Charlie Dalin (1984-2026). Opłynął świat w 64 dni, ścigając się jednocześnie z chorobą
Charlie Dalin, zwycięzca Vendée Globe 2024/2025 w rekordowym czasie 64 dni, 19 godzin i 22 minut, zmarł 11 czerwca 2026 roku w wieku 42 lat. Francuski żeglarz przez cały samotny rejs dookoła świata przyjmował leki immunoterapeutyczne na nowotwór przewodu pokarmowego.
Charlie Dalin · fot. Lloy Images / AleaCharlie Dalin zmarł 11 czerwca 2026 roku w Quimper, w wieku 42 lat, po zmaganiach z nowotworem przewodu pokarmowego. Francuz zapisał się w historii żeglarstwa jako człowiek, który skrócił rekord samotnego, bezpostojowego opłynięcia świata o ponad dziewięć dni, a zrobił to, przyjmując w trakcie regat leki onkologiczne. O jego zwycięstwie w Vendée Globe pisaliśmy w styczniu 2025 roku, nie znając jeszcze pełnego kontekstu tego wyniku.
Rekord, który przesunął granicę Vendée Globe
Dalin przekroczył linię mety w Les Sables-d'Olonne 14 stycznia 2025 roku o godzinie 07:24:49 czasu UTC, po 64 dniach, 19 godzinach, 22 minutach i 49 sekundach żeglugi. Był to nowy rekord trasy Vendée Globe, lepszy od poprzedniego o ponad dziewięć dni, i zarazem nowy rekord samotnego okrążenia globu jachtem jednokadłubowym.
Drugi na mecie Yoann Richomme stracił do niego ponad 22 godziny. Do edycji 2024/2025 przystąpiło 40 jachtów, a ukończyły ją 32 załogi; osiem jednostek wycofało się z powodu uszkodzeń. Dalin ścigał się na jachcie klasy IMOCA MACIF Santé Prévoyance.
Edycja | Wynik | Czas |
|---|---|---|
Vendée Globe 2020/2021 | 2. miejsce | pierwszy na mecie, druga pozycja po rekompensatach |
Vendée Globe 2024/2025 | 1. miejsce | 64 dni 19 godz. 22 min 49 s |
Z Normandii przez architekturę okrętową
Charlie Dalin urodził się 10 maja 1984 roku w Harfleur w Normandii, kilka kilometrów od Hawru, jednego z portów startowych Transat Jacques Vabre. Po szkole we Francji studiował architekturę okrętową na University of Southampton w Wielkiej Brytanii, co przez całą karierę odróżniało go od zawodników wywodzących się wyłącznie ze ścigania.
Wiedza inżynierska przekładała się na sposób, w jaki prowadził projekty regatowe: sam współpracował przy rozwoju swoich jednostek i należał do zawodników najbardziej skrupulatnie analizujących osiągi jachtu. W 2019 roku wygrał Transat Jacques Vabre w parze z Yannem Éliesem. W latach 2021 i 2022 sięgnął po tytuł mistrza świata klasy IMOCA.
Druga pozycja, która bolała najbardziej
W Vendée Globe 2020/2021 Dalin jako pierwszy przekroczył linię mety, ale zwycięzcą nie został. Sędziowie doliczyli rekompensaty czasowe zawodnikom zaangażowanym w akcję ratunkową na trasie, w efekcie czego Francuz został sklasyfikowany na drugim miejscu. To rozstrzygnięcie na cztery lata ustawiło jego sportową motywację.
Czas, jaki uzyskał cztery lata później, zmienił skalę porównań w tej konkurencji. Samotne okrążenie globu poniżej 65 dni ustawia poprzeczkę bliżej wyników załogowych, o których pisaliśmy przy okazji rekordu Ellen MacArthur.
Wyścig, o którym nikt nie wiedział
Nowotwór przewodu pokarmowego zdiagnozowano u Dalina pod koniec 2023 roku, w trakcie przygotowań do startu. Zawodnik nie ujawnił tego ani przed regatami, ani w ich trakcie. Przez 64 dni samotnej żeglugi przyjmował leki immunoterapeutyczne, prowadząc jednocześnie jacht w najtrudniejszych warunkach oceanów południowych.
O chorobie opowiedział publicznie dopiero po zakończeniu regat, a szczegóły opisał w wydanej w 2025 roku książce. Po powrocie do Francji przeszedł operację i skupił się na leczeniu, ale nowotwór odnowił się w innym miejscu.
Vendée Globe to samotne regaty dookoła świata bez zawijania do portów i bez pomocy z zewnątrz, rozgrywane co cztery lata ze startem i metą w Les Sables-d'Olonne. Zasada braku pomocy z zewnątrz oznacza, że zawodnik zabiera na pokład wszystko, czego potrzebuje przez cały rejs, łącznie z lekami.
Uznanie, które przyszło na czas
W 2025 roku Charlie Dalin odebrał nagrodę World Sailor of the Year, najwyższe wyróżnienie przyznawane przez World Sailing, i został kawalerem Legii Honorowej, jednego z najważniejszych odznaczeń państwowych we Francji. Oba wyróżnienia trafiły do niego już po ujawnieniu diagnozy.
Organizatorzy Vendée Globe w komunikacie po jego śmierci podkreślili, że Dalin pozwolił marzyć całym pokoleniom żeglarzy i wszystkim, którzy śledzili jego starty, oraz złożyli kondolencje żonie i małemu synowi zawodnika.
Co zostaje po Charliem Dalinie
Zostaje rekord trasy, który przez najbliższe lata będzie punktem odniesienia dla każdego startującego w Vendée Globe. Zostaje też precedens innego rodzaju: dowód, że wyścig na najwyższym poziomie da się prowadzić w trakcie leczenia onkologicznego, o czym rywale i kibice dowiedzieli się dopiero po fakcie.
Dla polskiego czytelnika nazwisko Dalina wiąże się przede wszystkim ze stycznia 2025 roku i z liczbą 64, która wtedy obiegła serwisy żeglarskie na całym świecie. Kolejna edycja Vendée Globe zostanie rozegrana w 2028 roku i będzie pierwszą bez niego na liście startowej od 2020 roku.























