< Powrót
15
lipca 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Szymon Sikora/Polski Komitet Olimpijski
wsparcia
Zawodnicy, trenerzy i członkowie zespołu wsparcia na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Tokio 2020: szkoleniowcy i wsparcie, czyli zespół brzegowy na medal

Są w cieniu, ale to dzięki nim zawodnicy mogą spokojnie walczyć o mistrzostwo. Dzisiaj w naszym przedolimpijskim cyklu przedstawiamy członków zespołów szkoleniowego i wsparcia, którzy biorą udział w Igrzyskach XXXII Olimpiady – Tokio 2020.

Polscy żeglarze na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio ścigać się będą w sześciu konkurencjach. W każdej zawodnikowi lub załodze towarzyszy trener. Razem tworzą zespół szkoleniowców.

Kadrą RS:X opiekują się Cezariusz Piórczyk i Przemysław Miarczyński. Pierwszy z nich jest na co dzień kierownikiem sekcji żeglarskiej AZS AWFiS Gdańsk i od ponad dekady trenuje RS:X kobiet. Dwukrotnie był już na igrzyskach, a w Tokio jest trenerem Zofii Klepackiej. Drugi dopiero stawia pierwsze kroki w karierze trenerskiej. Pracuje z kadrą RS:X mężczyzn od paru lat, ale ma olbrzymie doświadczenie zawodnicze – czterokrotnie startował w igrzyskach, a w Londynie w 2012 roku zdobył brązowy medal. W Japonii będzie się opiekował Piotrem Myszką, z którym wiele lat rywalizował na wodzie.

– Na razie nie czuję specjalnego stresu, choć pewnie pojawi się na starcie – mówi Przemysław Miarczyński. – Jak siedzi się na motorówce, nie ma się wpływu na wyścig, o wszystkim decyduje zawodnik. W Tokio wspomagać nas będą zespoły z Polskiego Związku Żeglarskiego i z Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a ja będę mógł skupić się wyłącznie na Piotrze.

Ponieważ trenerzy RS:X nie mieli dużo pracy przy sprzęcie, pierwsze dni upłynęły im na aklimatyzacji i lekkich ćwiczeniach z zawodnikami. Od 15 lipca zaczną trenować na wodzie.

Trenerem Magdaleny Kwaśnej, startującej w klasie Laser Radial jest Jared West. Pochodzący z Australii szkoleniowiec rozpoczął pracę z kadrą Radiala w listopadzie 2019 roku i szybko nawiązał dobry kontakt z Magdą i Agatą Barwińską, drugą z naszych reprezentantek. Olimpijskim weteranem jest za to Zdzisław Staniul, który od 2011 trenuje kadrę 470 kobiet, a sam reprezentował Polskę w tej klasie na igrzyskach w Barcelonie 1992 i Atlancie 1996.

wsparcia

Zdzisław Staniul – trener kadry 470 kobiet.
Fot. Jędrzej Szerle

– Dwa razy byłem na igrzyskach jako zawodnik, dwa razy jako trener, będą więc to moje piąte igrzyska – mówi Zdzisław Staniul. – Nauczyłem się żyć ze stresem przedstartowym i wiem, że czy dobrze czy źle pójdzie, nie będzie to koniec świata i stąd trochę inne podejście niż za pierwszym razem. Mam świadomość, że zrobiliśmy z dziewczynami tyle, ile się dało. Z powodu kontuzji Agnieszki dopiero w listopadzie zaczęliśmy pływać i goniliśmy cały czas czołówkę i w maju to nam się udało. W ostatnie dwa miesiące mieliśmy udane treningi z naszymi sparingpartnerkami z Francji i jesteśmy dobrze nastawieni przed igrzyskami.

Załogę w klasie 49er – Łukasza Przybytka i Pawła Kołodzińskiego – w Tokio poprowadzi Paweł Kacprowski. W Sydney w 2000 roku z Pawłem Kuźmickim zajęli 12 miejsce w klasie 49er. Od 2008 roku jest trenerem kadry 49er, będą to więc jego czwarte igrzyska w roli trenera. W 49erFX team Aleksandra Melzacka/Kinga Łoboda od 2018 roku trenuje Tomasz Stańczyk, który – podobnie jak Staniul, Miarczyński i Kacprowski – ma bogatą karierę zawodniczą. Wraz z Tomaszem Jakubiakiem w klasie 470 zajął w 2000 roku w Sydney dwudzieste, a cztery lata później w Atenach dwudzieste pierwsze miejsce.

Zespół wsparcia tworzy pięć osób. Kierownikiem polskiej kadry jest Dominik Życki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Żeglarskiego, który przez lata z sukcesami pływał w klasie Finn i Star. Z Mateuszem Kusznierewiczem na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku zajął na Starze czwarte miejsce, a w 2012 roku w Londynie – ósme.

Witold Dudziński

Witold Dudziński – doświadczony lekarz i miłośnik windsurfingu – zadba w Tokio o zdrowie naszych zawodników.
Fot. arch. W. Dudzińskiego

Lekarzem kadry jest Witold Dudziński, twórca i szef kliniki rehabilitacyjno-ortopedycznej Rehasport. Opiekował się on naszymi reprezentantami już w Pekinie 2008, Londynie 2012 i Rio 2016. Jest żeglarzem oraz prezesem Polskiego Stowarzyszenia Windsurfingu.

– Zdecydowanie trudniej jest być lekarzem kadry w czasach pandemii – przyznaje Witold Dudziński. – Do normalnej, długiej listy obowiązków doszły te pandemiczne. Każdy dzień przynosi niespodzianki, a nadal na temat koronawirusa i konsekwencji COVID-u wiemy stosunkowo niewiele. Zwłaszcza biorąc pod uwagę obciążone organizmy wyczynowych zawodników. Wiele rzeczy jest więc nieprzewidywalnych, więc staramy się być przygotowani na każdą ewentualność. Na szczęście wszyscy nasi zawodnicy są zdrowi. Mieliśmy bardzo trudny rok, jeżeli chodzi o zdrowie naszych kadrowiczów – były przypadki COVID-19 i ciężkich urazów – ale wszystko zostało tak wyprowadzone, że większość z nich jest w fenomenalnej, życiowej formie. Nigdy nie mieli takich wyników badań wydolnościowych. Mamy już kilku bohaterów igrzysk, bez względu na wynik, którzy mogą stanowić przykład dla pokoleń, jak powinniśmy się zachowywać i jaki hart ducha utrzymywać przy przeciwnościach losu.

Współpracować z Witoldem Dudzińskim w Japonii będzie dwóch specjalistów z kliniki Rehasport. Fizjoterapeutą kadry jest Mateusz Potoczny, który ma już w dorobku pracę na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie i Rio. W podwójnej roli – trenera ds. meteo oraz trenera przygotowania motorycznego – wystąpi zaś Mariusz Goliński, który od ponad 35 lat pływa na deskach windsurfingowych. Będzie to jego trzecia kampania olimpijska.

– Do moich obowiązków należy dbanie o cały sprzęt elektroniczny teamu – radia, sprzęt do pomiaru wiatru i prądu – analiza danych hydro/meteo z prognoz, modeli i obserwacji, przygotowywanie i prowadzenie odpraw meteo, a także, doraźnie, wykonywanie wszystkich innych czynności, które ułatwiają funkcjonowanie trenerów poszczególnych klas i zawodników i czynności zlecone przez szefów teamu – opowiada Mariusz Goliński. – W małym teamie wspierającym czasem po prostu każdy musi robić dosłownie wszystko. Przed rozpoczęciem regat zajmę się także przygotowaniem sprzętu do treningu motorycznego oraz prowadzeniem i asystowaniem podczas treningów na lądzie. Jeżeli chodzi o trening motoryczny, w końcowej fazie przygotowań, już tu na miejscu, jest on krótki, uzupełniający i ma ściśle określone cele. Doświadczeni zawodnicy są w stanie w zdecydowanej większości wykonać go sami lub z niewielką pomocą. Od momentu możliwości prowadzenia treningu na wodzie będzie on głównie pełnił rolę kompensującą obciążenia na wodzie. Od czasu rozpoczęcia rywalizacji na wodzie, cały swój czas będę właściwie poświęcał na sprawy związane z meteo i elektroniką.

Trenerem ds. technicznych został zaś Paweł Kowalski, trener główny kadry seniorów PZŻ, podczas kampanii do Rio trener główny przygotowań olimpijskich, a w Londynie trener RS:X mężczyzn. W Tokio naszą ekipę wspierał będzie też Tomasz Chamera, prezes PZŻ i wiceprezydent federacji World Sailing.

PODZIEL SIĘ OPINIĄ