< Powrót
6
kwietnia 2018
Tekst:
Janusz Cieliszak
Zdjęcie:
Wyprawa Antarctic Circle 60 S.pl, Bohdan Sienkieiwcz
Katharsis

Polska Żeglarska Wyprawa Antarktyczna Katharsis II zakończona

5 kwietnia 2018 roku, jacht Katharsis II dowodzony przez kapitana Mariusza Kopera wraz z 8-osobową załogą dotarł do Hobart na Tasmanii.

Po 102 dniach i 23 godzinach od startu – polscy żeglarze dopłynęli do mety rejsu – witani przez przedstawicieli miejscowej Polonii, honorowego konsula RP Eda Kremzera, sędziów Rady Światowych Rekordów Żeglarskich, a także kierownictwo Królewskiego Klubu Żeglarskiego – Royal Yacht Club of Tasmania (RYCT), współorganizatorów prestiżowych regat Sydeny to Hobart. (Meta rejsu Katharsis II – jest w miejscu, w którym znajduje się meta regat Sydney – Hobart).

Lokalna Komisja Sędziowska Światowych Rekordów Żeglarskich (WSSR) w Tasmanii poinformowała, że linia mety została przekroczona o godzinie 05:55.25 czasu uniwersalnego (UTC) czyli 15:55 i 25 sekund lokalnego czasu AEST – (Australian Eastern Standard Time) oraz 07:55 i 25 sekund czasu polskiego. Uzyskany czas okrążenia kontynentu Antarktydy w rejsie z Kapsztadu do Hobart, w pasie „na południe od 60 stopnia szerokości geograficznej” to 102 dni. 23 godziny i 1 minuta.  Ten wynik musi jeszcze potwierdzić Rada Światowych Rekordów Żeglarskich w Londynie, ale już wiadomo, że polska załoga zrealizowała rejs najbliżej najzimniejszego kontynentu Ziemi – jako pierwszy jacht na świecie, w trakcie okrążania pokonując całą trasę non-stop na południe od 62 stopnia szerokości południowej. Żeglarze pod dowództwem kapitana Mariusza Kopera od startu w Kapsztadzie, w dniu 23 grudnia 2017 roku przepłynęli łącznie 15853 mile morskie.

– W trakcie żeglugi non-stop zrealizowaliśmy główny cel wyprawy, jakim było pionierskie opłynięcie Antarktydy po jej wodach, czyli na południe od 60o szerokości geograficznej południowej – powiedział kapitan Mariusz Koper po przekroczeniu mety. – Pokonanie pętli wokół najzimniejszego kontynentu Ziemi zajęło nam 72 dni 5 godzin 33 minuty i 43 sekundy. Jej długość wyniosła 10180 mil morskich i była nawet ciaśniejsza od zakładanej, bo w całości została wykonana na południe od 62o szerokości geograficznej południowej. Tak blisko kontynentu i tak szybko nie opłynął Antarktydy jeszcze żaden żeglarz w historii. Największym wyzwaniem naszej wyprawy było zapewnienie samowystarczalności na terenie, na którym w przypadku dramatycznej sytuacji można liczyć tylko na siebie. Największym niebezpieczeństwem był lód, z którym musieliśmy sobie radzić każdego dnia. Najwięcej emocji wywoływały sytuacje, gdy spadała widoczność za sprawą mgieł, zawieruch śnieżnych lub ciemnych nocy, a te ostatnie towarzyszyły nam od połowy lutego. Musieliśmy wtedy bardzo zwalniać i korzystaliśmy z kamer termowizyjnych. Podczas sztormu na Morzu Amundsena gnani wiatrem wpadliśmy z dużą prędkością w rozległe i gęste gruzowisko lodu uwięzionego między kilkoma górami lodowymi. Olbrzymie fale uniemożliwiały manewrowanie i groziło nam zderzenie z bryłami lodu wielkości samochodu. Dużej sprawności załogi zawdzięczamy wyjście z tej sytuacji i wpłynięcie w cień olbrzymiej wyspy lodowej, której wysokie klify dały nam schronienie niczym port.

Jak mówił kapitan, większość z siedemnastu sztormów, z którymi załoga zmierzyła się w trakcie wyprawy, obfitowała w niebezpieczne momenty. Sztormy trzykrotnie doprowadzały do uszkodzeń na jachcie, które dzięki doświadczeniu załogi były szybko opanowywane i nie skutkowały poważniejszymi konsekwencjami.

Dziennikarze pytali kapitana o jego plany na przyszłość.

– W ciągu ostatnich dziewięciu lat przepłynąłem na Katharsis II 115 000 mil morskich – stwierdził żeglarz. – Trudno mi sobie wyobrazić dłuższy odpoczynek od żeglowania, nawet po tak długim, trudnym i wyczerpującym rejsie. Niemniej planowany remont jachtu oraz prywatne plany wymuszają na nas przerwę w żegludze aż do listopada. Trudno mi w tej chwili mówić o planach i nowych pomysłach, tych na pewno nie brakuje. Wolę opowiadać o ukończonych wyprawach.

Kapitan i załoga Katharsis II otrzymali wiele życzeń i pozdrowień. Na pokład jachtu dotarła m.in. depesza z Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy, w której czytamy:  „Panie Kapitanie, proszę przyjąć serdeczne gratulacje dla Pana i załogi jachtu Katharsis II za osiągnięcie założonego celu wyprawy – pomyślne okrążenie Antarktydy. Życzę pokonania dalszych trudności i bezpiecznego powrotu do domu.” Żeglarze otrzymali także list Marszałka Sejmu RP  Pana Marka Kuchcińskiego, który napisał m.in.: „Dumni jesteśmy więc, że udało się to osiągnąć właśnie polskim żeglarzom. Wierzę, że Państwa wyprawa stanie się okazją do udowodnienia, iż warto marzyć i stawiać czoła wyzwaniom”.

– To była fantastyczna podróż i jej zakończenie tutaj – powiedział Barry Shepperd główny sędzia WSSR w Tasmanii. – Od startu w Kapsztadzie i okrążeniu Antarktydy, po pokonaniu tylu wyzwań i na końcu dotarciu do rzeki Derwent i pokonaniu i tutaj typowych trudności, bardzo dobra robota. Dziękuje także zespołowi Royal Yacht Club of Tasmania za przygotowanie finału tego projektu.

– Polska jest z Was dumna – zapewnił żeglarzy obecny na mecie honorowy Konsul RP w Tasmanii Edward Kremzer. – Gratuluje Wam cała Polonia Australijska.

Polska Żeglarska Wyprawa Antarktyczna Katharsis II – non-stop dookoła kontynentu Antarktydy wzdłuż i na południe od 60 stopnia szerokości geograficznej południowej.

Celem rejsu jachtu Katharsis II pod komendą kapitana Mariusza Kopera i 8.osobowej załogi (Tomasz Grala, Hanna Leniec, Michał Barasiński, Magdalena Żuchelkowska, Wojtek Małecki, Ireneusz Kamiński, Piotr Kukliński, Robert Kibart), była próba ustanowienia żeglarskiego rekordu świata (na trasie z Kapsztadu , RPA – do Hobart w Australii) podczas żeglugi non-stop dookoła kontynentu i jak najbliżej Antarktydy, wzdłuż i na południe od 60 stopnia szerokości geograficznej południowej. Cel został zrealizowany: antarktyczna pętla została zamknięta 20 marca 20018 roku, a żegluga po kręgu została dokonana ba południe od 62 stopnia szerokości geograficznej południowej

Wyprawa została dedykowana promocji profilaktyki walki z rakiem piersi u kobiet. Projekt społeczny autorstwa kpt. Hanny Leniec, pod nazwą „Badajmy Się Nie Dajmy Się” (BSNDS) jest adresowany do żeglarek i ogólnie – do młodych kobiet (i ich rodzin) i jest realizowany od grudnia 2016 we współpracy m.in. z Centrum Onkologii – Instytutem im. Marii Skłodowskiej – Curie w Warszawie.

 

PODZIEL SIĘ OPINIĄ