< Powrót
3
września 2019
Tekst:
Ewa Banaszek
Zdjęcie:
Maciej Sodkiewicz
arktyka
Ticha Buchta.

Rosyjska Arktyka 2019: stacja polarna w Tichej Buchcie

90 lat temu, 29 sierpnia 1929 roku, w Buchcie Tichej powstała całoroczna rosyjska stacja polarna. Nazwę zatoce nadał Gieorgij Sedov, który schronił się tu przed  jesiennym sztormem i zimował w latch 1913-1914. Załoga „Lady Dana 44” również schroniła się tam przed załamaniem pogody, kotwicząc przy brzegu 30 sierpnia wieczorem. Nasi żeglarze z niemałym zaskoczeniem stwierdzili, że urodziny stacji jeszcze trwały… 

Było co świętować, bo historia stacji jest niezwykle ciekawa. W latach trzydziestych XX wieku władzom ZSRR bardzo zależało by była to stacja całoroczna. Aby podnieść morale polarników w czasie długich miesięcy nocy polarnej, pozwolono im zabierać do Tichej Buchty żony. Podobno obecność kobiet poprawiała higienę, łagodziła obyczaje oraz… zmniejszała spożycie alkoholu podczas zimowania.

Ich obecność miała też inne konsekwencje, być może nie w pełni zaplanowane przez władze sowieckie: 27 kwietnia 1935 roku na świat przyszło pierwsze dziecko urodzone tak daleko w Arktyce. Było to niebagatelne wydarzenie. Rada stacji zebrała się, by kolektywnie wybrać imię dla pierwszej Arktycznej Rosyjskiej dziewczynki. Propozycję były niebanalne: Polarina, Hookernaja (od nazwy wyspy), Nordlina, Polarissa, Arctina, Pomossina, Barentsa, Zefika, Bavaltina, Ledoxana (od lodołamacza) i Sevierina. Ostatecznie świat powitał Sievierinę Josifovnę Bitrikin. Przed upływem roku dołączył do niej brat Rodwark (od rosyjskiego zwrotu „rodziłsa w Arktikie”). W sumie na stacji urodziło się dziesięcioro dzieci.

Najważniejsze wydarzenia stacji, takie jak narodziny, zgony, wizyty statków i samolotów zapisywano w specjalnej księdze pamiątkowej. Gdy stację zamknięto w 1960 roku księga przepadła. Odnalazła się po kilkudziesięciu latach na aukcji internetowej i szczęśliwym trafem została wykupiona przez pracowników Parku „Ruskaja Arktika”.

Oryginał po rekonstrukcji trafi oczywiście do muzeum, lecz wykonano wierną kopię i postanowiono kontynuować tradycję wpisów. Od  tego roku kapitan każdego przypływającego tu statku ma przywilej pozostawienia śladu po swojej obecności w Buchcie Tichej. Taki zaszczyt przypadł także załodze wyprawy Rosyjska Arktyka 2019. To trzeci wpis w nowym rozdziale księgi – i co ciekawe kapitan Maciej Sodkiewicz został poproszony o zredagowanie go po polsku. To ogromna frajda pozostawić trwały, polski ślad w historii tego niezwykłego miejsca.

Rosyjska Arktyka 2019 – niemal pięć miesięcy żeglowania, ponad 11 000 Mm do pokonania, a to wszystko na niespełna piętnastometrowym jachcie „Lady Dana 44”, prowadzonym przez dwóch kapitanów – Ryszarda Wojnowskiego i Macieja Sodkiewicza – doskonale znających wyzwania żeglugi w rejonach arktycznych. Siedmioetapowy rejs wystartował w Gdańsku, aby przez Sankt Petersburg, Kanał Bałtycko-Białomorski i Morze Białe dotrzeć do Archangielska. Tam rozpoczęła się eksploracyjna część wyprawy, która przez Nową Ziemię pożegluje w kierunku Ziemi Franciszka Józefa, a załogi wraz z kapitanami będą musiały zmierzyć się z trudami żeglugi w arktycznych warunkach.

Strona wyprawy

PODZIEL SIĘ OPINIĄ