Wisła bije rekordy popularności w Warszawie. 88 proc. mieszkańców uważa ją za kluczową przestrzeń rekreacyjną
Dla 88 proc. mieszkańców Warszawy Wisła to jedna z najważniejszych przestrzeni wypoczynkowych w mieście, a ponad ośmiu na dziesięciu uważa, że tereny nadwiślańskie wymagają szczególnej ochrony. Wyniki badania instytutu Zymetria dla Zarządu Zieleni m.st. Warszawy zbiegły się ze startem kampanii Dzielnica Wisła pod hasłem „Czysta przyjemność?”.
Wisła z lotu ptaka · fot. Fot. Artur Kowalczyk, Polska ZachwycaWarszawski odcinek Wisły od lat funkcjonuje jak osobna dzielnica stolicy: z wyremontowanymi bulwarami na lewym brzegu, lasem łęgowym na prawym i własnym zbiorem zasad dla odwiedzających. Tegoroczne badanie zrealizowane dla Zarządu Zieleni m.st. Warszawy pokazuje, jak mocno mieszkańcy przywiązali się do rzeki i jak dużą część odpowiedzialności za jej stan biorą dziś na siebie.
Jak warszawiacy korzystają z terenów nad Wisłą
Dla 88 proc. badanych stołeczny odcinek Wisły to jedna z najważniejszych przestrzeni wypoczynkowo-rekreacyjnych w mieście. Badanie przeprowadził instytut Zymetria na zlecenie Zarządu Zieleni m.st. Warszawy. Najczęściej wskazywanym powodem wizyty nad rzeką jest zwykły odpoczynek i spacer.
| Sposób spędzania czasu nad Wisłą | Odsetek badanych |
|---|---|
| Odpoczynek i spacer | 73 proc. |
| Spotkanie z przyjaciółmi lub rodziną | 51 proc. |
| Spędzanie czasu blisko natury | 35 proc. |
Ponad ośmiu na dziesięciu respondentów uważa, że tereny nadwiślańskie wymagają szczególnej ochrony. Podobny odsetek deklaruje, że czuje się współodpowiedzialny za ich stan.
Mieszkańcy i mieszkanki Warszawy podchodzą do Wisły w taki sposób, że jest to ich przestrzeń, ich ulubione miejsce w stolicy. Mamy dość charakterystyczny warszawski odcinek Wisły, piękne, wyremontowane lewobrzeżne bulwary i prawobrzeżny las łęgowy, który jest niebywałym dziedzictwem przyrodniczym na skalę europejską, bo rzek o charakterze tylko częściowo uregulowanym jest w Europie bardzo mało.
Tak w rozmowie z agencją Newseria mówi Jan Piotrowski, pełnomocnik prezydenta m.st. Warszawy do spraw Wisły. Jak dodaje, mieszkańcy szukający ciszy i bliskości natury nie muszą wyjeżdżać poza miasto, wystarczy ścieżka biegnąca wzdłuż rzeki.
Korytarz napowietrzający i szlak migracji zwierząt
Nadrzeczne przestrzenie pełnią w Warszawie funkcje, których nie widać na pierwszy rzut oka. Stołeczny odcinek Wisły jest korytarzem napowietrzającym miasto oraz trasą migracji zwierząt na północ, w stronę Kampinoskiego Parku Narodowego.
Mieszkańcy Warszawy dobrze wiedzą, że oprócz tego, że jest to miejsce spaceru, odpoczynku, relaksu, przyjemności i obcowania z naturą, jest to też korytarz napowietrzający Warszawę, czyli miejsce, gdzie jest zawsze trochę chłodniej i wieje. Podczas projektowania miasta to miejsce było z założenia nie do zabudowania i to się udało ochronić, jest to też korytarz migracji zwierząt.
Pełnomocnik prezydenta stolicy do spraw Wisły wymienia dziki, zające, sarny i łosie jako zwierzęta spotykane na prawym brzegu rzeki.
Kodeks Dzielnicy Wisła: 13 dobrych praktyk
Zasady odpowiedzialnego korzystania z terenów nadwiślańskich spisano kilka lat temu w kodeksie Dzielnicy Wisła. To 13 dobrych praktyk dotyczących między innymi palenia ognisk i spożywania alkoholu wyłącznie w dozwolonych miejscach, dbania o przyrodę, plaże i infrastrukturę, bezpiecznych kąpieli oraz sprzątania po sobie. Pełną listę publikuje Zarząd Zieleni m.st. Warszawy.
Nad Wisłą nie wyłamuje się gałęzi w lesie łęgowym ani nie zbiera drewna leżącego na ziemi. Drewno na ognisko w wyznaczonym miejscu przynosi się ze sobą.
Rekreacja i odpoczynek nad Wisłą, spędzanie czasu na rzece i nad rzeką wcale nie stoją w sprzeczności z założeniami dotyczącymi ochrony przyrody. Przy odrobinie wiedzy, dbałości o rzekę i miłości jest to możliwe.
Jan Piotrowski zaznacza przy tym, że forma spędzania czasu nad rzeką musi uwzględniać potrzeby przyrody, w tym rezerwaty oraz ptaki gniazdujące na brzegach.
Kampania „Czysta przyjemność?” i dwa baseny olimpijskie odpadów
Dzielnica Wisła ruszyła z akcją edukacyjną „Czysta przyjemność?”, która przypomina, że odpowiedzialność za nadrzeczną przestrzeń zaczyna się od codziennych nawyków. Kampanię zaproponowali mieszkańcy Saskiej Kępy w ramach budżetu obywatelskiego, a jej częścią jest odświeżenie tablic informacyjnych nad rzeką i uzupełnienie ich o teksty w językach obcych.
Jeżeli przychodzimy z czymś nad Wisłę, to najlepiej, żeby to wylądowało w koszu na śmieci, ewentualnie żebyśmy to zabrali ze sobą. Mieszkańcy oczekują, żeby te tereny były czyste. Żeby to było możliwe, potrzebujemy do tego pomocy mieszkańców, więc to jest synergia, nad którą pracujemy.
Skalę zadania pokazują liczby przytaczane przez pełnomocnika. W ciepły weekend, od czwartku po południu do niedzieli po południu, z terenów nadwiślańskich wywozi się mniej więcej dwa baseny olimpijskie odpadów, a służba brzegowa współpracująca z Zarządem Zieleni zaczyna pracę już o 2.00 w nocy. Efekty kodeksu widać jednak po 12 latach: odpadów poza koszami jest mniej, choć w samych koszach nie ubyło.
Dwie dekady inwestycji nad warszawską Wisłą
Warszawski odcinek rzeki mocno zmienił się w ostatnich dwóch dekadach, a wiele inwestycji podporządkowano ochronie środowiska. Ze środków Unii Europejskiej zrealizowano projekt „Ochrona siedlisk kluczowych gatunków ptaków Doliny Środkowej Wisły w warunkach intensywnej presji aglomeracji warszawskiej”. W jego ramach zbudowano sztuczne wyspy pływające, w tym lęgowe platformy wegetacyjne, odtworzono rejony piaszczyste i muliste, zamontowano kamery monitoringu siedlisk oraz powołano i wyposażono Służbę Brzegową patrolującą Dolinę Wisły.
Głównym punktem edukacji ekologicznej Zarządu Zieleni jest Pawilon Edukacyjny Kamień na Golędzinowie, który powstał w tym samym unijnym projekcie i pełni dziś także funkcję miejsca debat, warsztatów i wydarzeń kulturalnych. Wśród pozostałych realizacji Jan Piotrowski wymienia budowę nowego bosmanatu oraz odtworzenie mostu w Porcie Czerniakowskim, zdemontowanego w 2012 roku.
Przygotowaliśmy projekty, które zrewitalizowały i zrenaturyzowały tę przestrzeń, a przede wszystkim zachowały ją przyrodniczo. Rozpoczęliśmy też dość żmudną pracę nad edukacją związaną z tym, żeby edukować już najmłodszych o tym, dlaczego to piękne miejsce jest tak istotne dla Warszawy.
Najnowszym przykładem jest Park Żerański, 13 hektarów przestrzeni nad Kanałem Żerańskim ze ścieżkami spacerowymi i rowerowymi, pomostami oraz miejscami do obserwacji przyrody. Park oddano mieszkańcom pod koniec ubiegłego roku, a niedawno został nominowany do Europejskiej Nagrody dla Miejskiej Przestrzeni Publicznej.
To były stare przestrzenie, wcześniej eksploatowane przemysłowo i gospodarczo, bo sam Port Żerański był przemysłowo-handlowy. Doszliśmy do wniosku, że te zdegradowane tereny poprzemysłowe można przerobić na park, we współpracy z przyrodą, ponieważ ona sama zajęła ten teren, zaczęła go zarastać, adaptować, myśmy tylko uporządkowali tę przestrzeń i udostępnili ją mieszkańcom.
Dla żeglarzy warszawski odcinek rzeki od lat oznacza także rywalizację i imprezy na wodzie. Wisła w stolicy jest areną Regat o Puchar Dzielnicy Wisła, a klasa Omega wróciła na warszawski nurt po latach przerwy. Rzeka jest też bohaterką cyklicznego Festiwalu Wisły.
Czego najbardziej brakuje warszawskiemu odcinkowi Wisły?






















