< Powrót
13
lipca 2021
Tekst:
Dariusz Olejniczak
Zdjęcie:
PZŻ
igrzyska w Tokio RS:X
Piotr Myszka podpisuje akt olimpijskiego ślubowania.

Tokio 2020: klasa RS:X – jadą po medale

Zofia Klepacka i Piotr Myszka są poważnymi kandydatami na podium igrzysk w Tokio. Nasi reprezentanci w klasie RS:X walkę o najwyższe trofea rozpoczną 25 lipca i, jak oboje zgodnie twierdzą, liczą się w stawce medalowej.

RS:X jest klasą olimpijską od igrzysk w Pekinie w 2008 r. Jej historia jest zresztą niewiele dłuższa. Zaprojektowali ją w 2004 r. Jean Bouldoires i Robert Stroj. Producentem jest firma NeilPryde. Sprzęt kobiet i mężczyzn różni się powierzchnią żagla. Kobiety żeglują na mniejszym. Deska jest ta sama.

Dane techniczne:
– długość: 286 cm
– szerokość: 93 cm
– waga: 15,5 kg
– powierzchnia żagla: 8,5 m² (kobiety i kategorie młodzieżowe), 9,5 m² (mężczyźni)

Jak dotąd w historii startów Polaków na igrzyskach w klasach RS:X, nasi reprezentanci zdobyli dwa brązowe medale – wśród pań Zofia Klepacka, a w klasyfikacji mężczyzn Przemysław Miarczyński. Było to w Londynie w 2012 r.

W Rio reprezentowali nas Małgorzata Białecka i Piotr Myszka. Zawodniczka Sopockiego Klubu Żeglarskiego zakończyła zmagania na 14 pozycji, a reprezentujący na co dzień barwy AZS AWFiS Gdańsk Myszka otarł się o podium, zajmując ostatecznie czwartą lokatę. Mistrz świata z Ejlat był faworytem w regatach klasy RS:X. O przyczynach porażki mówił na łamach Żeglarskiego.info:

– Dużo serca włożyłem w to wszystko i żeby tu przyjechać. Poświęciłem naprawdę kawał życia, myślę, że w Brazylii zostawiłem też kawałek swojego serca. Naprawdę szkoda, jestem rozżalony tym wyścigiem, ale z drugiej strony nie mam sobie nic do zarzucenia. Dałem z siebie wszystko, tak jak obiecywałem, walczyłem tutaj o medale. Szkoda, że jednego dnia trochę mi gorzej poszło i straciłem kontakt z pierwszym i drugim miejscem. Złoty i srebrny medal mi w ten sposób odpłynął. Walczyłem jednak o brąz jak o złoto, ale wyszło tak jak wyszło. Może zabrakło trochę szczęścia.

Czy tym razem, w Tokio, szczęścia Polakowi nie zabraknie? W dniu pierwszego olimpijskiego startu będzie obchodził 40. urodziny i traktuje ten zbieg okoliczności jako dobry zwiastun.

– Robota została wykonana – zadeklarował Piotr Myszka. – Poświęciliśmy sporo czasu na testy prędkości i sprzętu. W ostatnim czasie dwa tygodnie spędziliśmy w Alicante, gdzie trenowaliśmy w warunkach zbliżonych do tych, jakie czekają nas w Enoshimie. Rywalizowaliśmy tam z zawodnikami z innych krajów. Sprawdziliśmy się i mogę spokojnie powiedzieć, że jest dobrze. A jeśli chodzi o to, kto będzie liczył się w rywalizacji medalowej, to jest to grupa mniej więcej sześciu zawodników. Miejsca zależeć będą w znacznej mierze od warunków panujących na wodzie. Przy silniejszym wietrze w lepszej sytuacji będą żeglarze ciężsi, a przy słabszym lżejsi. Na pewno faworytami są Mattia Camboni z Włoch i Kiran Badloe z Holandii. Oni pływają najrówniej i zajmują miejsca na podium w kolejnych zawodach. Biorąc pod uwagę moje ostatnie starty, czwartą lokatę Mistrzostw Świata klasy RS:X w Kadyksie i zwycięstwo w Pucharze Świata w Medemblik, mogę powiedzieć, że i ja w tej stawce plasuję się tuż za dwoma liderami. A co do szans medalowych, to oczywiście jadę do Japonii po medal.

Medal igrzysk to jest to, czego Piotrowi Myszce brakuje. Ma już na koncie tytuły mistrza świata (2010, 2016) i mistrza Europy (2011, 2014).

Zofia Klepacka wraca do olimpijskiej rywalizacji po nieobecności na igrzyskach w Rio de Janeiro. W tym roku podczas Mistrzostw Europy w kl. RS:X w portugalskiej Vilamourze zdobyła brązowy medal. O jej medalowych szansach w Tokio rozmawialiśmy z trenerem żeńskiej kadry RS:X, Cezariuszem Piórczykiem.

Zofia Klepacka podczas uroczystości zaprzysiężenia naszych olimpijczyków. fot. PZŻ

– Zrobiliśmy co do nas należało i teraz czas udowodnić to na igrzyskach – zapewnił trener. – Liczę, że Zosia będzie mądrze i dobrze pływać. To przełoży się na zadowalające wyniki, a czy zdobędzie medal ciężko mówić. Na pewno stać ją na miejsce na podium. Niestety, niedawna śmierć taty wpłynęła na przebieg przygotowań Zosi do startu na igrzyska. Musieliśmy przestawić się na trening w kraju i przygotowywaliśmy się w Górkach Zachodnich. Wspierały ją sparingpartnerki Maja Dziarnowska i Karolina Lipińska. Myślę, że od strony sportowej wszystko jest w porządku. Co do rywalek, to jest grupa siedmiu dziewczyn, które osiągają zbliżone rezultaty, ale w zależności od warunków na wodzie i dyspozycji dnia ich lokaty wzajemnie się tasują. Na przykład Katy Spychakow z Izraela zdobyła w Kadyksie srebro, a w Vilamourze była ósma. Zosia na pewno jest w czołówce stawki.

Igrzyska w Tokio będą ostatnimi, na których deskarze będą ścigać się w klasie RS:X. W 2024 r., we Francji zastąpi ją klasa iFoil, czyli deska z foilem. Deska iFoil daje możliwość rywalizacji w różnych warunkach wiatrowych, od 5 do 35 węzłów i przede wszystkim preferuje umiejętności czysto żeglarskie i wiedzę taktyczną zawodników. Ponadto iFoil jest łatwy w transporcie, deska jest lżejsza i bardziej kompaktowa niż RS:X. Cały sprzęt mieści się w dwóch torbach, co znacznie ułatwia transport zarówno samochodem, jak i samolotem.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ