< Powrót
3
kwietnia 2019
Tekst:
Paweł Wilkowski
Zdjęcie:
www.mgduff.co.uk, Paweł Wilkowski,
śruba

WILQ morski radzi: Jachtowa śruba napędowa – utrzymanie i zagrożenia

Śruba napędowa – nie widać jej, dopóki jacht nie wyjdzie z wody lub my do niej nie wejdziemy. Stanowi element napędu pomocniczego. Stawia opory… Czy warto więc, wobec powyższych zarzutów, poświęcać jej uwagę i utrzymywać w dobrej kondycji?

Z pewnością tak, Wysoki Sądzie, bo jednak to śruba jest elementem wprawiającym jacht w ruch, gdy nie płynie on pod żaglami. Śruba czysta, niezarośnięta, o gładkich powierzchniach łopat nie tylko pracuje sprawniej, ale też świadczy o dbałości właściciela jachtu o sprzęt.

Jachtowe śruby napędowe zwykle są wykonane z brązu, rzadziej ze stali lub stopów aluminium. W dalszej części felietonu mowa będzie o śrubie z brązu.

Śruba z brązu, po 4 sezonach, 3 sezony bez anody, jacht w większości stał w słodkiej wodzie i był podłączony do zasilania z kei, brak separatora galwanicznego.

Śruba z brązu, po 4 sezonach, 3 sezony bez anody, jacht w większości stał w słodkiej wodzie i był podłączony do zasilania z kei, brak separatora galwanicznego. Fot. Paweł Wilkowski

 

Dlaczego, czyli główne zagrożenia czyhające na śrubę w trakcie eksploatacji:

Kawitacja – zjawisko powstawania bąbli pary wodnej wskutek bardzo szybkiego ruchu łopaty względem wody. Zjawisko jest bardzo destruktywne i skutkuje powstawaniem ubytków materiału na krawędzi łopaty – z czasem łopata śruby staje się wyszczerbiona i nierówna, stwarzając coraz większy opór w wodzie oraz coraz większe naprężenia lokalne w materiale łopaty, skutkujące odrywaniem coraz większych kawałków materiału. Ponieważ do zaistnienia zjawiska kawitacji potrzena jest duża prędkość łopat względem wody, zjawisko to na jachcie nie jest dokuczliwe, jeśli w ogóle występuje.

Porastanie – o ile obrośnięcie śruby glonami (lime) nie jest zjawiskiem dokuczliwym (na mokro stanowią one śliską warstwę, nie powodującą zwiększenia oporów), o tyle obrośnięcie powierzchni śruby muszelkami lub innymi większymi żyjątkami jest bardzo niewskazane i powoduje kłopoty.

Bardzo silnie występujące związki miedzi na powierzchni śruby, brak śladów muszelek. Fot. Paweł Wilkowski

Bardzo silnie występujące związki miedzi na powierzchni śruby, brak śladów muszelek. Fot. Paweł Wilkowski

Muszelki – po pierwsze muszelki (pąkle) powodują znaczący przyrost oporów w wodzie, więc śruba pracuje bardzo niesprawnie (niski uciąg wymuszający zwiększenie obrotów silnika i zużycie paliwa) albo po prostu staje się całkiem skutecznym hamulcem, gdy jacht płynie pod żaglami. Dla regatowców taka śruba byłaby katastrofą. Po drugie, muszelki porastające mechanizm składania śruby z czasem powodują trudności w jej rozłożeniu/złożeniu a nawet zablokowanie. Na taką śrubę nie można liczyć w razie potrzeby a dla regatowca niezłożona śruba podczas wyścigu to katastrofa.

Korozja elektrochemiczna – w przypadku brązu zjawisko sprowadza się do wchodzenia w reakcję miedzi zawartej w brązie z wodą lub innymi metalami o innym potencjale elektrochemicznym. Reakcje zachodzą pod wpływem różnicy napięć – może to być spowodowane zarówno przepływem prądu zasilającego z kei, wewnątrz instalacji elektrycznej jachtu, jak i prądy powstałego na styku dwóch metali o różnych potencjałach elektrochemicznych (np. żelazo i miedź). W wyniku tych reakcji miedź wchodzi w skład tworzących się na powierzchni śruby tlenków lub soli i tym samym zaczyna jej brakować (w postaci metalicznej) w materiale rodzimym. Zjawisko to lokalnie zmienia skład stopu śruby, powodując pogorszenie jego własności mechanicznych a „zabranie” części miedzi ze stopu objawia się powstawaniem wżerów na powierzchni śruby.

Dla zobrazowania problemu oporów na śrubie, posłużmy się przykładem:

W 120-milowym wyścigu z serii Off-Short Racing jacht płynie z przeciętną prędkością 6 węzłów, czyli czas na trasie wynosi 20 godzin. Obrośnięta lub niezłożona śruba powoduje zwiększony opór zmniejszający przeciętną prędkość jachtu o 0,05 węzła – to jest założenie (nie wiemy dokładnie ile jest tego oporu) – niby nic…, zmiana nie dająca się wyczuć, poniżej dokładności wskazań prędkościomierza – to jest tylko 0,83% różnicy prędkości… ale w efekcie jacht płynie z prędkością 5,9 węzła i trasę regat przebywa w ciągu 20,17 godziny czyli 20 godzin i 10,2 minuty. Oznacza to, że jacht stracił przez dodatkowy opór 10 minut i 12 sekund. Jak mawia znany regatowiec Piotr Adamowicz: „niby nic, ale razy sto mil…”

Jak, czyli co zrobić, by śruba dobrze nam służyła wiele lat i nie spowalniała jachtu.

1 – Zawsze po wyjęciu jachtu z wody dokładnie wyczyścić śrubę z wszelkich narośli, muszelek i nagarów (związków miedzi narosłych na powierzchni śruby), a nawet wypolerować; na zimę zabezpieczyć smarem.

Czyszcząc śrubę, można użyć szczotki drucianej, lecz do śrub z brązu nie używać szczotek stalowych (jak na zdjęciu), bo będzie korozja między metalami. Fot. Paweł Wilkowski

Czyszcząc śrubę, można użyć szczotki drucianej, lecz do śrub z brązu nie używać szczotek stalowych (jak na zdjęciu), bo będzie korozja między metalami. Fot. Paweł Wilkowski

Do czyszczenia śruby bardzo dobrze nadaje się szczotka plastikowa – nie kaleczy powierzchni śruby i nie zostawia metalu na czyszczonej powierzchni. Fot. Paweł Wilkowski

Do czyszczenia śruby bardzo dobrze nadaje się szczotka plastikowa – nie kaleczy powierzchni śruby i nie zostawia metalu na czyszczonej powierzchni. Fot. Paweł Wilkowski

Można też użyć ręcznej szczotki z włosiem mosiężnym. Fot. Paweł Wilkowski

Można też użyć ręcznej szczotki z włosiem mosiężnym. Fot. Paweł Wilkowski

2 – Mechanizmy składanych śrub smarować smarem odpornym na słoną wodę zawsze stosować cynkową anodę i regularnie ją wymieniać, nie czekając aż sama odpadnie (to zapobiega korozji elektrochemicznej).

Łopata śruby po wstępnym odczyszczeniu mechanicznym – korozja elektrochemiczna spowodowała, że wygląda ona jak powierzchnia Księżyca. Fot. Paweł Wilkowski

Łopata śruby po wstępnym odczyszczeniu mechanicznym – korozja elektrochemiczna spowodowała, że wygląda ona jak powierzchnia Księżyca. Fot. Paweł Wilkowski

Postępy w mechanicznym czyszczeniu łopat szczotką plastikową. Fot. Paweł Wilkowski

Postępy w mechanicznym czyszczeniu łopat szczotką plastikową. Fot. Paweł Wilkowski

Śruba i anoda wyczyszczone mechanicznie, ramię s-drive przed czyszczeniem – widoczne pozostałości wapienne po muszelkach. Fot. Paweł Wilkowski

Śruba i anoda wyczyszczone mechanicznie, ramię s-drive przed czyszczeniem – widoczne pozostałości wapienne po muszelkach. Fot. Paweł Wilkowski

3 – Stosować zabezpieczenie w instalacji elektrycznej – izolator/separator galwaniczny (zespół dwóch diód, wpinany w „neutral” instalacji na wejściu zasilania z brzegu instalacją jachtowa musi posiadać uziemienie.

Śruba wstępnie odczyszczona – księżycowe kratery od korozji. Fot. Paweł Wilkowski

Śruba wstępnie oczyszczona – księżycowe kratery od korozji. Fot. Paweł Wilkowski

Tyle da się uzyskać czyszcząc plastikową szczotką. Fot. Paweł Wilkowski

Tyle da się uzyskać czyszcząc plastikową szczotką. Fot. Paweł Wilkowski

4 – Malować śrubę farbą przeciwporostową do śrub – to jest twardy antifouling (zestaw: podkład + antifouling), który powinien zabezpieczyć śrubę przed porastaniem; użyłem tej metody po raz pierwszy, po sezonie będę miał ugruntowaną opinię, czy było warto.

Układ napędowy pomalowany podkładem i antifoulingiem do śrub. Fot. Paweł Wilkowski

Układ napędowy pomalowany podkładem i antifoulingiem do śrub. Fot. Paweł Wilkowski

Śruba pomalowana antifoulingiem również wewnątrz – stan przed smarowaniem mechanizmu. Fot. Paweł Wilkowski

Śruba pomalowana antifoulingiem również wewnątrz – stan przed smarowaniem mechanizmu. Fot. Paweł Wilkowski

Uwaga: jeśli malujecie jednocześnie ramię s-drive i śrubę, należy zabezpieczyć anodę przed przypadkowym pomalowaniem – anoda powinna mieć jak największą powierzchnię styku z wodą.

Niby nic, ale razy sto mil…

Separator – prawidłowo wpięty w instalację jachtową skutecznie zapobiega korozji elektrochemicznej, wywołanej przez prąd z brzegu, także prądy błądzące.

Separator – prawidłowo wpięty w instalację jachtową skutecznie zapobiega korozji elektrochemicznej, wywołanej przez prąd z brzegu, także prądy błądzące. Fot. Eljacht.pl