< Powrót
6
kwietnia 2021
Tekst:
dol
Zdjęcie:
sailoceans.com
dzieci na jachcie
Anna i Bartosz Dawidowscy łączą wychowanie dzieci z żeglarską pasją.

Dzieci na jachcie, czyli rodzinne żeglowanie

Rodzinne żeglowanie z dziećmi to popularny sposób spędzania wolnego czasu, a żeglować w rodzinnym gronie można zarówno po mazurskich jeziorach, jak i najdalszych zakątkach mórz i oceanów. Nieważne, ile lat mają nasze pociechy –  żeglowanie jest przecież dla każdego, bez ze względu na wiek.

Im wcześniej zaczniemy żeglować z dzieciakami, tym lepiej. I dla nas, i dla nich. Po pierwsze, szybciej nauczymy dzieci zasad żeglowania i wpoimy im nawyki bezpiecznego zachowania na jachcie, a po drugie, nasi milusińscy łatwiej przystosują się do warunków panujących pod żaglami. Prawdopodobieństwo, że polubią żeglarstwo i połkną wodniackiego bakcyla na całe życie wzrasta, choć (i o tym też warto pamiętać) nie jest gwarantowane.

A planując rejs z dziećmi musimy stworzyć jak najbardziej przyjazne dla nich środowisko na pokładzie i pod nim. Niezależnie od wieku dzieci muszą czuć się bezpiecznie i zanim same nauczą się dbać – na miarę swoich możliwości – o własne bezpieczeństwo, to do dorosłych należy zapewnienie im jak najbezpieczniejszych warunków żeglugi.

Przygotuj plan

Wyruszając w rejs z małymi dziećmi, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to one będą najważniejszymi punktami na liście codziennych obowiązków – podobnie jak podczas lądowych wypraw kamperem, albo rodzinnych wyjazdów w góry. Warto więc wcześniej przygotować sobie cały plan – dokładnie zaplanować trasę rejsu, wybrać odpowiedni akwen dostosowany do możliwości jachtu, załogi i dzieci. Trzeba też dostosować pokładowe menu do możliwości organizacyjnych mamy i taty oraz upodobań kulinarnych dzieci. Przygotowanie posiłków powinno zajmować jak najmniej czasu, równocześnie nie powinny one być ciężkostrawne. Najlepiej – jeśli na jachcie jest możliwość przechowywania jedzenia – przygotować jak najwięcej gotowych dań obiadowych przed wyruszeniem w rejs i zapakować je do kambuzowej lodówki. Warto w aprowizacji uwzględnić ulubione napoje dzieci, zwłaszcza jeśli nie będą to wysokosłodzone napoje gazowane.

Co poza tym? Oczywiście pokładowa apteczka. Z reguły nie jest potrzebna, ale warto mieć w zanadrzu zestaw plastrów, wodę utlenioną, coś przeciwbólowego, przeciwgorączkowego i lek na biegunki – wszystko odpowiednie dla wieku naszych najmłodszych załogantów.

Nie nudź!

Jeśli wyruszamy w rejs z dziećmi nieco starszymi, warto razem z nimi ustalić trasę wyprawy. Powinny zaangażować się w planowanie wakacji, po pierwsze, żeby dowiedzieć się czegoś nowego o miejscach, które odwiedzą, po drugie po to, by mieć świadomość, że także od nich zależy, jak cała rodzina spędzi wakacje na wodzie. Ważne by rodzinny rejs nie był zbyt meczący, a odcinki między portami niezbyt długie.

Spędzanie czasu na wodzie to także ryzyko nudy. Jak jej uniknąć? Sposobów są dziesiątki – i wszystkie znamy z lądu (gdzie, jak powszechnie wiadomo, nie tylko w czasie deszczu dzieci się nudzą). Uniknąć nudy pozwolą nie tylko „platfromy gamingowe” czy smartfony. Czasem, w przypadku braku internetowego zasięgu, ratunkiem będą książki i gry planszowe, blok i kredki, albo inne możliwości wykorzystania twórczego zapału i materiałów dostępnych na jachcie.

Jednak najważniejszym orężem w walce z nudą są zajęcia i obowiązki żeglarskie. Warto dzielić się nimi z dziećmi. Prace pokładowe naprawdę mogą się dzieciom podobać, o ile są dobrane odpowiednio do wieku i możliwości dziecka! A skoro mowa o dzieleniu się jachtowymi obowiązkami – dzieci  powinny obowiązkowo uczestniczyć w tym podziale i to bez względu na wiek. Młodszych wprawdzie nie zaangażujemy do szorowania pokładu i innych wymagających siły oraz umiejętności prac, ale drobne zajęcia niewymagające fachowej wiedzy można „zlecić” nawet kilkulatkom. Z pracy można uczynić zabawę, która pozwoli pokazać naszym milusińskim, jak bardzo doceniamy ich wsparcie w codziennych obowiązkach i jak ważną rolę mają do spełnienia na jachcie podczas rodzinnej żeglugi.

Dzieci koniecznie powinny zabrać na rejs piłkę plażową, maski do nurkowania, rurki, płetwy i okulary. Postój w porcie – poza zwiedzaniem okolicy – może być połączony z zabawą na plaży i kąpielami.

Przygoda życia

Mogłoby się wydawać, że rodzinny rejs z małymi dziećmi to nie tylko spora odpowiedzialność, ale i dodatkowa praca. Po części tak jest, ale wakacje z dziećmi to zawsze cos więcej niż tylko wakacje. To konieczny element funkcjonowania rodziny. Bez względu na to, czy spędzamy je na wodzie, czy na lądzie, dzieci wymagają naszego zaangażowania i musimy być na to przygotowani. Jednak żegluga z dziećmi się opłaca – jest ważną inwestycją w kształtowaniu ich osobowości. Z czasem nasi milusińscy staną się nie tylko pasażerami wymagającymi opieki, ale także pełnoprawnymi członkami załogi, zdolnymi do dzielenia obowiązków podczas wypraw.

Kapitan, oficer i trymer, czyli z kogo składa się załoga jachtu?

Są rodziny, które z żeglowania uczyniły styl życia. One także podróżują z dziećmi na pokładzie i wychowują swoje pociechy na wodzie. O tym, jak sobie radzą m.in. z edukacją pisaliśmy na łamach Żeglarskiego.info nie raz. Jak pokazuje życie, nie ma rzeczy niemożliwych, a żeglowanie z dziećmi to może być największa przygoda życia.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ