Baltic Solo Challenge 2026: samotnicy wrócili do Gdańska, Moana X najlepsza w ORC
Za nami pierwsza edycja Baltic Solo Challenge 2026, Memoriału Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz. W klasyfikacji ORC wygrał Kuba Marjański na Moanie X, a line honours zdobył Sławomir Dąbrowski na jachcie SAGA. Skrócona z powodu pogody trasa liczyła 350 mil morskich.
BSC Roztrzygnięte · fot. materiały organizatora
BSC Roztrzygnięte · fot. materiały organizatora
BSC Roztrzygnięte · fot. materiały organizatora
BSC Roztrzygnięte · fot. materiały organizatora+9Zakończyła się pierwsza edycja Baltic Solo Challenge, Memoriału Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz. Samotnicy wrócili na Zatokę Gdańską po pokonaniu skróconej ze względu na pogodę trasy liczącej 350 mil morskich. Najlepszy w klasyfikacji ORC okazał się Kuba Marjański na jachcie Moana X, a line honours zdobył Sławomir Dąbrowski na SAGA.
Regaty organizowane przez Akademicki Klub Morski w Gdańsku są hołdem dla pierwszej kobiety na świecie, która samotnie opłynęła Ziemię, a jednocześnie próbą zbudowania najdłuższego rozgrywanego w Polsce pełnomorskiego wyścigu na Bałtyku. Tegoroczna trasa prowadziła z Gdańska przez rejon Utklippan i Christiansø z powrotem na Zatokę Gdańską.

Zwycięstwo Moany X w klasyfikacji ORC
Zwycięzcą Baltic Solo Challenge 2026 w klasyfikacji ORC został, według nieoficjalnych wyników, Kuba Marjański na jachcie Moana X, reprezentujący AKM Gdańsk. Po przeliczeniu czasów w formule ORC uzyskał czas skorygowany 61 godzin, 35 minut i 27 sekund.
Drugie miejsce zajął Sławomir Dąbrowski na jachcie SAGA z Akademickiego Klubu Morskiego Gdańsk, ze stratą 42 minut i 27 sekund do zwycięzcy. Na trzeciej pozycji uplasował się Zenon Jankowski na jachcie Oceanna, reprezentujący JKM Gryf oraz KSW Vega LOK Pleszew. Czwarte miejsce zajął Maciej Komorowski na jachcie Cloud Nine z Sailing Factory Club, a piąte Jan Kozarzewski na jachcie Sea-Bee.
Miejsce | Sternik | Jacht | Klub |
|---|---|---|---|
1 | Kuba Marjański | Moana X | AKM Gdańsk |
2 | Sławomir Dąbrowski | SAGA | AKM Gdańsk |
3 | Zenon Jankowski | Oceanna | JKM Gryf / KSW Vega LOK Pleszew |
4 | Maciej Komorowski | Cloud Nine | Sailing Factory Club |
5 | Jan Kozarzewski | Sea-Bee |
Rywalizacji nie ukończyli Marek Kwiatkowski na BF One, Robert Marek Studziński na IRS Challenger z IRS Sailing Team i Klubu Żeglarzy Samotników, Tomasz Ładyko na Odyssey oraz Bartosz Zakrzewski na Alkione z AKM Gdańsk.
Line honours dla jachtu SAGA
Jako pierwszy linię mety przeciął znakomicie żeglujący Sławomir Dąbrowski na jachcie SAGA. Pokonał trasę w czasie 62 godzin, 17 minut i 54 sekund, zdobywając line honours, czyli zwycięstwo za najszybsze przejście trasy w czasie rzeczywistym.
Reklama · SportPromuj swoją markęSprawdź ofertę →Następnie na metę dotarł Kuba Marjański na Moanie X. Kolejne dwa jachty finiszowały po blisko 68 godzinach żeglugi, a różnica między nimi była niemal symboliczna. Najpierw linię mety przeciął Maciej Komorowski na Cloud Nine, a zaledwie 24 sekundy później Zenon Jankowski na Oceannie. Stawkę jednostek, które ukończyły wyścig, zamknął Jan Kozarzewski na Sea-Bee.
Od sztormu do flauty
Pierwotnie regaty na Bałtyku miały rozpocząć się 8 lipca. Start został jednak przełożony o 24 godziny ze względu na przejście niżu Bernadette. Wiatr osiągał wówczas ponad 50 węzłów, a urządzenia pomiarowe na Głębi Gdańskiej zarejestrowały falę znaczącą o wysokości około pięciu metrów.
Warunki na starcie były ekstremalne: ponad 50 węzłów wiatru i fala znacząca sięgająca pięciu metrów zmusiły organizatorów do przesunięcia startu o dobę.
Wyścig ruszył następnego dnia, ale warunki nadal były bardzo wymagające. Na Zatoce Gdańskiej wiatr utrzymywał się w granicach 30 węzłów, a wysokość fali dochodziła do dwóch metrów. W pierwszych godzinach rywalizacji wycofały się cztery jachty. Na dwóch jednostkach porwane zostały foki, na kolejnej elektronika nie wytrzymała kontaktu z wodą, a jeden z żeglarzy zdecydował się zawrócić ze względu na siłę wiatru i stan morza.
Reklama · SportArtykuł sponsorowanyZapytaj o pakiet →Pięciu samotników żeglowało dalej. Po minięciu Rozewia wiatr zaczął stopniowo słabnąć. Na wysokości Olandii prowadzące jachty trafiły w tak zwaną flautę wyrównawczą i zostały dogonione przez jednostki, które wcześniej znajdowały się około dziesięciu mil za nimi. Przy archipelagu Utklippan aż cztery z pięciu jachtów żeglowały obok siebie, mieszcząc się w odległości około pół mili. Po kilkudziesięciu godzinach samotnej żeglugi rywalizacja praktycznie rozpoczęła się od nowa.
Po minięciu Christiansø, na szybszym odcinku reachingowym, flota ponownie zaczęła się rozciągać. Do Rozewia warunki pozostawały dość stabilne, ale ostatni etap na Zatoce Gdańskiej okazał się kolejnym sprawdzianem dla zawodników i sprzętu. W zależności od położenia jachtów żeglarze trafiali na nawalne opady, burze z piorunami oraz porywy wiatru dochodzące do 37 węzłów. Tym razem wiatr wiał od rufy, a niektóre jednostki, rozpędzając się na falach, osiągały prędkości dochodzące do 14 węzłów.
Relacje prosto z Bałtyku
Jednym z nowych elementów regat była komunikacja satelitarna. Dzięki terminalom Starlink przekazanym przez firmę Eljacht możliwy był bezpośredni kontakt z wybranymi zawodnikami oraz otrzymywanie zdjęć, filmów i relacji prosto z morza. Pozwoliło to kibicom nie tylko obserwować pozycje jednostek na trackingu Yellowbrick, ale również zobaczyć, jak naprawdę wygląda samotna żegluga w trudnych warunkach, od sztormowego początku, przez bezwietrzne godziny w pobliżu Utklippan, aż po burzowy finisz na Zatoce Gdańskiej.

Sponsorzy, partnerzy i zakończenie w listopadzie
Sponsorem Baltic Solo Challenge była spółka GAZ-SYSTEM, odpowiedzialna za przesył gazu ziemnego oraz rozwój strategicznej infrastruktury energetycznej w Polsce. Dla regat rozgrywanych na Zatoce Gdańskiej szczególne znaczenie ma realizowany przez spółkę program FSRU. Obecność GAZ-SYSTEM wśród sponsorów podkreśliła morski charakter wydarzenia oraz znaczenie Bałtyku zarówno dla sportu i żeglarskiej tradycji, jak i bezpieczeństwa kraju.
Reklama · SportWyróżnij swoją firmęSprawdź cennik →Przeprowadzenie regat było możliwe także dzięki wsparciu finansowemu Województwa Pomorskiego, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego oraz Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Organizatorzy dziękują wszystkim klubowiczom, rezydentom i sympatykom Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku, którzy pomagali przy przygotowaniu regat, obsłudze portowej, zabezpieczeniu startu i mety oraz prowadzeniu relacji.
Patronat i wsparcie instytucjonalne zapewnili: Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk, Prezydent Miasta Gdańska, Prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, Pomorski Związek Żeglarski, Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku, Klub Żeglarzy Samotników oraz Regaty o Puchar Poloneza. Partnerami i sponsorami byli także Ocean Team Sailing School, Biuro Turystyki Aktywnej Kompas, Bryt Sails, Eljacht, Maristo.pl oraz Majer na Fali. Patronat medialny sprawowali Trojmiasto.pl, Magazyn Wiatr, Radio Gdańsk, Żeglarski.info oraz Gazeta Morska.

Oficjalne zakończenie Baltic Solo Challenge oraz wręczenie nagród odbędzie się w listopadzie, podczas obchodów 95-lecia Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku. Będzie to okazja do ponownego spotkania zawodników, partnerów i organizatorów pierwszej edycji memoriału Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz.
Czy Baltic Solo Challenge ma szansę stać się kultowymi regatami samotników na Bałtyku?











