< Powrót
27
stycznia 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Jean-Marie Liot/Alea/Disobey/Apivia
Charlie Dalin
Charlie Dalin na jachcie „Apivia” jako pierwszy przekroczył linię mety dziewiątej edycji Vendée Globe.

Charlie Dalin pierwszy na mecie Vendée Globe 2020-2021!

Po 80 dniach zmagań Charlie Dalin jako pierwszy zawodnik ukończył Vendée Globe. Wciąż jednak nie wiadomo, kto zostanie zwycięzcą najsłynniejszych regat samotników. W wyścigu pozostają 24 jachty.

To bez wątpienia jedna z najbardziej emocjonujących edycji w 30-letniej historii regat Vendée Globe. Choć żaden z zawodników nie pokonał wokółziemskiej trasy w rekordowym czasie – tu palma pierwszeństwa wciąż należy do Armela Le Cléac’ha, który w latach 2016-2017 opłynął świat w 74 dni, 3 godziny, 35 minut i 46 sekund – po raz pierwszy o zwycięstwo walczy tak wielu samotników. W ostatnich dniach, po pokonaniu ponad 27 000 Mm, w czołówce wyścigu pozostało ośmiu żeglarzy, których dzieliło od siebie zaledwie kilkadziesiąt-kilkaset mil morskich.

W środę 27 stycznia, o godzinie 20.35 czasu polskiego linię mety niedaleko francuskiego miasta Les Sables d’Olonne przeciął jako pierwszy Charlie Dalin, płynący na jachcie „Apivia”. Samotne opłynięcie świata zajęło mu 80 dni, 6 godzin, 15 minut i 47 sekund. Francuski żeglarz nie może być jednak pewien zwycięstwa.

Charlie Dalin

Sześciu uczestników Vendée Globe żegluje już po Zatoce Biskajskiej.

30 listopada 2020 r. zajmujący trzecie miejsce w regatach Kevin Escoffier wezwał pomoc, ponieważ jego jacht „PRB” zaczął nabierać wody. Dryfującemu na tratwie ratunkowej pospieszyli z pomocą trzej zawodnicy, za co otrzymali od jury rekompensatę czasową. Zostanie uwzględniona, kiedy dotrą na metę. Każdy z nich ma szansę odebrać Charliemu Dalinowi zwycięstwo.

Aktualnie 100 Mm od mety znajduje się Niemiec Boris Herrmann płynący na jachcie „Sea Explorer – Yacht Club De Monaco”. Po ukończeniu wyścigu otrzyma sześć godzin rekompensaty. Dalej, 160 Mm od mety, płynie Yannick Bestaven na „Maître Coq IV”. Otrzyma 10 godzin i 15 minut rekompensaty. Natomiast weterana Vendée Globe i najstarszego uczestnika, 61-letniego Jeana Le Cama płynącego na „Yes We Cam!”, od finiszu dzieli 460 Mm, ale otrzyma on aż 16 godzin i 15 minut rekompensaty.

Zwycięzcę Vendée Globe 2020-2021 poznamy zatem najprawdopodobniej w nocy ze środy na czwartek.

Zakończyły się za to zmagania w cyfrowej wersji Vendée Globe na platformie Virtual Regatta, w których uczestniczy ponad milion graczy. Po 68 dniach, 22 godzinach, 16 minutach i 4 sekundach wirtualnego żeglowania zwycięzcą został Francuz Jean-Claude Goudon. Świetne 132 miejsce wywalczył Polak Tomasz Szela, ze stratą 22 minut do lidera.

Zmagania samotników można obserwować na trackingu.

Dziewiąta edycja Vendée Globe rozpoczęła się w niedzielę 8 listopada 2020 roku o godzinie 13.02. Wystartowało w niej 33 żeglarzy z całego świata, co stanowi rekord w historii tych regat. Z powodu problemów technicznych ośmiu z nich zmuszonych zostało do wycofania się, w tym jeden z faworytów – Brytyjczyk Alex Thomson pływający na „Hugo Bossie”. Najbardziej dramatyczny przebieg miała awaria jachtu „PRB” Kevina Escoffiera – jednostka przełamała się na pół i w ciągu kilku minut zatonęła. Po szybkiej akcji ratowniczej Escoffiera na pokład zabrał Jean Le Cam. Jeszcze na Oceanie Indyjskim na prowadzenie wysunęło się osiem jachtów i w niemal niezmienionym składzie dopływają do mety. Po minięciu Przylądka Leeuwin przewagę zwiększył wprawdzie Yannick Bestaven płynący na „Maître Coq IV”, jednak na Atlantyku ją stracił. Nowym liderem został Charlie Dalin, który w środę 27 stycznia jako pierwszy dopłynął do mety.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ