Muzykalny „Alfred” zadebiutuje w Gdańsku
O „Alfredzie” pisaliśmy jesienią ubiegłego roku, przy okazji zbiórki funduszy na ratowanie tego 70-letniego oldtimera. Dziś remont kutra trwa w najlepsze, a opiekujący się nim Robert Smagoń i jego ekipa już mają pomysł na wykorzystanie zabytkowej jednostki.
– W tej chwili „Alfred” przygotowany jest do renowacji, przysłowiowy front robót jest otwarty – mówi Smagoń. – W tych pracach będą nam pomagać trzej podopieczni Centrum Aktywacji Społecznej w Ustce, którzy z dwoma naszymi szkutnikami będą przez cztery dni w tygodniu pracować przy kutrze. Ich zadaniem będzie odnowienie pokładu, przegląd i wymiana uszkodzonych wręg. Poza tym, w kwietniu, kiedy te prace zostaną zakończone, na kuter wejdzie elektryk. Sprawdzi, udokumentuje i w wymaganym zakresie naprawi instalację elektryczną.
Prace remontowe mają zakończyć się przed wakacjami, a pierwsza prezentacja odnowionego „Alfreda” zaplanowana jest na przełom czerwca i lipca. Okazją będzie Międzynarodowy Zlot Żaglowców Baltic Sail 2017 w Gdańsku.
– Właśnie podczas Baltic Sail chcemy zaprezentować nową funkcję „Alfreda”. Będzie on pływającą sceną muzyczną, na którą zapraszać będziemy młodych trójmiejskich wykonawców – mówi Robert Smagoń. – Inspiracją do takiego wykorzystania staruszka była przypadkowa informacja o tym, że latem zdolni, początkujący muzycy najchętniej występują w gdańskiej Zielonej Bramie i że istnieje nawet społeczna kolejka do tych występów. Artyści dogadują się między sobą, kto i kiedy zagra w bramie. Taka sytuacja dowodzi, że młodzi artyści nie mają swobodnego dostępu do sceny, na której mogliby prezentować swoje talenty. My chcemy taką scenę stworzyć dla nich na kutrze i będzie to działalność non profit. „Alfred” ma służyć mieszkańcom, ma być społecznie użyteczny.
Dlatego kuter zostanie wyposażony w głośniki. Na stronie www.kuteralfred.pl prowadzona jest społeczna zbiórka funduszy na ten cel. Pod tym samym adresem można znaleźć szczegółowe informacje o całym przedsięwzięciu. Założenie jest takie, że większe zespoły będą grały na pokładzie, a dla mniejszych grup i solistów przygotowane zostanie miejsce na dachu nadbudówki. Pływająca scena będzie w sezonie raz w tygodniu kolejno w Gdańsku, Sopocie i Gdyni.
– Zamierzamy zatrzymywać się nie tylko przy głównych turystycznych atrakcjach w tych miastach – wyjaśnia nasz rozmówca. – Chcemy wykorzystać urokliwe, a mniej znane zakątki, jak choćby przystań Żabi Kruk w Gdańsku. Tam nabrzeże jest idealne do przyjęcia publiczności. Warto ożywiać takie miejsca, przy okazji promowania młodych artystów.


