< Powrót
4
października 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Tadeusz Lademann
Legia

(Nie)zapomniane jachty: „Legia”

Jej sternikiem był generał Ryszard Kukliński, organizowano na niej wyprawy polarne i rejsy historyczne. Jednak przyszłość „Legii” jest niestety niepewna, ponieważ jacht wymaga kosztownego remontu.

„Legia” jest jedną z najstarszych i najbardziej zasłużonych jednostek we flocie Jacht Klubu Marynarki Wojennej Kotwica w Gdyni. Stan drewnianego jachtu, który przez ponad pół wieku pływał w dalekomorskich rejsach, w tym po Morzu Białym, nie jest dobry i po latach eksploatacji wymaga on generalnego remontu.

– Pokład cieknie, jest w najgorszym stanie, zwłaszcza na łączeniu z burtami – opowiada Czesław Różański, opiekun jednostki. – Nigdy nie był wymieniany, ma więc 53 lata. Planki kadłuba nie są w najgorszym stanie, ale nie wiadomo co z belką, do której przymocowany jest kil – to trzeba koniecznie sprawdzić. Wnętrze też należałoby wyremontować, ponieważ od 1968 roku wprowadzano tylko małe przeróbki, żeby zwiększyć liczbę koi.

– Wręgi wzmacniane są metalowymi, nadrdzewiałymi obecnie kotwicami – dodaje Mariusz Selke, skarbnik JKMW Kotwica. – 75 procent z nich wymaga wymiany. Prawdopodobnie 50 procent drewnianych elementów też będzie trzeba wymienić.

Zgodnie z wyceną wykonaną przez firmę Complex Jacht prace, które dadzą „Legii” nowe życie, kosztować mogą ponad 1,6 mln zł. Znacznie przekracza to możliwości klubu, który walczy o uratowanie zabytkowego jachtu. W 2020 roku członkowie Kotwicy napisali projekt „Wyprawa s/y Legia – Jack Strong”, który zakładał remont jednostki oraz czteroetapowy rejs. Trasa (Gdynia – Oslo – Amsterdam – Kilonia – Gdynia) opierać się miała na rejsach „Legii” z lat 1969-1972. W części z nich brał udział generał Ryszard Kukliński, który wówczas nawiązał kontakt z CIA. Podczas postojów w portach jacht miał być udostępniany dla zwiedzających oraz promować historię Polski i gen. Kuklińskiego. Niestety projektem nie udało się zainteresować ani instytucji państwowych, ani sponsorów.

Legia

„Legia” w gdyńskim basenie żeglarskim.
Fot. Tadeusz Lademann

– W marcu odbędzie się walne zebranie klubu, na którym trzeba będzie podjąć jakąś decyzję – mówi Mariusz Selke. – Jeżeli nie znajdziemy środków na wyremontowanie „Legii”, będziemy szukać kupca. Ze składek członkowskich nie jesteśmy w stanie nawet jej utrzymać.

Na razie JKMW Kotwica wciąż planuje rejsy „Legii”. 11 listopada, w Święto Niepodległości, żeglarze popłyną na Westerplatte, do Pucka i do Helu, gdzie złożą kwiaty. 10 lutego 2022 r. jacht z członkami gdyńskiego klubu Marynarki Wojennej wyruszy do Pucka, żeby upamiętnić zaślubiny Polski z morzem.

„Legia” zbudowana została w 1968 roku dla Sekcji Żeglarskiej Wojskowego Klubu Sportowego Legia w Warszawie. Jest jedną z trzech jednostek typu WER, skonstruowanych w Gdańskiej Stoczni Jachtowej Stogi przez Kazimierza Wykę i Edmunda Rejewskiego (nazwa pochodzi od ich inicjałów). Drugą był należący do JKMW Kotwica „Centaur”, rok młodszy od „Legii”, który 15 października 1976 roku rozbił się o gwiazdobloki podczas próby wejścia w czasie sztormu do portu we Władysławowie. Trzecią zaś zwodowana w 1971 roku „Sonda” – służąca przez kilkanaście lat Instytutowi Oceanologii PAN, a w połowie lat 80. sprzedana za granicę.

W klubie jacht nie pływał długo, bo już w 1969 roku sekcja została rozwiązana, a w 1971 roku jej członkowie założyli Jacht Klub ATOL. Jego wicekomandorem, a później komandorem był Ryszard Kukliński – jeden z najsłynniejszych polskich agentów wywiadu. „Legia” służyła m.in. do szkolenia, ale wyższa kadra oficerska pływała na niej turystycznie po Bałtyku i Morzu Północnym. Część z rejsów służyła także do celów wywiadowczych, a w 1971 roku podczas jednego z nich Ryszard Kukliński nawiązał kontakt z CIA.

W 1982 roku – po ucieczce agenta wywiadu, a zarazem komandora Jacht Klubu ATOL – klub został włączony jako filia do Jacht Klubu Morskiego (obecnie Jacht Klubu Marynarki Wojennej) Kotwica w Gdyni. „Legia” w nowym klubie wciąż służyła do szkolenia. W 2010 roku przepłynął śladami polskiego okrętu podwodnego ORP „Orzeł”, który w nocy z 16 na 17 września 1939 roku uciekł z internowania w Tallinie i dopłynął do Wielkiej Brytanii bez map i pomocy nawigacyjnych. Z kolei w 2012 roku Maciej Sodkiewicz zorganizował na nim wyprawę do rosyjskiej Arktyki przez Kanał Bałtycko-Białomorski.

„Legia”

Miejsce budowy: Gdańska Stocznia Jachtowa im. Conrada
Rok budowy: 1968
Długość: 14,33 m
Szerokość: 3,68 m
Zanurzenie: 1,85 m
Powierzchnia ożaglowania: 80 m2

PODZIEL SIĘ OPINIĄ