< Powrót
8
lutego 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Fanny Schertzer/Wikipedia
człowiek za burtą

Człowiek za burtą – i co teraz?

Jest jednym z najważniejszych manewrów w żeglarstwie i każdy powinien go znać. Człowiek za burtą to sytuacja, jakiej chciałby uniknąć każdy żeglarz, ale na którą zawsze musi być przygotowany.

Przypadkowe znalezienie się za burtą jachtu, zwłaszcza w złych warunkach pogodowych, zawsze wiąże się z bardzo dużym niebezpieczeństwem. Żeglarz może utonąć lub umrzeć z powodu hipotermii, na co wpływ ma także duży stres, tym bardziej że wyciągnięcie człowieka z wody przy wysokich burtach wcale nie jest łatwe. Kiedy liczy się każda minuta, ważne, żeby umieć odpowiednio poprowadzić jacht i wykonać manewr człowiek za burtą.

Zabezpieczenie przed wypadnięciem

Jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż leczyć. Dlatego warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, żeby nie znaleźć się za burtą, a w razie takiej sytuacji mieć jak największe szanse na ratunek. Najważniejsza z nich brzmi: jedna ręka dla siebie, druga dla jachtu. Oznacza to tyle, że niezależnie od wykonywanej czynności powinniśmy się czegoś na jachcie trzymać.

W trudniejszych warunkach warto też wykorzystywać uprzęże asekuracyjne, które można wpinać do lajfliny, rozpiętej wzdłuż jachtu, lub do stałych, solidnie zamocowanych zaczepów na jachcie.

Nie można też zapominać o osobistych środkach ratunkowych, takich jak kamizelki ratunkowe i asekuracyjne czy morskie ubranie ratunkowe. Ważne jest też przygotowanie załogi do takiej ewentualności i regularne ćwiczenie manewrów człowiek za burtą.

Alarm!

Osoba, która pierwsza zauważy człowieka w wodzie, ogłasza alarm „człowiek za burtą”. Następnie należy rzucić środki ratunkowe, np. koło oraz wyznaczyć osobę, która będzie obserwatorem informującym sternika o położeniu rozbitka.

Najczęściej rolę obserwatora przyjmuje ten, kto pierwszy zobaczył człowieka w wodzie. Teraz czas na manewr człowiek za burtą, który polega na szybkim podejściu do człowieka w wodzie.

człowiek za burtą

Ilustracja manewru człowiek za burtą zwrotem przez sztag, gdy człowieka zgubiono w bajdewindzie.
Rys. Sztuka nauczania żeglarstwa

Warianty podejścia

Wariantów jest kilka, w zależności m.in. od warunków wietrznych. Najpopularniejszymi są ósemka sztagowa, opierająca się o zwrot przez sztag oraz pętla rufowa, bazująca na zwrocie przez rufę. Szeroko stosowana jest metoda półwiatrowa, która polega na natychmiastowym, po zauważeniu rozbitka w wodzie i ogłoszeniu alarmu, przejściu do półwiatru, oddaleniu się od rozbitka na 3-4 długości jachtu , wykonaniu zwrotu przez rufę i podejściu bajdewindem do człowieka w wodzie.

Warto wspomnieć także o manewrze monachijskim. Wymaga on większych umiejętności. Polega na przejściu przez linię wiatru, jak przy zwrocie przez sztag, bez luzowania foka z wyluzowanym grotem, a następnie stanięciu w dryfie. Dzięki temu jacht spokojnie dryfuje w stronę rozbitka, nie tracąc go z oczu. Ma to również pozytywny wpływ na osobę przebywającą w wodzie, która przez cały czas widzi jacht. Ważne, żeby manewry były wykonywane bezpiecznie, bez narażania jachtu, zdrowia i życia załogi oraz sprawnie, ponieważ w przypadku przebywania w zimnej wodzie liczy się każda minuta.

człowiek za burtą

Ilustracja manewrów człowiek za burtą zwrotem przez rufę, gdy człowieka zgubiono w bajdewindzie (1) lub półwietrza (2).
Rys. Sztuka nauczania żeglarstwa

Podjęcie z wody

Kiedy jacht będzie się zbliżał do rozbitka, można rzucić mu linę asekuracyjną z karabinkiem, żeby mógł się nią obwiązać lub przypiąć. Z uwagi na stres i wychłodzenie często jest to jednak bardzo utrudnione. Następnie wyznaczone osoby powinny przygotować się do wyciągnięcia rozbitka – pamiętając o własnym bezpieczeństwie i założeniu np. kamizelek ratunkowych. Na jachcie mieczowym, odkrytopokładowym, z niską burtą podejmujemy człowieka z burty nawietrznej. Na jachcie balastowym, kabinowym z wysoką burtą – z zawietrznej. Wyciągnięcie jest najłatwiejsze, kiedy jacht jest wyposażony w drabinkę – stałą lub rozkładaną.

W innym wypadku najczęściej trzeba polegać na sile mięśni. Warto łapać się wzajemnie za przedramiona powyżej nadgarstków, żeby chwyt był pewniejszy. Po wyciągnięciu na pokład należy sprawdzić stan rozbitka i w razie potrzeby udzielić pierwszej pomocy. Trzeba przede wszystkim  zwrócić uwagę na możliwe obrażenia głowy, ponieważ wiele wypadnięć za burtę jest efektem uderzenia bomu.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ