Szanty pod Żurawiem po raz XXVII. Trzy dni, dwie sceny i norweski akcent nad Motławą
XXVII Międzynarodowy Festiwal Szantowy „Szanty pod Żurawiem” odbędzie się w Gdańsku od 21 do 23 sierpnia 2026 roku na dwóch scenach: Poręba Stage na Ołowiance i Neptun Stage u stóp Neptuna. Wstęp na koncerty plenerowe jest wolny, a festiwal towarzyszy jubileuszowej, trzydziestej edycji zlotu żaglowców Baltic Sail Gdańsk.
szanty 3Przez trzy sierpniowe dni Motława znów zamieni się w scenę. Od 21 do 23 sierpnia 2026 roku w Gdańsku odbędzie się XXVII Festiwal Szantowy „Szanty pod Żurawiem”, impreza, która towarzyszy zlotowi żaglowców od ćwierćwiecza i w tym roku po raz pierwszy występuje z przymiotnikiem „międzynarodowy” w nazwie.
Trzy dni, dwie sceny, wstęp wolny
Koncerty rozłożono na dwa punkty w samym centrum miasta. Sceną główną pozostaje Poręba Stage na Ołowiance, z widokiem na iluminowaną panoramę Długiego Pobrzeża, a drugą lokalizacją jest Neptun Stage na przedprożu Dworu Artusa, u stóp fontanny Neptuna. Pierwszy sygnał festiwalu pada jednak dzień wcześniej, bo tradycyjnie zaczyna się on audycją na antenie Radia Gdańsk.
| Informacja | Szczegóły |
|---|---|
| Termin koncertów | 21 do 23 sierpnia 2026 |
| Edycja | XXVII, pierwsza pod szyldem festiwalu międzynarodowego |
| Sceny | Poręba Stage na Ołowiance oraz Neptun Stage u stóp Neptuna |
| Wstęp | wolny na koncerty plenerowe |
| Otwarcie | audycja na antenie Radia Gdańsk w czwartek 20 sierpnia |
| Kontekst | 30. jubileuszowa edycja Baltic Sail Gdańsk, 21 do 24 sierpnia |
Wśród ogłoszonych wykonawców organizatorzy wymieniają:
- Aqua Marina,
- Queen Anne Revenge,
- Trzy Majtki,
- Klang,
- Atlantyda,
- North Cape,
- The Nierobbers,
- Wild Rover,
- Groms Plass z Norwegii.
To właśnie norweski zespół odpowiada za zmianę statusu imprezy. Jeszcze rok temu festiwal figurował w zapowiedziach jako ogólnopolski, teraz organizatorzy piszą o nim jako o międzynarodowym.
Od pływającej sceny na „Kaszubskim Brzegu”
Festiwal odbywa się nieprzerwanie od 2000 roku i narodził się z konkretnego braku. W Gdańsku działało wtedy bardzo silne środowisko szantowe, ale miasto nie miało liczącego się festiwalu tego gatunku. Producent imprezy Michał Juszczakiewicz i jego zespół, wspierani przez Wydział Sportu Urzędu Miejskiego oraz ówczesne Centralne Muzeum Morskie, zbudowali pierwszą w Gdańsku pełnowymiarową pływającą scenę szantową. Powstała na śródokręciu nieistniejącego już statku badawczego „Kaszubski Brzeg”, zacumowanego na Motławie przy Ołowiance.
Ten pomysł do dziś definiuje charakter wydarzenia. Publiczność siedzi na nabrzeżu, a za plecami muzyków rozświetla się panorama Długiego Pobrzeża z bryłą Żurawia. Przez ćwierć wieku festiwal stał się miejscem dorocznych spotkań szantymenów z całej Polski, a stałym punktem programu jest Konkurs na Szantę Premierową, w którym prezentowane są utwory wcześniej niepublikowane.
Co najbardziej przyciąga Cię na festiwale szantowe?
Festiwal w cieniu trzydziestu żaglowców
Szanty pod Żurawiem od lat są muzyczną częścią większej całości. W tym samym czasie, od 21 do 24 sierpnia, Gdańsk gości jubileuszową, trzydziestą edycję Baltic Sail Gdańsk. Pierwszy zlot odbył się tu w 1997 roku, a sama inicjatywa Baltic Sail to porozumienie miast regionu Morza Bałtyckiego zapoczątkowane przez niemiecki Rostock w 1996 roku. Dziś należą do niego między innymi Gdańsk, Kłajpeda, Karlskrona, Nysted, Sassnitz i Turku.
Kulminacją zlotu jest sobotnia parada żaglowców. Jednostki przechodzą wzdłuż gdańskich plaż, od Zielonej Latarni w Nowym Porcie, przez Brzeźno, aż po Jelitkowo, a najlepszym punktem obserwacyjnym jest molo w Brzeźnie, gdzie paradzie towarzyszy komentarz przybliżający historię poszczególnych jednostek. Wstęp na teren zlotu jest bezpłatny, biletowane są jedynie rejsy, trwające około trzech godzin. Dla rodzin przygotowano Strefę Małego Baltica z warsztatami dla dzieci oraz Strefę Rekonstrukcji z historycznymi stanowiskami pokazującymi codzienność dawnych marynarzy. O tym, jak wygląda to wydarzenie od środka, pisaliśmy przy okazji poprzedniej edycji zlotu.
Dlaczego warto się wybrać
Sierpniowy weekend w Gdańsku to jedna z niewielu okazji w roku, żeby usłyszeć szanty w naturalnym otoczeniu, czyli przy nabrzeżu i przy zacumowanych żaglowcach, a nie w klubowej sali. Do tego dochodzi argument prozaiczny: obie sceny dzieli kilkanaście minut spaceru, więc program da się złożyć samodzielnie, bez biletów i bez rezerwacji.
Szantowy sezon nie kończy się zresztą na Gdańsku. Wcześniej tego lata muzyka morska rozbrzmiewała między innymi na pokładzie „Fryderyka Chopina”, a kolejne terminy imprez zbieramy w kalendarzu wydarzeń.

























