< Powrót
1
czerwca 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Cichocki Ocean Team
Polska Miedź
Tomasz Cichocki na jachcie „Polska Miedź” przed rozpoczęciem rejsu dookoła świata w 2011 roku.

(Nie)zapomniane jachty: „Polska Miedź”

Choć liczy zaledwie 10 lat, jest już legendą. Ma na koncie ma opłynięcie świata i zwycięstwa w bałtyckich regatach. Sprawdźcie, jak potoczyły się losy jachtu „Polska Miedź”.

Jacht Delphia 40.3 zbudowany został w 2011 roku w stoczni Delphia Yachts dla potrzeb projektu Around the Word Delphia Project Tomasza Cichockiego. Żeglarz chciał zmierzyć się z osiągnięciami Henryka Jaskuła oraz Tomasza Lewandowskiego i samotnie opłynąć świat bez zawijania do portu.

– Jacht był robiony na skorupie Delphi 40, ale wzmacniany aramidem na wypadek poważniejszych kolizji na Oceanie Południowym – wspomina Tomasz Cichocki. – Cała reszta była w miarę standardowa, tylko jednostka była lepiej doposażona – miała większy zbiornik paliwa – 1000-litrowy, więcej butli z gazem i dołożony generator.

14 maja 2011 roku przy sopockim molo jachtowi nadano imię „Polska Miedź”, ponieważ głównym sponsorem była obchodząca 50-lecie KGHM Polska Miedź SA. Co niecodzienne, jednostka nie ma matki chrzestnej, ale ojca chrzestnego – został nim Wojciech Kędzia, ówczesny wiceprezes zarządu KGHM. Po uroczystości Tomasz Cichocki popłynął do Brestu we Francji, skąd 1 lipca wyruszył w samotną, wokółziemską wyprawę.

Trwający 312 dni rejs żeglarz zakończył 7 maja 2012 roku. Z połowicznym sukcesem – podczas sztormu na Oceanie Indyjskim Tomasz Cichocki został ranny, a „Polska Miedź” uszkodzona, przez co musiał zawinąć do Port Elizabeth w RPA. Żeglarz okrążył samotnie świat, ale niestety nie non stop. I choć – co wielokrotnie podkreślał – jacht go nie zawiódł, kolejną próbę opłynięcia świata bez zawijania do portu podjął na innej jednostce.

– „Polska Miedź” przepłynęła ten dystans, natomiast warunki, jakie panują na Oceanie Południowym spowodowały, że jednak bezpieczniej czułem się na łódce trochę większej i mocniej skonstruowanej – tłumaczy Cichocki. – Poza tym zakładaliśmy również taką opcję, że po rejsie jacht zostanie sprzedany lub przekazany w inne ręce. Tym bardziej, że nie przywiązuje się tak do łódek, a miałem inne projekty oraz pomysły i „Polska Miedź” nie była mi potrzebna.

Jeszcze w latach 2012-2014 jacht pływał po Bałtyku. W 2013 roku na „Polskiej Miedzi” Tomasz Cichocki i Jacek Trojanowski zwyciężyli w regatach Polonez Cup, a Krystian Szypka wygrał Bitwę o Gotland. Rok później w Polonez Cup wystartował na nim Andrzej Kopytko, a w Bitwie o Gotland ponownie Szypka. W 2015 roku jacht trafił do żeglarza, szkutnika i przedsiębiorcy Krzysztofa Kosińskiego, właściciela „Chopina”, największego śródlądowego żaglowca w Polsce.

– Znałem łódkę, bo uczestniczyłem trochę w jej budowie i doradzałem Tomkowi – mówi Krzysztof Kosiński. – Sprzęt budzi olbrzymie zaufanie, jest powzmacniany i opłynął świat. Jestem też zaprzyjaźniony z Wojtkiem i Piotrem Kotami, twórcami stoczni Delphia, więc wydawało mi się logiczne, że powinienem mieć „Polską Miedź” .

Polska Miedź

Fot. Cichocki Ocean Team

Po zakupie jacht nie musiał przechodzić żadnych większych napraw – jedynie standardowe prace eksploatacyjne. W tym samym roku właściciel postanowił przeprowadzić go na Wyspy Kanaryjskie.

– Pamiętam ten horror – opowiada Kosiński. – Ponieważ tylko zimą mam czas, z Górek Zachodnich wypłynąłem 15 listopada, a w Las Palmas byłem 31 grudnia. Nikt normalny o tej porze roku tej trasy nie robi. Było to moje największe żeglarskie wyzwanie – na Kanale La Manche trafił nas sztorm, a w czasie całego sześciotygodniowego rejsu schudłem 16 kilogramów.

Od tego czasu „Polska Miedź” stacjonuje na Wyspach Kanaryjskich. Jacht nie służy do czarterów, właściciel pływa na nim z rodziną i przyjaciółmi. Rejsy zazwyczaj nie są długie – najdalej Krzysztof Kosiński dotarł na Maderę. Na większe wyprawy póki co nie ma czasu.

„Polska Miedź”

Rok budowy: 2011
Miejsce budowy: stocznia Delphia, Olecko
Konstruktorzy: Andrzej Skrzat
Powierzchnia ożeglowania: 78,1 metrów kwadratowych
Długość: 12,35 metra
Szerokość: 3,94 metra
Zanurzenie: 2,27 metra
Port macierzysty: Las Palmas

PODZIEL SIĘ OPINIĄ