< Powrót
6
października 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
arch. Piotra Czarnieckiego
5.80
Piotr Czarniecki na swojej Setce „Atom”.

Pierwszy jacht klasy 5.80 szykuje się do wodowania

Pierwszy jacht klasy 5.80 jest już niemal gotowy do żeglugi i wkrótce zostanie zwodowany we francuskim Les Sables d’Olonne. Jego pomysłodawcą jest australijski żeglarz i podróżnik Don McIntyre, konstruktorem Janusz Maderski, a łódkę zbudował Piotr Czarniecki, znany m.in. z regat Setką przez Atlantyk 2016.

– Gdyby nie poślizgi w terminach dostaw ze strony niektórych zagranicznych producentów, łódka byłaby zrobiona już wcześniej – deklaruje Piotr Czarniecki. – Ale, jak to w życiu bywa, na niektóre elementy musiałem trochę poczekać. Czekam też na kil, który miał być gotowy w końcu września, ale dostarczony zostanie dopiero teraz. Poza tym konieczne były poprawki w ożaglowaniu, a przed nami jeszcze spawanie okucia masztu. Nie dało się tego zrobić wcześniej, bo wykonawca miał problemy z pracownikami, spowodowane sytuacją epidemiczną. Ale to są już ostatnie szlify – niebawem wyruszamy do Francji. Myślę, że około 20 października będziemy na miejscu gotowi do wodowania. Weźmie w nim udział także Don McIntyre, który przywiezie i zamontuje część wyposażenia jachtu.

McIntyre w 2018 zorganizował regaty Golden Globe Race, upamiętniające legendarny wokółziemski wyścig sprzed pół wieku. Zasady tej imprezy, czyli powrót do żeglarskich korzeni i pływanie na jachtach bez GPS oraz innych współczesnych rozwiązań, Australijczyk postanowił powtórzyć w kolejnym przedsięwzięciu, czyli regatach Golden Globe Race 2024. Chciał też, by uczestnicy tych regat ścigali się na jachcie nowego typu.

Głównym założeniem projektu jachtu najlepiej spełniającego wymogi Australijczyka, była jego przystępność cenowa i możliwość przewożenia na przyczepie samochodem osobowym. Janusz Maderski podjął wyzwanie, a nowa łódka stworzona została na bazie innej jego konstrukcji – klasy Setka. Tak powstała klasa 5.80.

– Poza lekką modyfikacja zejściówki, nie dokonywałem większych zmian – mówi Piotr Czarniecki. – Wnętrze jachtu 5.80 także jest zgodne z planami, przy czym na życzenie Dona dodałem koję dziobową. Teraz na upartego, w rejsach na krótkich trasach, w łódce mogą pomieścić się cztery osoby. Ale generalnie jest to nadal jacht jedno-, maksymalnie dwuosobowy.

Łódka została już pomalowana. Piotr Czarniecki mówi, że ma zamówienia na budowę kolejnych 580-tek. Wszystkie z zagranicy. Zleceniodawcy to żeglarze, którzy myślą o udziale w wokółziemskich regatach Mini Globe Race, zaplanowanych na rok 2024. Zanim jednak zawodnicy wyruszą na trasę tych regat, w 2021 roku wystartuje Solo 5.80 Transatlantic Race, z Portugalii na Karaiby. To będzie prawdziwy sprawdzian możliwości australijsko-polskiego projektu.

Jacht 5.80 ma długość całkowitą 5,8 metra, szerokość 2,3 metra i waży 700 kilogramów. Zbudowanie głównej struktury kadłuba przez dwie osoby przy użyciu prostych narzędzi ma trwać ok. 550 godzin.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ