Rolex Sydney Hobart Race 2018 – pierwszy jacht już na mecie!
Tym razem rekordu regat nie było, ale Mark Richards z załogą „Wild Oats XI” wziął odwet na ubiegłorocznym triumfatorze Sydney Hobart. „Comanche” z Jimem Cooneyem dotarł na metę jako trzeci, a druga lokata przypadła załodze jachtu „Black Jack” z Piterem Harburgiem w roli skippera.
Czas pierwszego jachtu na Line of Honour to 1 doba, 19 godzin, 7 minut i 21 sekund. Richards miał rachunki do wyrównania z Cooneyem po tym, jak przed rokiem skipper „Comancha” złożył przeciwko niemu i jego załodze protest pozbawiając go zwycięstwa w regatach Sydney-Hobart i znakomitego rekordu trasy wynoszącego 1 dobę, 8 godzin, 48 minut i 50 sekund. W efekcie zwycięstwo przyznano załodze „Comancha”, która osiągnęła czas 1 doby, 9 godzin, 15 minut i 24 sekund.
Wprawdzie rekordu z ubiegłego roku nie udało się pobić, ale tym razem załodze „Wild Oats XI” zwycięstwa chyba nikt nie odbierze. Czy tak będzie, przekonamy się wkrótce, ponieważ Piter Harburg zarzuca zwycięskiemu skipperowi, że jego jacht miał przez pewien czas wyłączony system lokalizacyjny AIS, co jest niezgodne z regulaminem regat. Na razie wiemy tyle, że oficjalnie wygrał jacht Marka Richardsa. Zwyciężając po raz 9. w historii regat, „Wild Oats XI” ustanowił inny rekord. Jak dotąd żaden jacht nie triumfował w Sydney Hobart tyle razy.
W regatach, na jachcie „Kosatka Monster Project” miała wziąć udział polska załoga reprezentująca Yacht Club Sopot. Niestety, z powodu uchybień ze strony właściciela jacht nie został dopuszczony do udziału w wyścigu. Klub wydał oświadczenie dotyczące tej sprawy.
Polskiego akcentu jednak w tegorocznym wyścigu z Sydney do Hobart nie zabrakło. Na jachcie „Chancellor” płynie jako nawigator Ewa Fijołek, która przed rokiem także uczestniczyła w australijskich regatach.


