< Powrót
14
grudnia 2020
Tekst:
dol
Zdjęcie:
Sputnik Team
kotwiczenie
„Sputnik III” na Bora Bora.

Kotwiczenie – jak to się robi?

Kotwiczenie to manewr, o którym mówi się, że należy go unikać. Jednak wcześniej czy później, każdy żeglarz będzie musiał zmierzyć się z unieruchomieniem jachtu na kotwicy z dala od kei czy pławy cumowniczej.

Najprościej mówiąc, kotwiczenie polega na przymocowaniu łodzi do dna morskiego za pomocą kotwicy i łańcucha lub liny. Chodzi o to, aby łódź  poruszała się jedynie w granicach wyznaczonych przez długość łańcucha lub liny. Aby kotwiczenie powiodło się, należy pamiętać o właściwym wyborze kotwicy.

Wybór kotwicy

Ciężar kotwicy to jeden z warunków jej skuteczności. Drugi to dobór do warunków, w których będzie stosowana. Najlepszymi do kotwiczenia rodzajami dna są piasek, glina lub błoto. Z kolei najgorsze kotwicowiska znajdują się w rejonach mocno zaśmieconych, pełnych odpadów, resztek sieci i lin. Trudne do kotwiczenia są także dna skaliste, gdzie kotwica w ogóle „nie złapie” dna, albo zakleszczy się w szczelinach.

Istnieje wiele rodzajów kotwic, m.in.:

pługowa: prosta, składająca się z trzonu i ruchomej łapy

Brucea: odmiana kotwicy pługowej wykonana z jednego odlanego elementu. Ze względu na kształt trudna w przechowywaniu, nie sprawdza się na zarośniętym wodorostami dnie. Charakteryzuje się jednak dużą siłą trzymania, łatwo też podjąć ją z dna.

Danfortha: składa się z trzonu i ruchomych, ostro zakończonych łap. Kształt trentu (miejsca łączenia trzonu z łapami) sprawia, że oś obrotu łap po rzuceniu kotwicy znajduje się nad dnem, przez co pazury zakopują się pod własnym ciężarem.

kotwica admiralicji: składa się z trzonu zakończonego dwoma ramionami, na których końcu wyprofilowane są łapy oraz poprzeczki. Łapy mają za zadanie wbijać się w dno, płużyć i w ten sposób hamować ruch jednostki pływającej. Belka poprzeczna jest dłuższa niż rozstaw ramion, przez co układa kotwicę na dnie pod takim kątem, że zawsze jedno z ramion w czasie wleczenia kotwicy zagłębia się w dno.

kotwica składana: charakteryzuje się dużą skutecznością. Dobrze trzyma na błotnistym i zarośniętym dnie. Po złożeniu jest łatwa do przechowywania.

Kotwiczenie – Wybór miejsca

Miejsca do kotwiczenia w pobliżu portów są z reguły zaznaczone na mapie i rzucanie tam kotwicy jest najbezpieczniejsze. Kotwicowisko powinno być w miarę możliwości osłonięte od wiatru i fal. Dobrze jest też wiedzieć (na podstawie odczytu z mapy), z jakim rodzajem dna mamy do czynienia.

Kotwiczenie – Manewr kotwiczenia

Manewr kotwiczenia wykonujemy na żaglach jak i na silniku. Przy tym manewrze ważna jest długość łańcucha lub liny kotwicznej. Zwykle przyjmuje się, że powinna ona stanowić od trzy-, do sześciokrotności odległości do dna w miejscu kotwiczenia.  Manewr stanięcia na kotwicy polega na wprowadzeniu jachtu w linię wiatru i posuwaniu się tym kursem aż do wytracenia prędkości. Kotwicę rzucamy z dziobu. Dzięki temu jacht ustawi się dziobem do wiatru i do fal. Takie ustawienie wpływa na zmniejszenie oporu, a to z kolei sprawi, że kotwica lepiej będzie spełniać swoją rolę. Wykonując ten manewr, należy zrzucić sztaksle (na slupie foka). Ułatwia to utrzymanie jachtu w linii wiatru i nie ogranicza pola pracy załogi. Kotwicę najlepiej rzucać w chwili kiedy jacht, pod naporem wiatru (rzadziej prądu), zaczyna się cofać. Podczas wykonywania manewru na silniku, bieg wstecz nadajemy przy małych obrotach silnika. W przeciwnym razie łańcuch spadający na kotwicę pionowo może zahaczyć o jej łapę i po naprężeniu wyrwać ją z dna. Kotwicę można też rzucać przy niewielkiej prędkości jachtu do przodu, ale potem należy zmienić kurs w stronę przeciwną do tej, na którą spadała kotwica. Przepływający jacht nie powinien znaleźć się nad nią. Luzowany łańcuch powinien spaść obok, a nie na kotwicę. Po wyluzowaniu łańcucha i upewnieniu się, że kotwica trzyma, można zrzucić resztę żagli.

Myszkowanie

To wahadłowe ruchy jachtu pozostającego na kotwicy. Ich zasięg zależny jest od długości liny lub łańcucha kotwicznego. Należy brać je pod uwagę, zwłaszcza tam, gdzie na kotwicowisku cumuje kilka jachtów w bliskiej odległości.

Jednym ze sposobów ograniczenia myszkowania jest rzucenie drugiej kotwicy z rufy. Uniemożliwia to kręcenie się jachtu wokół dziobu. Wadą tego patentu jest „zablokowanie” łódki i narażenie jej na nacisk wiatru na burtę i wywołanie rozkołysania.

Wybieranie kotwicy

Ręczne wyciąganie kotwicy na małych jednostkach nie jest zbyt uciążliwe. Na większych jachtach przydaje się winda kotwiczna, która może być mechaniczna lub ręczna.

Manewr zejścia z kotwicy polega na wybraniu łańcucha do pionu, wyrwaniu kotwicy z dna i odejściu. Kotwicę wybieramy, podchodząc jachtem w jej kierunku za sprawą powolnego ręcznego wybierania liny lub łańcucha. Tę samą czynność można wykonać z użyciem silnika na małych obrotach. Zazwyczaj, kiedy jacht znajduje się bezpośrednio nad kotwicą, a łańcuch czy lina ustawione są w pionie, kotwica daje się łatwo poderwać z dna. Przed przystąpieniem do wybierania łańcucha stawia się żagle, z wyjątkiem przednich sztaksli (na slupie z wyjątkiem foka). Te stawia się w ostatniej chwili, gdy kotwica puści dno. Robi się tak, by żagle nie przeszkadzały pracującej na dziobie załodze. Przy silnym wietrze żagle powinny być sklarowane i gotowe do stawienia tuż przed rwaniem kotwicy. Chodzi o jak najszybsze nadanie jachtowi zdolności manewrowej.

Kotwiczenie – Bojrep

Cienka, mocna linka, przywiązana jednym końcem do pięty kotwicy, drugim do bojki, unoszącej się na wodzie. Bojrep ma za zadanie umożliwić poderwanie kotwicy w przypadkach zakleszczenie, a także odnalezienie jej w przypadku zerwania liny lub łańcucha kotwicznego.

To, o czym należy zawsze pamiętać przy rzucaniu i podejmowaniu kotwicy, to zasady bezpieczeństwa załogi uczestniczącej w manewrach. Ze względu na pracę liny albo łańcucha szczególnie ważne jest zwracanie uwagi na ręce i nogi.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ