< Powrót
10
listopada 2020
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Szymon Kuczyński
Wisła
Wisła widziana z pokładu jachtu 2020.

Słyszeliście o… 3000 lat pływania po Wiśle?

Nazywamy ją królową polskich rzek, ale współcześnie rzadko po niej pływamy. Kiedyś wyglądało to jednak inaczej, a Wisła była najważniejszą drogą wodną w tej części Europy.

Wisła jest obok zamku królewskiego na Wawelu, Orła Białego czy kolumny Zygmunta III Wazy jednym z symbolów Polski, o którym dzieci uczą się już w przedszkolu. Niestety w ostatnich latach rzadko jest wykorzystywana do celów gospodarczych, a turystyka jest ograniczona do paru ośrodków. A szkoda, bo Wisła – jak udowadniają w wiślanym spływie na jachcie 2020 Szymon Kuczyński i Anna Jastrzębska – ma olbrzymi potencjał. Dostrzeżono go już w starożytności.

Najstarsze łodzie na ziemiach polskich pochodzą sprzed blisko 4000 lat, a znaleziska z okolic Wisły są niewiele młodsze. Były to dłubanki wykonane z wydrążonego pnia dużego drzewa, które służyły głównie do transportu i przewożenia towarów. Prawdopodobnie dolny bieg Wisły był również częścią słynnego szlaku bursztynowego, który ciągnął się od Bałtyku do Imperium Rzymskiego. Znaczenie Wisły dostrzegli także wikingowie, dla których była to droga na Ruś Kijowską i dalej do Konstantynopola.

Rzeka ta szybko stała się również obiektem zainteresowania pierwszych władców z dynastii Piastów. Ekspansji Mieszka I na Pomorze towarzyszyła budowa nadwiślańskich grodów, dzięki którym mógł kontrolować handel. Z rzeką tą wiąże się również słynna wyprawa misyjna św. Wojciecha, który do Gdańska i potem do Prus dopłynął łodzią podarowaną przez Bolesława Chrobrego. Wisłę docenili także Krzyżacy, którzy nad nią wznosili zamki i zakładali miasta – m.in. w Toruniu, Świeciu, Grudziądzu, Kwidzynie, Gniewie, Tczewie i Gdańsku.

Odzyskanie Pomorza i dostępu do Bałtyku w 1466 roku sprawiło, że duża część polskiego handlu opierała się właśnie na Wiśle. W tym czasie za spław drewna i zboża odpowiadało około 5000 flisaków. Zajęcie to było tak ważne dla polskiej gospodarki, że poemat „Flis, to jest Spuszczanie statków Wisłą i inszymi rzekami do niej przypadającymi” poświęcił mu poeta z okresu baroku Sebastian Fabian Klonowic.

Wisła

Kwitnące życie na Wiśle na obrazie Bernarda Bellotta z 1770 roku.

Nic więc dziwnego, że zablokowanie handlu wiślanego było jednym z powodów upadku I Rzeczypospolitej. W 1765 roku Fryderyk II Wielki założył w Kwidzynie komorę celną, w której bezprawnie pobierano podatki od spławianych towarów. Gwoździem do trumny był pierwszy rozbiór Polski, po którym Polska utraciła kontrolę nad dolnym biegiem Wisły.

XIX wiek przyniósł inwestycje, zwłaszcza Prus, a później Niemiec – rzekę pogłębiano, budowano wały przeciwpowodziowe, a w latach 1891–1895 powstało sztuczne ujście do Bałtyku tzw. przekop Wisły. Z kolei w Kongresówce stopniowo nabierała znaczenia turystycznego. W 1878 roku powstało Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie, które było pierwszym polskim klubem sportowym. Pływano w nim nie tylko na łodziach i kajakach, ale także na jachtach.

Wisła

Regaty w Warszawie na Wiśle zorganizowane w 1938 roku przez Oficerski Yacht Klub RP.
Fot. NAC

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Wisła ożyła, a w stolicy regularnie odbywały się regaty organizowane m.in. przez Oficerski Yacht Klub Rzeczypospolitej. Polska planowała też na rzece wielkie inwestycje, m.in. kaskadę w jej dolnym biegu. W PRL-u plany te kontynuowano, ale powstała tylko zapora we Włocławku, dzięki której powstało Jezioro Włocławskie. Rozwijało się życie żeglarskie, a jedną z największych imprez były Długodystansowe Regaty na Wiśle, które rozpoczęto już w 1936 roku i rozgrywane są do dzisiaj.

Po 1989 roku władze państwowe zapomniały o Wiśle, środki inwestując w infrastrukturę drogową i kolejową. Na szczęście w ostatnich latach widać coraz więcej inicjatyw promujących tę rzekę. 2017 rok, z okazji 550. rocznicy pierwszego wolnego flisu, ustanowiono Rok Rzeki Wisły. Organizuje się też coraz więcej regat, rejsów i spływów. Obecnie uroki królowej polskich rzek poznają na jachcie 2020 Szymon Kuczyński i Anna Jastrzębska. Oby znaleźli oni wielu naśladowców.

Wisła

Wisła z pokładu jachtu 2020.
Fot. Szymon Kuczyński

PODZIEL SIĘ OPINIĄ