< Powrót
2
czerwca 2019
Tekst:
Marek Słodownik
Zdjęcie:
arch. Flota Polska 1939 r.
Flota Narodowa Flota Polska
Zdjęcie okładkowe z nr 50 1939 r. Podpis brzmiał: „Dni Morza” w Gdyni. Około stu tysięcy ludności brało udział w manifestacji w ślubowaniu podczas tegorocznych uroczystości morskich na Wybrzeżu Gdyńskim. W głębi na morzu widać sylwetki naszych okrętów wojennych.

Rok Prasy Morskiej: Flota Narodowa (Flota Polska) 1928-1939

Geneza pisma jest oczywista. Powołanie do życia, uchwałą Sejmu RP z lutego 1927 roku, Komitetu Floty Narodowej, mającego koordynować zbiórkę społeczną środków finansowych na rzecz zakupu okrętów dla Marynarki Wojennej, wywołało konieczność budowy struktur terenowych nowej organizacji.

Przewodniczącym Komitetu został marszałek Sejmu RP Ignacy Daszyński. Na stanowisko sekretarza generalnego nowej struktury mianowano generała w stanie spoczynku Mariusza Zaruskiego, byłego adiutanta marszałka Piłsudskiego. Taka decyzja najwyższych władz RP pociągnęła za sobą konieczność tworzenia kanału komunikacji władz centralnych z tzw. terenem.

Okładka pierwszego numeru „Floty Narodowej” z grudnia 1928 r.

Trafnie formułowała tę potrzebę redakcja w pierwszym numerze pisma z grudnia 1928 roku: „Życie organizacyjne tak znacznej ilości kół, tak znacznego zastępu czynnych członków i powaga samej sprawy domagają się specjalnego łącznika w postaci czasopisma, któryby przynajmniej raz w miesiącu powiadamiało członków i opinję publiczną o życiu organizacyjnem Komitetu Floty Narodowej, o dokonanych przezeń czynnościach i o ewentualnych jego zamierzeniach na przyszłość. To właśnie niezmiernie ważki powód, będący nieodzownym warunkiem jak najbardziej pomyślnego rozwoju instytucji, przyczynił się do zapoczątkowania naszego czasopisma pod nazwą „Flota Narodowa” („Od wydawnictwa”, „Flota Narodowa” 1928).

Problemy z wydawcą

Profil nowego tytułu precyzuje redaktor naczelny: „Flota Narodowa to niezależne obecnie morskie pismo gospodarcze i polityczne, opierające swe tezy na wiadomościach statystycznych stolicy, wydawnictwo przeznaczone dla rynku wewnętrznego” (Radosław Krajewski, O polskich instytucjach i czasopismach morskich, Flota Narodowa, nr 11/1929).

Strona redakcyjna z grudnia 1928 r.

Pismo pozostało niezależnie od Komitetu, choć w podtytule zaznaczono, że jest jego organem. Tworzyli je dziennikarze wchodzący w skład Komitetu Wydawniczego, co stało się wkrótce przyczyną kłopotów tytułu. Na rynku wystartowało z dużym rozmachem, redakcja miała aż dwa biura w Warszawie, przy ulicach Próżnej i Elektoralnej. Natomiast wydawcą nowego tytułu został Komitet Floty Narodowej. Figurował w stopce zaledwie do numeru czerwcowego z roku 1929, kiedy to ówczesny redaktor naczelny przejął wydawanie tytułu. W konsekwencji zmienił biuro redakcji na swój prywatny lokal przy Alejach Jerozolimskich 23.

Treść apelu autorstwa generała Mariusza Zaruskiego wydanego początkowo jako ulotka o nakładzie 100 000 egzemplarzy, a następnie powtórzonego w piśmie „Flota Narodowa” nr 1/1928

Pierwszym redaktorem odpowiedzialnym został Stanisław Lech-Tomczak, inspektor w Komitecie Floty Narodowej, wielki pasjonat popularyzacji idei przybliżenia morza zwykłemu człowiekowi. Wkrótce jego rola uległa znacznemu ograniczeniu. Od numeru styczniowego z roku 1929 do stopki dopisano Radosława Krajewskiego, do niedawna redaktora magazynu „Morze”, jako równorzędnego redaktora. A już w lutym tegoż roku Krajewski został redaktorem naczelnym, usuwając Lecha-Tomczaka w cień. Później role się odwracały, ostatecznie nazwisko Lecha-Tomczaka zniknęło z pisma podczas wakacji 1929 roku, wraz z przejęciem tytułu przez Krajewskiego.

Od stycznia 1933 roku do stopki redakcyjnej dopisano Tomasza ks. Lubomirskiego, który mając doskonałe koneksje w środowiskach przemysłowych, przyczynił się do wielkiego rozkwitu pisma w późniejszych latach.

Początkowo podtytuł czasopisma brzmiał „Organ Komitetu Floty Narodowej”. Już  jednak we wrześniu 1929 roku został zastąpiony przez: „Czasopismo poświęcone polskiej ekspansji morskiej”, co pokazywało z jednej strony na uniezależnienie się od dotychczasowego wydawcy, a zarazem zdradzało ambicje jego twórców. Wkrótce jednak na życzenie gen. Zaruskiego i ten podtytuł został zmieniony. Generał nie chciał, aby prywatne przedsięwzięcie edytorskie wiązano z działalnością Komitetu.

Zmiana tytułu

Cenę nowego tytułu skalkulowano na poziomie 1,50 zł, ale członkowie Komitetu mieli możliwość uzyskania zniżki. Pismo wydawano na papierze gazetowym, niemniej miało dojrzałą szatę graficzną, zamieszczało wiele ilustracji, głównie fotografii z polskich portów oraz ilustrujących powstawanie statków i okrętów na potrzeby odradzającego się państwa. Od stycznia kolejnego roku tytuł periodyku zmieniał się na „Flota Polska”. Zmianie uległ również znak graficzny. Logo pozostawało niezmienne aż do ostatniego numeru z lata 1939 roku. Pismo ukazywało się nieregularnie, od początku 1930 roku najczęściej jako dwumiesięcznik, choć zdarzały się dłuższe przerwy w publikacji.

Okładka numeru 50/1939 czasopisma „Flota Polska” z maja-czerwca 1939 roku – ostatniego wydanego przed wojną.

Tytuł miał charakter biuletynu organizacyjnego, wzbogaconego o publicystykę silnie wspierającą konieczność budowy statków i okrętów. Wiele pisano o potrzebie społecznego wsparcia tej idei, pokazywano na łamach przykłady ofiarności instytucji i osób prywatnych. Bardzo silną pozycję w piśmie zyskał Dział Organizacyjny KFN. Prezentowano także, często niezależnie od omawianych zagadnień, fotografie wpływowych postaci związanych z morzem, sferami rządowymi i lokalnych działaczy Komitetu.

Po przejęciu tytułu przez Radosława Krajewskiego widoczna była zmiana formuły wydawniczej. Zwiększono liczbę materiałów ze świata, poświęconych światowej gospodarce morskiej, handlowi w wymiarze globalnym, ale też zmniejszyła się liczba autorów.Większość publicystycznych tekstów pochodziła od redaktora naczelnego, zaledwie garstka autorów zewnętrznych wspomagała pismo swoimi materiałami.

Finał w sądzie

Sprawa uniezależnienia tytułu od Komitetu zyskała ciąg dalszy. Narastał konflikt pomiędzy sekretarzem generalnym, generałem Zaruskim, a niezależnym wydawcą tytułu, Krajewskim. Komitet zrzekł się pisma, ponieważ dopatrzono się, że w ustawie o Komitecie Floty Narodowej nie ma zapisu o wydawaniu pisma. Wymówiono zatem umowę komitetowi wydawniczemu, a ten pozostał z długami wobec drukarni i autorów.

Marszałek Edward Śmigły-Rydz składa wieniec na Rossie w Wilnie ku uczeniu pamięci marszałka Józefa Piłsudskiego – zdjęcie z „Floty Polskiej.

Zaruski deklarował wolę przejęcia tytułu, ale bez długów. Sytuacja zmierzała więc w stronę konfliktu sądowego. Władze Komitetu zabroniły wydawać pismo o tytule takim samym jak nazwa komitetu, Krajewski odwołał się od tej decyzji. Zdaniem tego ostatniego, Zaruski usiłował odkupić tytuł dla Komitetu, który niecały rok wcześniej założył, a następnie dla siebie. Zarzucał także Zaruskiemu manipulowanie treścią pisma poprzez niedopuszczanie na łamy sylwetek postaci związanych z morzem oraz oszczerczą kampanią polegającą na skierowaniu do reklamodawców specjalnego pisma dyskredytującego wydawcę i jego tytuł.

Od numeru lutowego 1930 roku do podtytułu „Czasopismo poświęcone polskiej ekspansji morskiej” dodano jeszcze sentencję: „jest czasopismem prywatnem i nie jest organem Komitetu Floty Narodowej”.

Sprawa znalazła swój finał w sądzie, a Krajewski, aby ratować tytuł, sprzedał udziały w  innym swoim czasopiśmie, „Żegluga – the Navigation”, wydawanym równolegle od roku 1927. Od stycznia 1931 roku pismo zmieniło tytuł na „Flota Polska – czasopismo gospodarcze dla spraw żeglugi morskiej, powietrznej i kolonialnych”. Na winiecie znalazł się także dopisek „Flota Polska finansowo nie ma nic wspólnego z żadną instytucją zbierającą ofiary na żeglugę”.

To był oczywiście wymóg po procesie sądowym, o którego zakończeniu redakcja doniosła w lutym 1931 roku. „Władze śledcze i prokuratorskie Rzeczypospolitej postanowieniem z 25 marca r.b. zarzuty wszystkie uznały za bezpodstawne, nieistotne i tem samem w całej rozciągłości przywróciły do czci wydawcę Floty Narodowej p. Radosława Krajewskiego.  (Rehabilitacja Floty Narodowej, Flota Narodowa nr 2-3/1931, str. 5; Wyrok Sądu w sprawie Gen. w St. Sp. M. Zaruski contra red. R. Krajewski, Flota Narodowa 1932).

Zmiana tematyki

W piśmie zaczęły ukazywać się informacje związane z flotą powietrzną, a w ślad za nimi od stycznia 1934 roku przyszły reklamy towarzystw lotniczych. Od roku 1933 generalnie wzrosła znacząco liczba reklam. W numerze styczniowo-lutowy z roku 1934 zamieszczono je aż na 19 kolumnach, co stanowiło ponad połowę objętości 30-kolumnowego periodyku. Pismo zmieniło wówczas znacząco swój charakter, ze stricte morskiego na tytuł adresowany do kręgów przemysłowych, także z głębi kraju. Pojawiało się wiele materiałów w ogóle niezwiązanych z tematyką morską, widoczna natomiast była ich zbieżność z nowymi reklamami.

Naczelny wódz marszałek Śmigły-Rydz, wojewoda śląski dr Michał Grażyński wkraczają w granice Śląska Zaolzańskiego – zdjęcie z Floty Polskiej (nr 45, 1938).

W drugiej połowie lat trzydziestych wydano numery poświęcone polsko-francuskiej współpracy gospodarczej oraz zagadnieniom gospodarczym Śląska. Zmianie uległ także sposób redagowania. Zniknęły materiały popularne, adresowane do młodego czytelnika, w ich miejsce weszły poważne analizy gospodarcze i przemysłowe.

Wiele miejsca poświęcano sprawom rozbudowywanej floty, ale poczesne miejsce zajmowały również materiały o charakterze patriotycznym, odwołujące się do emocji odbiorców. W tym kontekście często podnoszono kwestię konieczności budowy silnej marynarki wojennej. Wskazywano na słabości naszej marynarki, postulowano zwiększenie aktywności w budowie floty wojennej, pokazywano przykłady innych flot krajów o większym potencjale gospodarczym, ale o możliwościach zbliżonych do Polski.

Bardzo często poruszano zagadnienia handlu zagranicznego, pokazywano nowe kierunki ekspansji gospodarczej oraz dokonywano bilansów obrotów między Polską a wybranymi krajami zamorskimi. Oczywiście w latach trzydziestych nie mogło zabraknąć również tematyki związanej z polską ekspansją kolonialną.

Krajewskiego czasem ponosił temperament publicystyczny, kiedy proponował ustanowienie święta Orła Białego, najważniejszego polskiego święta państwowego czy też kiedy postulował ufortyfikować port w Gdyni, jednak zazwyczaj publicystyka w piśmie miała stonowany i wyważony charakter. Pod koniec lat trzydziestych widoczny był wzrost tematyki poświęconej obronności.

Podsumowanie

Pismo ukazywało się do wybuchu II wojny światowej i odegrało ważną rolę w upowszechnianiu wiedzy o gospodarce morskiej w kręgach przemysłowych. Uwagę zwraca zmiana tematyki od 1930 roku, kiedy to pismo przechodziło początkowo przeobrażenia właścicielskie, następnie w sposób otwarty prowadziło spór z władzami Komitetu Floty Narodowej, co stawiało pod znakiem zapytania fundamenty tytułu będącego organem tegoż komitetu.

Formuła pisma zmieniała się systematycznie, redakcja inaczej rozkładała akcenty pilnując zarazem, aby tytuł zyskiwał czytelników pozostając pismem niezależnym. Od roku 1933 widoczne jest zwiększenie zainteresowania tematyką gospodarczą, ale sprawy morskie nie były już najważniejsze.

„Flota Narodowa”, późniejsza „Flota Polska” to pismo, które w przedwojennej Polsce przeszło największe wewnętrzne przemiany spośród wszystkich tytułów branży gospodarki morskiej.

Ewolucja podtytułów:
– „Flota Narodowa – organ Komitetu Floty Narodowej”
– „Flota Narodowa – czasopismo poświęcone polskiej ekspansji morskiej” 1930
– „Flota Narodowa czasopismo poświęcone polskiej ekspansji morskiej  – jest czasopismem prywatnem i nie jest organem Komitetu Floty Narodowej 1930
– „Flota Polska – czasopismo gospodarcze dla spraw żeglugi morskiej, powietrznej i kolonialnych – – Flota Polska finansowo nie ma nic wspólnego z żadną instytucją zbierającą ofiary na żeglugę.” 1931
– „Flota Polska – czasopismo gospodarcze dla spraw żeglugi morskiej, powietrznej i kolonialnych”  1932-1939

PODZIEL SIĘ OPINIĄ