< Powrót
13
września 2019
Tekst:
Natalia Majcher
Zdjęcie:
Maciej Rudziński
Disabled Sailing Polish Cup

Disabled Sailing – Polish Cup 2019: Znamy zwycięzców

Niemal 40 uczestników ścigających się na łódkach klasy Hansa 303 wzięło udział w Disabled Sailing – Polish Cup 2019. W klasie jednoosobowej zwyciężył Krzysztof Bądkowski, a w dwuosobowej załoga Andrzej Bury i Marian Zakowicz.

Disabled Sailing – Polish Cup 2019 to regaty połączone ze szkoleniem żeglarskim dla osób niepełnosprawnych, organizowane przez Polski Związek Żeglarski przy współpracy z Państwowym Funduszem Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Impreza odbyła się w dniach od 8 do 13 września, a bazą regat był Gościniec Molo w Mrągowie.

Przez pierwsze dwa dni uczestnicy przeszli szkolenie i zaznajamiali się z nowymi dla nich łodziami klasy Hansa 303. W kolejnych dniach rozegrano regaty. Rywalizacja odbywała się w klasie jednoosobowej i dwuosobowej. Zawody zostały przeprowadzone w takim samym systemie co mistrzostwa świata. Najpierw zawodnicy ścigali się w grupach eliminacyjnych, by zakwalifikować się do grup złotej bądź srebrnej i ostatniego dnia stoczyć walkę w wyścigu finałowym. Dla klasy dwuosobowej regaty były eliminacją do mistrzostw Europy, które odbędą się w październiku w Portugalii.

Prawo startu zapewniła sobie zwycięska załoga regat Disableg Sailing – Polish Cup 2019 Andrzej Bury i Marian Zakowicz. Drugie miejsce w tej kategorii zajęli Bożena Bień i Bartłomiej Bury, a trzecie Karol Dominiak i Agata Lach. W klasie jednoosobowej, zwyciężył Krzysztof Bądkowski. Na drugiej pozycji uplasował się Andrzej Puchalski, a na trzeciej Michał Dżugan.

– Celem wydarzenia jest upowszechnianie żeglarstwa wśród osób niepełnosprawnych, połączenie sportu wyczynowego z amatorskim, dzięki czemu mamy możliwość poszukiwania nowych zawodników, którzy w przyszłości będą mogli zostać włączeni do kadry – tłumaczy trener Kadry Narodowej Żeglarzy Niepełnosprawnych Grzegorz Prokopowicz. – Poziom sportowy uczestników był bardzo zróżnicowany. Kilka osób dobrze rokuje i na pewno będziemy chcieli ich sprawdzić podczas kolejnych zgrupowań i być może zostaną włączeni w przyszłym roku w nasze szeregi. Jesteśmy mile zaskoczeni dużym zainteresowaniem. Dzisiaj wiemy, że zapotrzebowanie na tego typu imprezy jest bardzo duże, bo na pięć dni przed rozpoczęciem wydarzenia, zgłosiło się tylu chętnych, że moglibyśmy rekrutować drugą taką grupę. Niestety, miejsca były ograniczone ale osoby deklarowały, że jeżeli kiedykolwiek będzie rozgrywana znowu taka formuła, to bardzo chętnie wezmą udział. W Mrągowie dopisały nam warunki. Przez większość dni mieliśmy piękne słońce i wiatr do żeglowania. Mogliśmy też liczyć na pomoc lokalnych partnerów. Chciałbym tu podziękować Grzegorzowi Grabowskiemu z firmy G&J oraz Olsztyńskiej Szkole Wyższej im. J. Rusieckiego za użyczenie motorówek do obstawy regat, a także Piekarni Szabelski za dostarczanie codziennej porcji słodkości dla wszystkich uczestników. Ogromne podziękowania i gratulacje należą się uczestnikom za ich zaangażowanie i postęp jaki poczynili przez te kilka dni.

W Disabled Sailing – Polish Cup 2019 wzięli udział zawodnicy kadry ale także osoby, dla których był to pierwszy kontakt z żeglarstwem.

– O możliwości przyjechania do Mrągowa dowiedziałem się dzięki Polskiemu Stowarzyszeniu Chorych na Hemofilię – mówił Mateusz Lis, uczestnik regat.  – Zawsze lubiłem wszelkie sporty wodne, ale żeglarstwa spróbowałem tu po raz pierwszy i teraz mam nadzieję, że nie ostatni. Do tego jestem pierwszy raz na Mazurach, to jest coś pięknego. Zawsze chciałem tu przyjechać ale nie miałem możliwości, a dzięki programowi z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych spełniło się moje marzenie.

– To jest mój drugi kontakt z żeglarstwem – opowiadał kolega z załogi pana Mateusza, Ryszard Basara. – 8 lat temu w Giżycku zrobiłem patent żeglarza jachtowego. Od tamtego czasu nie miałem jednak okazji pływać. Jesteśmy z Podkarpacia więc dystans do wielkich akwenów jest dość spory. Gdy pojawiła się możliwość popływania, z chęcią wziąłem udział w tym projekcie. Miałem obawy czy pamiętam jak to się robi, a też łódki są zupełnie inne niż te, na których miałem okazję kiedyś pływać. Obawy jednak okazały się niepotrzebne bo łódki są naprawdę bezpieczne a regatowa forma żeglarstwa czyli rywalizacja dodaje niesamowitego smaku temu wydarzeniu. Zdecydowaliśmy z kolegą, żeby popłynąć razem i staraliśmy się uzupełniać jako załoga. Jesteśmy osobami niepełnosprawnymi, mamy pewne ograniczenia. Po kilku wypłynięciach zobaczyliśmy co może jeden, a co drugi i staraliśmy się tak podzielić role na łódce, żeby te ograniczenia nie były widoczne. Możliwości, które posiadamy, wykorzystujemy maksymalnie, jak w pełni sprawna załoga. Pozostaje nam głód żeglarstwa, chcielibyśmy móc jeszcze popływać. Jest fajna atmosfera. Ludzie przyjechali z całej Polski. Można powymieniać doświadczenia, czy to w temacie chorób bo jest kilka osób z tym samym schorzeniem, czy w tematach żeglarskich, co zrobić żeby lepiej płynąć. Z każdym dniem idzie nam coraz lepiej. Jesteśmy chyba jedną z mniej doświadczonych załóg pod względem żeglarskim ale osiągaliśmy swoje małe sukcesy i na przykład w dwóch wyścigach przypłynęliśmy na 3 miejscu. Jesteśmy w pełni usatysfakcjonowani i zachęcamy innych do korzystania z takich inicjatyw.

Kolejnym przystankiem Kadry Narodowej Żeglarzy Niepełnosprawnych będą Mistrzostwa Europy, które rozpoczną się już za 3 tygodnie, 5 października w Portugalskim Portimão. Poczynania naszych reprezentantów będzie można śledzić na stronie regat.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ