Osiem miesięcy od wodowania na start najtrudniejszych regat. Caudrelier broni tytułu Route du Rhum na nieograny trimaran
Charles Caudrelier będzie bronił tytułu w Route du Rhum na trimaranie Ultim, który wodowano zaledwie osiem miesięcy temu. Trzydziestodwumetrowa Gitana 18 nie ma jeszcze za sobą żadnego poważnego startu, a jej skiper zdobył kwalifikację 1 września podczas pierwszego samotnego wyjścia: 1200 mil w ponad 48 godzin. Zamiast treningu zespół wybrał kilkutygodniowy postój techniczny.
13 edycja Route du Rhum 2026 · fot. E. Stichelbaut / PolaRYSE / GITANA S.A.
13 edycja Route du Rhum 2026 · fot. Y. Riou / PolaRYSE / GITANA S.A.
13 edycja Route du Rhum 2026 · fot. Y. Riou / PolaRYSE / GITANA S.A.Do startu trzynastej edycji Route du Rhum, samotnych regat transatlantyckich z Saint-Malo na Gwadelupę, zostało mniej niż 60 dni. Obrońca tytułu Charles Caudrelier stanie na linii na jachcie, który wodowano dopiero osiem miesięcy temu: trzydziestodwumetrowym trimaranie Ultim Maxi Edmond de Rothschild, znanym jako Gitana 18. Te regaty będą pierwszym poważnym startem tej jednostki.
To sytuacja odwrotna niż cztery lata wcześniej. Wtedy Caudrelier mówił, że słabym ogniwem może być on sam. Dziś doświadczenie ma, a miles brakuje łodzi.

Kwalifikacja zdobyta w 48 godzin
We wtorek 1 września francuski skiper wypłynął na Gitanie 18 solo po raz pierwszy. Plan zakładał rejs na północ od Irlandii i z powrotem. Po ponad 48 godzinach na morzu i 1200 przebytych milach trimaran wrócił do pontonu, a skiper miał komplet dokumentów: kwalifikację wymaganą do startu w Route du Rhum oraz przybite świadectwo pomiarowe.
Idealnie, i najwyższy czas. Żeglowanie w pojedynkę jest dla mnie naturalne. Kiedy jesteś sam, jesteś bardziej skupiony i stajesz się jednym z łodzią, bo odpowiadasz za wszystko. Łatwiej mi wyczuć łódkę samemu niż z załogą.
Tak Caudrelier opisał pierwsze samotne wyjście na nowej jednostce. Dodał, że Gitana 18 jest łatwa w prowadzeniu w pojedynkę, bo wszystko zostało do tego przemyślane.
Reklama · SportPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Zakład, którego nikt jeszcze nie wygrał
Wystawienie do regat łodzi osiem miesięcy po wodowaniu jest w tej klasie ryzykiem, i skiper mówi o tym wprost:
Tak, to wciąż zakład i ogromne wyzwanie, bo nikomu jeszcze nie udało się doprowadzić takiej łodzi do formy w tak krótkim czasie. Zwykle potrzeba dwóch albo trzech lat, żeby łódź zaczęła dobrze pływać. Tym bardziej że przy Gitanie 18 zdecydowaliśmy się na coś bardzo odmiennego od tego, co już istnieje. A kiedy się wprowadza nowe rozwiązania, podejmuje się ryzyko.
Zespół wybrał w efekcie inną ścieżkę niż rywale. Zamiast treningów i bezpośrednich starć w wyścigach wrześniowych, Gitana Team zaplanowała kilkutygodniowy postój techniczny na wodzie.
Reklama · SportArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →
Czyszczenie płetw zamiast ścigania
W trakcie przerwy technicznej z trimarana wyjęte zostaną wszystkie elementy podwodne, czyli płetwy i foile. Zespół czyści je przed regatami do stanu, w którym gładkość powierzchni realnie przekłada się na prędkość, i przy okazji sprawdza każdy układ na pokładzie. Ma to znaczenie tym większe, że niemal wszystko na tej łodzi jest nowe i zbudowane specjalnie pod nią.
Logikę tego wyboru Caudrelier tłumaczy porównaniem do innego sportu:
Reklama · SportWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →Wygranie Route du Rhum w klasie Ultim jest jak wygranie w Formule 1: potrzebujesz najlepszego samochodu. Przy doświadczeniu, które mam w pływaniu solo, potrzebuję mniej treningu. Najbardziej potrzebuję łodzi przygotowanej najlepiej, jak to możliwe. Szybka i niezawodna łódź daje większą szansę na wygraną niż dodatkowy trening na łodzi, która nie osiąga jeszcze pełni możliwości.
Powrót na wodę zaplanowano na koniec września. Potem skiperowi zostanie około dwóch tygodni treningu, przy czym sam zakłada, że jeśli uda się przepłynąć choćby połowę z tych piętnastu dni, będzie to sukces. Nie ukrywa też, że na starcie Route du Rhum Gitana 18 nie będzie wykorzystywać stu procent swojego potencjału.
Jesień samotnych rejsów przez ocean
Route du Rhum wpisuje się w gęsty sezon samotnej żeglugi oceanicznej. Od 6 września trwa już Golden Globe Race, z szesnastoma samotnikami na trasie dookoła świata, a przez Atlantyk przeszedł właśnie transatlantycki wyścig załogowy The Ocean Race Atlantic na jachtach IMOCA.
Relacje z przygotowań publikuje Gitana Team.






















