego Klubu Żeglarskiego „Grunwald” w Radomiu, a potem Harcerskiego Klubu Żeglarstwa Morskiego „Szkuner” w Radomiu, drużynowym, zastępcą komendanta Hufca ZHP Radom – miasto, szefem Harcerskiej Szkoły Ratownictwa i wiceprzewodniczącym ZHP. W 2016 roku z ramienia armatora nadzorował akcję ściągania z mielizny jachtu „Zjawa IV”. Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, Złotym Krzyżem za Zasługi dla ZHP i Medalem Zaruskiego.
← Wróć do portalu

Czytaj również

Więcej artykułów
Tre Kronor af StockholmRejsy3 września 202611:33Szwedzki bryg Tre Kronor af Stockholm po raz pierwszy w Gdańsku. W sobotę otwarty pokład przy MotławieRedakcja · 1 min czytaniaThe Ocean Race Atlantic 2026 - mapaSport i regaty2 września 202616:21The Ocean Race Atlantic wystartował. Sześć jachtów IMOCA ruszyło przez Atlantyk do LorientRedakcja · 1 min czytaniaZałoga HRM Racing Youth podczas wyścigu trzeciej rundy 1 Ligi Żeglarskiej w GdyniSport i regaty2 września 202616:12HRM Racing Youth przerywa serię GQ Racing. Nowy lider 1 Ligi po trzeciej rundzie w GdyniRedakcja · 2 min czytaniaFlota klasy 29er na linii startu podczas Żeglarskich Mistrzostw Polski w PuckuSport i regaty2 września 202615:27Pięć złotych medali Paszek i Dziekańskiej, dwa tytuły Sójkowskiej i Nagórskiej. AZS AWFiS Gdańsk podsumował sierpień w żeglarstwieOskar Wojciechowski · 2 min czytaniaMapa z rozmieszczeniem pomiarów przejrzystości wody na jeziorach mazurskich w 2026 rokuŻeglarstwo2 września 202615:06Prawie 250 pomiarów przejrzystości wody. Załogi z Mazur zbadały ponad 30 jezior krążkiem SecchiegoRedakcja · 2 min czytaniaŁódki klas Optimist i ILCA na Jeziorze Dąbskim podczas regatRegaty2 września 202614:30Ostatnie regaty sezonu dla najmłodszych. Nadzieja Sportu w weekend na Jeziorze DąbskimRedakcja · 1 min czytaniaMistrzostwa Polski Młodzików 2026 w klasie OptimistRegaty2 września 202608:47Maciejewska i Buchowski mistrzami Polski młodzików w klasie Optimist. Jedenaście wyścigów w Kiekrzu i gest fair play Kai JerzykRedakcja · 2 min czytaniaMarcin Rudawski na najwyższym stopniu podium mistrzostw Polski w klasie ILCA 6 w PuckuSport i regaty1 września 202609:51Dziesiąty tytuł mistrza Polski Marcina Rudawskiego. Wygrał w Pucku wszystkie wyścigi ILCA 6 MastersRedakcja · 2 min czytaniaJacht Polished Manx II pod żaglami podczas regat Round Britain and Ireland 2026Regaty31 sierpnia 202612:11Prawie 15 dni w dwuosobowej załodze dookoła Wielkiej Brytanii i Irlandii. Polacy ukończyli regaty RORCOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaJachty RS21 podczas wyścigu 1 Ligi Polskiej Ligi ŻeglarskiejRegaty31 sierpnia 202611:16HRM Racing Youth wygrywa rundę w Gdyni. Mazurski Klub Żeglarski nowym liderem 1 Ligi ŻeglarskiejOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaCentralna Liga Żeglarska 2026Regaty31 sierpnia 202609:07Wybiegane Kury mistrzem Centralnej Ligi Żeglarskiej 2026. Finałową rundę na Zalewie Włocławskim wygrał Rebel Sailing TeamOskar Wojciechowski · 1 min czytaniaHungary's Jonatán Vadnai wins the 2026 ILCA 7 Men's World Championship in Dublin BaySport i regaty31 sierpnia 202607:00Pierwsze takie złoto dla Węgier. Jonatan Vadnai mistrzem świata w klasie ILCA 7Oskar Wojciechowski · 1 min czytaniaRywalizacja podczas pierwszej części Żeglarskich Mistrzostw Polski na Zatoce PuckiejSport i regaty31 sierpnia 202600:03Puck wyłonił pierwszych mistrzów Polski 2026. Osiem klas, blisko 300 zawodników i wiatr od 28 węzłów do flautyOskar Wojciechowski · 4 min czytaniaJachty Aegean Regatta 2026 pod żaglami na Morzu EgejskimSport i regaty29 sierpnia 202616:17Aristofani odwróciła losy w ostatnim dniu. Jubileuszowa Aegean Regatta zakończona na SamosRedakcja · 2 min czytaniaXXXII Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży Lubelskie 2026Sport i regaty29 sierpnia 202608:55Dublet Arki Gdynia i trzy punkty przewagi Rułki. Klasa ILCA 4 zamknęła olimpiadę młodzieży w DziwnowieRedakcja · 4 min czytaniaKról Norwegii Harald VHistoria28 sierpnia 202615:41Nie żyje król Norwegii Harald V. Ścigał się pod żaglami do 85. roku życiaRedakcja · 4 min czytaniaSztorm na morzuRejsy28 sierpnia 202614:12Sztorm na Bałtyku w regatowy weekend. IMGW ostrzega, na wodzie trzy mistrzostwaRedakcja · 3 min czytaniaRanking ZwycięzcówSport i regaty28 sierpnia 202610:41Drugie złoto w cztery dni. Paszek i Dziekańska wygrywają Mistrzostwa Polski w Sprincie w PuckuRedakcja · 2 min czytaniaFlota Aegean Regatta 2026Sport i regaty28 sierpnia 202609:36Trzy drewniane kutry powitały flotę na Samos. Aegean Regatta 2026 przed decydującym wyścigiemRedakcja · 3 min czytaniaDisabled Sailing – Polish Workshops 2026Sport i regaty28 sierpnia 202608:15Żeglować może każdy. Na jeziorze Czos ruszyły warsztaty Disabled Sailing Polish WorkshopsRedakcja · 2 min czytaniaPolska Liga Żeglarska GdyniaSport i regaty27 sierpnia 202613:56Pięć zespołów pożegna się z ligą. Trzecia runda 1 Ligi Żeglarskiej w Marinie GdyniaRedakcja · 3 min czytaniaKapitan Krzysztof JaworskiHistoria27 sierpnia 202611:10Najmłodszy kapitan w Polsce i mistrz kraju. Odszedł kapitan Krzysztof JaworskiRedakcja · 2 min czytaniaKapitan  Wojciech JacobsonHistoria27 sierpnia 202609:46Ćwierć miliona mil i Przejście Północno-Zachodnie. Odszedł kapitan Wojciech JacobsonRedakcja · 2 min czytaniaJachty RS21 podczas regat Centralnej Ligi Żeglarskiej na Zalewie WłocławskimSport i regaty27 sierpnia 202609:17Jeden punkt przed finałem. Centralna Liga Żeglarska rozstrzygnie się na Zalewie WłocławskimRedakcja · 2 min czytania