„Sanada” wróciła do domu
Był w rejsie przez 1122 dni, przepłynął 37 140 Mm, a przez jego pokład przewinęło się 56 żeglarzy. 18 czerwca jacht „Sanada” zakończył w Gdyni wokółziemski rejs. Na powitanie …
05 Sanada Witold Stempkowski 18 06 2016 Tadeusz Lademann
01 Miejska Orkiestra Deta Reda 18 06 2016 Tadeusz Lademann 150x150
011 Witold Stempkowski Sanada 18 06 2016 Tadeusz Lademann 150x150
02 czlonkowie Yacht Clubu Columbus 18 06 2016 Tadeusz Lademann 150x150+7Był w rejsie przez 1122 dni, przepłynął 37 140 Mm, a przez jego pokład przewinęło się 56 żeglarzy. 18 czerwca jacht „Sanada” zakończył w Gdyni wokółziemski rejs.
Na powitanie jachtu w gdyńskiej marinie przybyło blisko 100 osób. Byli to uczestnicy poprzednich etapów wyprawy, władze miasta Świecia, członkowie Yacht Clubu „Columbus” w Świeciu, pracownicy firmy TSC International oraz rodziny żeglarzy. Na podróżników czekał czerwony dywan i uroczyste przemowy, a hymn odegrała Miejska Orkiestra Dęta z Redy.
Podczas realizacji projektu „Wyprawa Sanadą po świecie”, w ciągu trzech lat, jacht opłynął Europę i zachodnią część Morza Śródziemnego, pokonał Atlantyk i zwiedził Karaiby, skąd wyruszył w podróż dookoła świata. Opłynięcie globu zajęło żeglarzom 327 dni. Podczas trzyletniego rejsu jachtem płynęło w sumie 56 osób, wśród których byli świeccy żeglarze z Yacht Clubu „Columbus” oraz pracownicy firmy TCS International.
Twórcą wyprawy był przedsiębiorca i żeglarz Witold Stempkowski, który od 2011 roku na jachcie „Sanada” organizuje pod nazwą „Paper Ribbon” (Papierowa Wstęga) projekty łączące biznes z żeglarstwem. Pod udanym opłynięciu Bałtyku w 2011 roku, który służył integracji żeglarzy pracujących w branży papierniczej, 23 maja 2013 roku wypłynął z Gdyni w rejs po świecie.
Choć ekspedycja była przedsięwzięciem turystycznym, to Witold Stempkowski nie zawiesił na jego czas kierowania firmą TCS International, tylko urządził biuro na… „Sanadzie”.
– Byłem absolutnie zdeterminowany, żeby równocześnie zarządzać i płynąć, ponieważ nie miałem innego wyjścia – opowiada Witold Stempkowski. – Musiałem od dwóch do czterech godzin dziennie pracować w biurze – niezależnie od pogody i niezależnie od godziny. I zdarzało się po drugiej stronie globu, że musiałem robić to w nocy – bo w Europie był wtedy dzień.
Wyprawa miała na celu m.in. zdobycie doświadczenia przed organizacją międzynarodowego projektu „Around the World Paper Ribbon Regatta”. Ma on być skierowany do przedsiębiorstw branży papierniczej z całego świata, zwłaszcza ze Szwecji, USA i Kanady.
– Mowa o regatach branżowych, nie o wyścigach sportowych – precyzuje Stempkowski. – Chodzi nam o integrację, o rodzinną imprezę, w której ojciec z synem i przyjaciółmi będzie mógł popłynąć.
Jacht „Sanada” będzie udostępniony zwiedzającym podczas Święta Morza, które odbędzie się 24-26 czerwca w Gdyni.






















