Znani i nieznani: Leszek Ulewicz
Zaczął od jachtu Mak na jeziorze Dadaj, dziś współorganizuje jedne z największych regat polonijnych na Adriatyku. Jak wyglądała droga Leszka Ulewicza z Bartoszyc do YKP Londyn? Zaskakująco – jak to często bywa u żeglarzy.
Leszek Ulewicz pierwszy raz złapał wiatr w żagle w wieku 7 lat. Nie planował zostać żeglarzem, po prostu nie było wolnych kajaków.
– Rodzice wypożyczali sprzęt wodny w ośrodku nad jeziorem Dadaj, a my z bratem wskakiwaliśmy na „Maczka”, zupełnie nie wiedząc, co robimy – mówi Leszek Ulewicz. – Z czasem się wkręciłem i spodobało mi się to.
W Bartoszycach w tamtych czasach, czyli pod koniec lat 60 dostęp do klubów żeglarskich był mocno ograniczony. Dopiero pobyt w Iławie, gdzie chodził do średniej szkoły i mieszkał na przystani, dał mu okazję do ścigania się na wodzie. Kolejnym przystankiem były Bieszczady i jezioro Solińskie.

– Spędziłem tam 23 lata – wspomina. – Solinę znałem jak własną kieszeń. Założyłem tam w 1994 roku klub żeglarski Igloopol, w którego barwach wygrałem nawet regaty kabinowe, ale nazwy ich już nie pamiętam.
Żeglarstwo zeszło na dalszy plan, gdy Ulewicz otworzył firmę zajmującą się obróbką drewna. Przełom nastąpił w 2002 roku, kiedy hala jego zakładu doszczętnie spłonęła. Po dwóch latach tułaczki i pracy jako skipper na Adriatyku trafił do Londynu.
– Praca to było za mało – mówi. – Szukałem ludzi z podobną pasją. W polskojęzycznej gazecie znalazłem ogłoszenie od „lekko zwariowanych żeglarzy” z YKP Londyn. Poszedłem na spotkanie. Na miejscu zobaczyłem kilku starszych panów. Dopiero później zorientowałem się, że to byli tacy ludzie jak Jurek Knabe czy Maciek Gumplowicz.
Tego samego dnia na spotkaniu pojawiła się też pewna kobieta, która – jak mówi Leszek Ulewicz – do dziś jest jego motorem napędowym w żeglarstwie.
Zaangażowanie Ulewicza w działalność klubu szybko rosło. W latach 2014–2022 pełnił funkcję komandora Yacht Klubu Polski Londyn, a od 2015 jest wicekomandorem Zarządu Głównego YKP ds. polonijnych.

– Kiedy przejmowałem klub, bałem się, że będę tym, który zgasi światło – przyznaje. – Dziś nie mam o to żadnych obaw. YKP Londyn tętni życiem.
Od kilku lat klub organizuje polonijne regaty na Adriatyku. W maju 2025 zakończyła się trzecia edycja, a na kolejną – zaplanowaną na przełom kwietnia i maja 2026 roku lista zgłoszeń już jest zamknięta. Na starcie staną 22 jachty, a trasa znów przebiegać będzie wzdłuż środkowej Dalmacji.
Leszek Ulewicz urodził się w 1961 roku w Bartoszycach. Dziś mieszka w Londynie i prowadzi własną firmę, ale nadal aktywnie działa na rzecz polskiego żeglarstwa – zarówno na Wyspach Brytyjskich, jak i na Adriatyku.


