Znani i nieznani: Leszek Ulewicz
Zaczął od jachtu Mak na jeziorze Dadaj, dziś współorganizuje jedne z największych regat polonijnych na Adriatyku. Jak wyglądała droga Leszka Ulewicza z Bartoszyc do YKP Londyn? Zaskakująco – …
Leszek Ulewicz 2025 05 30 Archiwum prywatneZaczął od jachtu Mak na jeziorze Dadaj, dziś współorganizuje jedne z największych regat polonijnych na Adriatyku. Jak wyglądała droga Leszka Ulewicza z Bartoszyc do YKP Londyn? Zaskakująco – jak to często bywa u żeglarzy.
Leszek Ulewicz pierwszy raz złapał wiatr w żagle w wieku 7 lat. Nie planował zostać żeglarzem, po prostu nie było wolnych kajaków.
– Rodzice wypożyczali sprzęt wodny w ośrodku nad jeziorem Dadaj, a my z bratem wskakiwaliśmy na „Maczka”, zupełnie nie wiedząc, co robimy – mówi Leszek Ulewicz. – Z czasem się wkręciłem i spodobało mi się to.
Reklama · Znani i nieznaniReklama przy sylwetkach żeglarzyReklama i współpraca →W Bartoszycach w tamtych czasach, czyli pod koniec lat 60 dostęp do klubów żeglarskich był mocno ograniczony. Dopiero pobyt w Iławie, gdzie chodził do średniej szkoły i mieszkał na przystani, dał mu okazję do ścigania się na wodzie. Kolejnym przystankiem były Bieszczady i jezioro Solińskie.

– Spędziłem tam 23 lata – wspomina. – Solinę znałem jak własną kieszeń. Założyłem tam w 1994 roku klub żeglarski Igloopol, w którego barwach wygrałem nawet regaty kabinowe, ale nazwy ich już nie pamiętam.
Żeglarstwo zeszło na dalszy plan, gdy Ulewicz otworzył firmę zajmującą się obróbką drewna. Przełom nastąpił w 2002 roku, kiedy hala jego zakładu doszczętnie spłonęła. Po dwóch latach tułaczki i pracy jako skipper na Adriatyku trafił do Londynu.
– Praca to było za mało – mówi. – Szukałem ludzi z podobną pasją. W polskojęzycznej gazecie znalazłem ogłoszenie od „lekko zwariowanych żeglarzy” z YKP Londyn. Poszedłem na spotkanie. Na miejscu zobaczyłem kilku starszych panów. Dopiero później zorientowałem się, że to byli tacy ludzie jak Jurek Knabe czy Maciek Gumplowicz.
Reklama · Znani i nieznaniArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Tego samego dnia na spotkaniu pojawiła się też pewna kobieta, która – jak mówi Leszek Ulewicz – do dziś jest jego motorem napędowym w żeglarstwie.
Zaangażowanie Ulewicza w działalność klubu szybko rosło. W latach 2014–2022 pełnił funkcję komandora Yacht Klubu Polski Londyn, a od 2015 jest wicekomandorem Zarządu Głównego YKP ds. polonijnych.
Reklama · Znani i nieznaniWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →
– Kiedy przejmowałem klub, bałem się, że będę tym, który zgasi światło – przyznaje. – Dziś nie mam o to żadnych obaw. YKP Londyn tętni życiem.
Od kilku lat klub organizuje polonijne regaty na Adriatyku. W maju 2025 zakończyła się trzecia edycja, a na kolejną – zaplanowaną na przełom kwietnia i maja 2026 roku lista zgłoszeń już jest zamknięta. Na starcie staną 22 jachty, a trasa znów przebiegać będzie wzdłuż środkowej Dalmacji.
Leszek Ulewicz urodził się w 1961 roku w Bartoszycach. Dziś mieszka w Londynie i prowadzi własną firmę, ale nadal aktywnie działa na rzecz polskiego żeglarstwa – zarówno na Wyspach Brytyjskich, jak i na Adriatyku.











