Kiedy port zaczyna śpiewać. Szanty pod Żurawiem i trzydzieści lat Baltic Sail Gdańsk
Szanty pod Żurawiem 2026 wypływają w czwartek 20 sierpnia koncertem w Radiu Gdańsk, a od piątku grają na dwóch plenerowych scenach nad Motławą. Trzydzieści trzy zespoły, wolny wstęp i jubileusz trzydziestolecia Baltic Sail Gdańsk. Będziemy tam z Wami, nucąc razem refreny.
Koncert szantowy nad Motławą podczas festiwalu Szanty pod Żurawiem · fot. materiały prasoweSą takie cztery dni w roku, kiedy tysiącletni port przestaje być tłem, a staje się instrumentem. Motława niesie dźwięk lepiej niż niejedna sala koncertowa, ceglany Żuraw działa jak pudło rezonansowe, a maszty żaglowców odmierzają rytm, zanim ktokolwiek uderzy w struny. Tak właśnie brzmi Gdańsk w trzecim tygodniu sierpnia.

Cztery dni, dwie sceny i port, który śpiewa
Festiwal wypływa w czwartek 20 sierpnia 2026 roku, na gościnnych falach Radia Gdańsk. Potem, przez trzy kolejne dni, muzyka przenosi się na ulice i nabrzeża. W południe spotkanie odbywa się na Neptun Stage, przed Dworem Artusa na Długim Targu, gdzie szanta miesza się z gwarem Długiego Targu i szumem fontanny. Popołudniami i wieczorami wszyscy przenoszą się na scenę główną, Poręba Stage na Ołowiance, z widokiem na iluminowaną panoramę Długiego Pobrzeża.
Wstęp na wszystkie koncerty plenerowe jest, jak zawsze, wolny. Nie trzeba biletu, żeby być częścią tego chóru, wystarczy przyjść i stanąć obok. Pełny rozkład godzin, sylwetki artystów i miejsca koncertów organizatorzy publikują na oficjalnej stronie festiwalu, a nazwiska tegorocznych wykonawców zebraliśmy wcześniej w zapowiedzi programu Szant pod Żurawiem 2026.
Trzydzieści trzy zespoły na trzydziestolecie zlotu
W tym roku powód do świętowania jest podwójny. Obok festiwalu, który gra nieprzerwanie od 2000 roku, jubileusz obchodzi zlot żaglowców, z którym Szanty pod Żurawiem płyną wspólnym kursem od samego początku. Stąd hasło tej edycji, ogłoszone przez organizatorów:
30 zespołów Szant pod Żurawiem na 30-lecie Baltic Sail Gdańsk
Organizatorów jednak trochę poniosło i zamiast trzydziestu zespołów zagrają trzydzieści trzy. Trudno o piękniejszy sposób na złamanie własnej obietnicy. Do nazwy festiwalu dołączyło w tym roku słowo „Międzynarodowy”, bo na sceny wchodzą goście z Niemiec i Norwegii, a sam jubileuszowy Baltic Sail Gdańsk jest z natury spotkaniem załóg z wielu krajów.

Szanta jest opowieścią, którą podaje się dalej
Szanta nigdy nie była tylko piosenką. Była narzędziem pracy, sposobem na zsynchronizowanie rąk przy kabestanie i na oszukanie zmęczenia, kiedy do lądu zostawało jeszcze wiele dni. Dlatego tak dobrze brzmi w porcie, między burtami żaglowców, a nie w wygłuszonym studiu. Została w niej pamięć o ludziach, którzy naprawdę ciągnęli te liny.
Po koncertach zaczyna się druga część festiwalu, ta bez sceny i bez nagłośnienia. Ktoś opowiada o sztormie na Bałtyku, ktoś o pierwszym rejsie, po którym już nie dało się wrócić do dawnego życia, ktoś przypomina refren, którego reszta nie pamięta do końca. Nikt nie pyta o staż ani o patent. Przy nabrzeżu wystarczy, że się słucha i że się dośpiewuje.
To jest chyba najmocniejsza rzecz w tym wydarzeniu: jedność ludzi żagli. Załoga oceanicznego jachtu, harcerz z pokładu żaglowca, kapitan po czterdziestu sezonach i dziecko, które w tym roku pierwszy raz usiadło w Optimiście, stoją w tym samym tłumie i śpiewają ten sam refren. Morze nie sprawdza, kto z jakiego klubu. Muzyka też nie.
Będziemy tam razem z Wami
My również rzucamy cumy i płyniemy do Gdańska. Redakcja Żeglarski.info będzie na miejscu przez cały festiwal, między Żurawiem, Dworem Artusa i Ołowianką. Nie tylko z notatnikiem i aparatem, ale też z gardłem gotowym do wspólnego nucenia, bo w tej muzyce nie ma podziału na scenę i widownię. Sopranów nie obiecujemy, dobrej woli i pełnego zaangażowania w refrenach: jak najbardziej.
Złapcie nas na nabrzeżu, opowiedzcie o swoim sezonie, o rejsie, który się udał, i o tym, który trzeba było przerwać. Najlepsze teksty zawsze przychodzą z rozmowy przy wodzie, nie z komunikatu prasowego.
Zatem: cumy rzuć, żagle staw, kierunek Gdańsk. Do zobaczenia i do usłyszenia nad Motławą.
























