Setką przez Atlantyk 2016: „Lilu” pokonał Atlantyk!
Ostatni z ośmiu jachtów uczestniczących w regatach Setką przez Atlantyk 2016 dotarł do mety na Martynice. Marcin Klimczak na „Lilu 2012” przepłynął ponad cztery tysiące mil i w poniedziałek, 6 lutego zakończył 72-dniową przeprawę przez ocean.
– Było dużo wrażeń, dużo wody i dużo samotności – tak w poniedziałek, w krótkiej rozmowie z Żeglarski.info podsumował swój rejs żeglarz z Łowicza. – Kto tego nie przeżył, nie zrozumie z czym wiąże się taka przygoda. Ostatni odcinek wymagał ode mnie maksymalnego skupienia. Mam za sobą kilkadziesiąt nieprzespanych godzin za sterem. Kiedy tylko zacumuję w porcie, będę musiał odespać ten czas. Potem jak najszybciej chcę wracać do Polski. Teraz jeszcze stoję niedaleko brzegu i nie mogę wejść do portu, bo wiatr spycha mnie w głąb oceanu, ale mam nadzieję, że niebawem dotrę do lądu.
Marcin Klimczak płynął najwolniej z całej regatowej stawki. Było to spowodowane m.in. dużym ciężarem jego łódki. Mimo to „Lilu” spisał się dzielnie i nie zawiódł w żadnych warunkach, z jakimi musiał zmierzyć się skipper, dla którego ten rejs był pierwszą oceaniczną przeprawą.
Klimczak chciał wystartować już w pierwszej edycji Setką przez Atlantyk w 2012 roku, jednak już na starcie w Portugalii zrezygnował z udziału w wyścigu. Teraz podjął wyzwanie. Pierwszy etap z Sagres na Wyspy Kanaryjskie pokonał w 15 dni. Trasa z Kanarów na Martynikę zajęła mu pięćdziesiąt siedem dni. Gratulujemy!


