< Powrót
15
stycznia 2020
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
Atlantyk
Justyna Szawelska przy pracy.

Setką przez Atlantyk – w tym roku po raz trzeci

11 listopada z portugalskiego Sagres wystartuje trzecia edycja regat Setką przez Atlantyk. Na 10 grudnia zaplanowano drugi etap wyścigu – z Santa Cruz de Tenerife do Fort de France na Martynice. Czasu jest sporo, ale przygotowania do skoku przez Atlantyk już trwają…

Na listę startową wpisało się jak dotąd ośmioro żeglarzy, w tym dwie kobiety.  Niektórzy uczestnicy regat kupili gotowe łódki. Inni budują je sami zgodnie z planami konstruktora klasy i pomysłodawcy regat, Janusza Maderskiego.

– Mam już częściowo poszytą łódkę – mówi kpt. Justyna Szawelska, jedna z dwóch pań przygotowujących się do SPA 2020. Wzdłużniki są założone i w najbliższym czasie chcemy położyć całą sklejkę. Potem przyjdzie kolej na laminowanie, szlifowanie, szpachlowanie, polerowanie i malowanie jachtu. Przyjęliśmy zasadę, że najpierw prowadzimy prace na kadłubie i części podwodnej, żeby tylko raz obrócić łódkę i potem dobudować cały pokład. Pracy jeszcze jest sporo i myślę, że skończymy w okolicach maja. Chcemy zdążyć przed sezonem, ale jak będzie to się okaże. Nasza konstrukcja już przypomina łódkę, ale mamy kilka dni straty, bo musieliśmy ją przetransportować z Łeby, gdzie zaczynaliśmy pracę, do władysławowskiej stoczni Szkuner. Teraz w dobrych warunkach możemy spokojnie robić swoje.

Inna taktykę przyjęli budowniczy z ekipy 3×100 (Edyta Krakowiak, Adam i Rafał Rudzieccy). Setki trójki przyjaciół są już bliższe ukończenia, ale jeszcze trochę pracy przed nimi.

Na ich facebookowym profilu znalazł się wpis datowany na 11 stycznia: „Łódka Adama na zewnątrz jest już prawie cała zaszpachlowana i pomalowana podkładem, więc czas się wziąć za wnętrze. Kilka dni temu powstały denniki, cztery z pięciu są już wklejone (na ostatni niestety zabrakło żywicy), a aktualnie nadszedł czas na zrobienie stolika i listew wewnętrznych, na których znajdą się koje”.

Z kolei brat Adama, Rafał zajął się montażem instalacji elektrycznej na łódkach.

Wśród żeglarzy wpisanych na listę startową SPA 2020 jest Onno Weg, który popłynie na jachcie „P-Olka” pod banderą niderlandzką. Jego jacht to znany z poprzednich regat, który wtedy nosił imię „Quark”. Na jego pokładzie Atlantyk pokonał Arkadiusz Pawełek.

W stawce znajdzie się też Zbigniew Kania, który w poprzednich regatach startował w załodze dwuosobowej, także na jachcie „Nerwus”.

Swój udział w regatach zadeklarowali także Jakub Waszkiel na jachcie „EgzotiQ” i Jurand Goszczyński na „Alczento”.

Szczegółowe informacje o zasadach udziału i przebiegu regat oraz o jachtach typu Setka znajdują się na stronie Janusza Maderskiego. On sam spokojnie czeka, aż wszystkie łódki będą gotowe do startu. Początkowo zakładał, że trzecia edycja regat rozegra się na przełomie lat 2018-19, jednak życie zweryfikowało te plany.

– Na razie mamy zimę, jest więc sporo czasu do momentu, w którym łódki powinny znaleźć się na wodzie – mówi Janusz Maderski. – Każdy uczestnik, który buduje jacht, jest na innym etapie prac, a ja nie chcę na nikogo naciskać. Wszyscy mają szansę do lata przygotować łódkę. Za kilka miesięcy przekonamy się, czy zdążą swoje jachty opływać na Bałtyku. To jest zależne także od środków, jakimi dysponują startujący w regatach i jak długo zajmie im budowa. Uczestnicy rozrzuceni są po różnych regionach Polski, więc może być i tak, że wsiądę w samochód i objadę kilka województw, żeby na miejscu sprawdzić, czy jachty spełniają normy wyznaczone w regulaminie regat.

Janusz Maderski deklaruje, że w tym roku wymogi i zasady dotyczące dopuszczenia jachtów do startu w SPA 2020 nie różnią się od tych stosowanych w poprzednich dwóch edycjach.

– W tym roku nie będzie kategorii dwuosobowej – informuje. – W roku 2016 została utworzona na prośbę jednej załogi. Okazało się jednak w praktyce, że przy dwuosobowej obsadzie nie da się upilnować niskiej masy łódki, co jest warunkiem bezpieczeństwa łódki. Zresztą, w tym roku nie było zainteresowania startem w duecie.

Zdaniem Maderskiego wszystkie łódki znajdą się na wodzie najwcześniej w czerwcu.

Regaty Setką przez Atlantyk to najdłuższe i najtrudniejsze polskie regaty morskie i jedyne polskie regaty oceaniczne. Rozgrywane są na jachtach polskiej konstrukcji – Setkach projektu Janusza Maderskiego. Pierwsza ich edycja odbyła się w 2012 r., wzięło w niej udział dwóch zawodników. W edycji 2016 płynęło osiem jachtów w dwóch kategoriach – samotników i załóg dwuosobowych. Pierwszy etap wyścigu wiódł z portugalskiego Sagres na Teneryfę, drugi na Martynikę. Ta sama trasa obowiązywać będzie w tym roku.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ