Rano zmusił Niemców do odwrotu, po południu leżał na burcie. 87 lat temu w Helu zginął ORP Wicher
Rankiem 3 września 1939 roku ORP Wicher razem z ORP Gryf zmusił do odwrotu dwa niemieckie niszczyciele pod Helem. Kilka godzin później bombowce nurkujące Ju 87 trafiły oba okręty stojące przy nabrzeżu, a pierwszy nowoczesny okręt wojenny II Rzeczypospolitej przechylił się i zatonął w basenie portowym. W sierpniu 2026 roku ta sama nazwa wróciła na Bałtyk.
ORP Wicher · fot. zbiory MMWTrzeciego września 1939 roku Hel był już właściwie jedynym miejscem na polskim wybrzeżu, w którym Marynarka Wojenna mogła jeszcze cokolwiek zrobić. Stał tam ORP Wicher, jedyny niszczyciel, jaki pozostał na Bałtyku po tym, jak Burza, Błyskawica i Grom odeszły do Wielkiej Brytanii. Tego dnia rano okręt stoczył swoją jedyną walkę artyleryjską w historii. Kilka godzin później leżał przechylony na burcie w basenie portowym.

Pierwszy nowoczesny okręt wojenny II Rzeczypospolitej
ORP Wicher powstał we Francji, w stoczni Chantiers Navals Français w Blainville. Budowę rozpoczęto w lutym 1927 roku, kadłub zwodowano 10 lipca 1928 roku, a banderę podniesiono 8 lipca 1930 roku. Osiem dni później, 16 lipca 1930 roku, okręt wszedł do Gdyni i stał się pierwszym nowoczesnym okrętem wojennym odrodzonej Polski.
Reklama · HistoriaTwoja reklama tutajReklama i współpraca →W międzywojennej nomenklaturze nazywano go kontrtorpedowcem. Mierzył 106,9 metra długości całkowitej i 10,5 metra szerokości. Wyporność standardowa wynosiła 1400 ton, normalna 1540 ton, a pełna 1910 ton. Napęd stanowiły dwa zespoły turbin Parsonsa o łącznej mocy 35 tysięcy koni mechanicznych, pracujące na dwie linie wałów. Prędkość projektową ustalono na 33 węzły i okręt ją na próbach przekroczył, osiągając 33,8 węzła. Przy pełnym zapasie 330 ton paliwa zasięg sięgał 3 tysięcy mil morskich przy prędkości ekonomicznej 15 węzłów.
Artylerię główną tworzyły cztery działa kalibru 130 mm Schneider-Creusot wzoru 1924, rozmieszczone po dwa na dziobie i na rufie. Załogę stanowiło 12 oficerów oraz 150 podoficerów i marynarzy, łącznie 162 osoby. Dowództwo objął komandor porucznik Stefan de Walden.
Reklama · HistoriaPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Ranek 3 września: starcie pod Helem
Rankiem 3 września 1939 roku ORP Wicher i stawiacz min ORP Gryf starły się pod Helem z dwoma niemieckimi niszczycielami typu Leberecht Maass. Polskie jednostki zmusiły przeciwnika do wycofania się za zasłoną dymną. Dla Wichra było to jedyne starcie artyleryjskie w całej dziewięcioletniej służbie.
Sukces trwał kilka godzin. Po południu nad portem wojennym w Helu pojawiły się bombowce nurkujące Ju 87. Głównymi celami nalotu były stojące przy nabrzeżu Wicher i Gryf. Niszczyciel przyjął trafienia, które rozerwały część poszycia kadłuba. Okręt przechylił się i zatonął przy nabrzeżu, w basenie portowym, z którego kilka godzin wcześniej wychodził do walki.
Marynarka Wojenna straciła tego dnia oba największe okręty, jakie zostały jej na Bałtyku. Załogi zeszły na ląd i weszły w skład obrony Helu, która broniła się do października.
Reklama · HistoriaArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →
Co zostało z Wichra
Losy wraku były równie długie jak krótka była służba okrętu. Po zajęciu Helu Niemcy przeholowali kadłub i zatopili go w pobliżu wraku Gryfa. Po wojnie okręt trafił na wody Zatoki Gdańskiej, gdzie służył jako cel do ćwiczeń marynarki i lotnictwa, a pod koniec lat pięćdziesiątych został w większości rozebrany na złom.
Reklama · HistoriaWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →Pozostałości leżą do dziś pod wodą w pobliżu portu wojennego w Helu. Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku opisuje je w Wirtualnym Skansenie Wraków Zatoki Gdańskiej jako stanowisko F33.3. Dla żeglarzy i nurków pływających po Zatoce Puckiej to nie jest abstrakcja: wrak pierwszego polskiego niszczyciela leży kilkaset metrów od trasy, którą co sezon przechodzą dziesiątki jachtów.
Trzeci okręt o tej nazwie
Nazwa wróciła na Bałtyk w sierpniu 2026 roku. 13 sierpnia na Zatoce Gdańskiej zwodowano fregatę Wicher, pierwszą jednostkę programu Miecznik i największy okręt bojowy, jaki kiedykolwiek zbudowano w Polsce. Marynarka Wojenna RP ma przejąć okręt w 2029 roku.
Klamra jest wyraźna. Pierwszy Wicher był okrętem zamówionym za granicą, bo polski przemysł stoczniowy dopiero powstawał. Trzeci powstaje w Gdyni. Z okrętów, które we wrześniu 1939 roku odeszły do Wielkiej Brytanii zamiast zostać na Bałtyku, do dziś przetrwała Błyskawica, dziś okręt muzeum w Gdyni, z którego pokładu co roku pada salut podczas morskich obchodów Święta Wojska Polskiego.
Wicher przetrwał na dnie i w nazwie. Jedno i drugie jest formą pamięci.
























