< Powrót
19
września 2022
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
arch. Arkadiusza Pawełka

Arkadiusz Pawełek rozpoczął wokółziemski rejs solo non stop

W poniedziałek 19 września ok. godz. 17 ze Świnoujścia wypłynął Arkadiusz Pawełek, rozpoczynając samotny rejs dookoła świata bez zawijania do portów.

Przygotowania do wyprawy Balticus Round The World Expedition trwały cztery lata. Arkadiusz Pawełek – doświadczony podróżnik i żeglarz – zaczął o niej myśleć w 2017 roku, wkrótce po ukończeniu regat samotników Setką przez Atlantyk. Rok później zaczął działać.

Specjalnie na ten rejs Pawełek zbudował kolejny jacht typu Setka, którego projekt został lekko zmieniony – kokpit jest mniejszy, dzięki czemu powiększono kabinę, dołożony został nieco dłuższy kil, a maszt jest krótszy o 30 centymetrów. Pod koniec sierpnia 2021 roku jacht został ochrzczony jako „Elbląg” (miasto jest jednym ze sponsorów). Żeglarz planował wypłynąć miesiąc później, ale nie zdążył zebrać całego niezbędnego wyposażenia i przełożył rejs o rok.

– Teraz też mi czasu brakowało, ponieważ od lutego do końca lipca co najmniej dwa razy w miesiącu byłem na Ukrainie – opowiada Arkadiusz Pawełek. – Jeździłem karetką prawie na linię frontu i wywoziłem rannych do klinik w Niemczech i Polsce. Łącznie ewakuowałem kilkadziesiąt osób. Dlatego dopiero od sierpnia zająłem się przygotowaniami do rejsu.

Jacht „Elbląg”, na którym Arkadiusz Pawełek rozpoczął rejs dookoła świata.
Fot. arch. Arkadiusza Pawełka

Żeglarz planuje pokonać trasę Świnoujście – Świnoujście w formule solo non stop – bez zawijania do portów i bez asysty z zewnątrz. Najpierw pokonać musi Cieśniny Duńskie, a następnie przepłynie Kanałem La Manche.

– Nie pcham się na północ – warunki są ciężkie, a opłynięcie Wielkiej Brytanii zajęłoby mi miesiąc – tłumaczy. – Nie ma to więc sensu. Odnośnie wyboru trasy – wschodnia czy zachodnia – zdecyduję, jak będę dalej na południu. Skłaniam się ku wschodniej trasie, która jest szybsza. Wypływam dosyć późno, więc chciałbym na południu jak najwięcej lata wykorzystać. Z drugiej strony płynąc na zachód od razu mógłbym pokonać przylądek Horn, a tak mogę przed końcem lata do niego nie zdążyć. Ryzyko więc jest.

Żeglarz szacuje, że opłynięcie świata i powrót do Świnoujścia zajmie mu pomiędzy 300 a 400 dni. Arkadiusz Pawełek nie będzie miał na jachcie trackingu, ale pozycję będzie podawał zespołowi brzegowemu. Jego wyprawę będzie można śledzić na profilu facebookowym projektu.

Arkadiusz Pawełek – żeglarz, podróżnik, instruktor nurkowy, autor książek, uczestnik off-roadowych rajdów samochodowych. Jako drugi człowiek na świecie, po francuskim żeglarzu Alainie Bombard, przepłynął w 1998 r. Atlantyk na pontonie „Cena Strachu”. Uczestniczył w regatach Sydney-Hobart 2001 jako stały członek załogi jachtu „Sport” (dawniej „Łódka Bols”). Otwartą łodzią pontonową opłynął samotnie Przylądek Horn. Uczestnik regat Setką przez Atlantyk 2016-17 na jachcie „Quark”.

Dotychczas tylko jednemu polskiemu żeglarzowi udało się samotnie opłynąć świat bez zawijania do portu na trasie Polska – Polska. W latach 1979-1980 wyprawę z Gdyni do Gdyni ukończył Henryk Jaskuła. Był to też nasz pierwszy ukończony rejs solo non stop. W ostatnich latach podobne próby podejmowali Bartłomiej Czarciński na „Perle” oraz Rafał Moszczyński na „Wojowniku VIII” – obie nieudane. Do wokółziemskiego rejsu na tej trasie przygotowuje się też Marcin Klimczak. Żeglarz planuje wypłynąć w przyszłym roku.

Co myślisz o tym artykule?
+1
19
+1
3
+1
3
+1
1
+1
1
+1
1
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ