< Powrót
25
lipca 2019
Tekst:
Kamila Boczoń
Zdjęcie:
Maciej Sodkiewicz
Wyjście z Archangielska.

Wyprawa Rosyjska Arktyka 2019 ponownie w drodze

W środę 24. lipca nastąpiła wymiana załóg i kapitanów na jachcie „Lady Dana 44”. Kolejni śmiałkowie biorący udział w wyprawie Rosyjska Arktyka 2019, tym razem pod dowództwem kapitana Maćka Sodkiewicza, będą próbowali dotrzeć do Ziemi Franciszka Józefa.

Konieczność wypełnienia wszelkich formalności administracyjnych, a następnie zaprowiantowania prawie dwóch ton i przygotowania się na ponad 2000 mil żeglugi przez wody i lody Morza Barentsa, nie pozostawiła załodze zbyt wiele czasu na zwiedzanie Archangielska.

Po przeanalizowaniu – ze wsparciem działu brzegowego – map pogodowych i lodowych, wyprawa punktualnie o godz. 23 czasu moskiewskiego ruszyła na północ.

Po około tygodniu żeglugi, pierwszym planowanym miejscem eksploracji będzie Cicha Zatoka na północno-zachodnim brzegu wyspy Hookera, gdzie znajdują się pozostałości po rosyjskiej stacji meteorologicznej im. Gieorgija Sedova, działającej w latach 1929-1958.

Tam też na pokład zostanie podjęty jeszcze jeden załogant – strażnik Parku Narodowego „Rosyjska Arktyka”, którego zadaniem będzie ochrona załogantów przed licznie występującymi w tamtych rejonach niedźwiedziami polarnymi.

Trudne warunki lodowe uniemożliwiły poprzedniej ekipie zejście na ląd Ziemi Franciszka Józefa. Oby tym razem morze okazało się łaskawsze i pozwoliło na eksplorację tego położonego najdalej na północ archipelagu Eurazji.

Rosyjska Arktyka 2019 – niemal pięć miesięcy żeglowania, ponad 11 000 Mm do pokonania, a to wszystko na niespełna piętnastometrowym jachcie „Lady Dana 44”, prowadzonym przez dwóch kapitanów – Ryszarda Wojnowskiego i Macieja Sodkiewicza – doskonale znających wyzwania żeglugi w rejonach arktycznych. Siedmioetapowy rejs wystartował w Gdańsku, aby przez Sankt Petersburg, Kanał Bałtycko-Białomorski i Morze Białe dotrzeć do Archangielska. Tam rozpoczęła się eksploracyjna część wyprawy, która przez Nową Ziemię pożegluje w kierunku Ziemi Franciszka Józefa, a załogi wraz z kapitanami będą musiały zmierzyć się z trudami żeglugi w arktycznych warunkach.

Strona wyprawy

PODZIEL SIĘ OPINIĄ