< Powrót
18
listopada 2021
Tekst:
Jędrzej Szerle
Zdjęcie:
Jurand Goszczyński
Setką przez Atlantyk 2021
Teneryfa widziana z pokładu „Alczento”.

Setką przez Atlantyk 2021: Rekordowy pierwszy etap

W czwartek 18 listopada zakończył się pierwszy etap regat samotników Setką przez Atlantyk 2021. Zwycięzcą wyścigu z Portugalii na Wyspy Kanaryjskie został Jurand Goszczyński na jachcie „Alczento”.

Po siedmiu dniach od startu wszyscy uczestnicy trzeciej edycji regat Setką przez Atlantyk – jedynej polskiej oceanicznej imprezy – bezpiecznie dopłynęli do Santa Cruz. Żeglarzom, którzy wyruszyli z Sagres 11 listopada, przez większość czasu pogoda dopisywała.

– Płynęło się dobrze, choć końcówka przy Teneryfie była bardzo męcząca – mówi Jakub Dąbrowski, płynący na jachcie „Shaka”. – Była martwa fala, więc bujało i nie dało się zmrużyć oka, a wiało 6-7 węzłów, przez co płynęliśmy irytująco powoli. Ale ogólnie pierwszy etap oceniam pozytywnie. Wszystko na łódce działało, choć samoster był nieco zbyt czuły. Przyjąłem taktykę mocno zachowawczą, bo to moje pierwsze takie doświadczenie, bałem się o jacht i nie chciałem go mocno obciążać.

Dzięki korzystnym warunkom wietrznym, zwłaszcza na początku wyścigu, trzech z czterech uczestników imprezy pobiło dotychczasowy rekord trasy należący do Lecha Stocha, wynoszący 6 dni, 20 godzin i 50 minut. Jako pierwszy do mety pierwszego etapu, z czasem 5 dni i 10 godzin, dopłynął Jurand Goszczyński na jachcie „Alczento”. Jako drugi, z czasem 6 dni, 10 godzin i 30 minut, dotarł Adam Radecki na jachcie „Dream Catcher”.

– Pierwsze trzy dni były trochę cięższe pod względem psychicznym, bo musiałem się oswoić z łódką i przyzwyczaić do oceanu – opowiada Adam Radecki. – Później poszło z górki – łódka nie sprawiała problemów, wiatr był raczej stabilny, było ciepło i sucho. Dopiero pod koniec trasy trzeba było bardziej uważać na statki.

Setką przez Atlantyk 2021

Jakub Dąbrowski wpływający na jachcie „Shaka” do Santa Cruz.
Fot. Jurand Goszczyński

Trzeci na mecie zameldował się Luděk Chovanec na „Stovce” z czasem 6 dni, 19 godzin i 37 minut, a czwarty Jakub Dąbrowski z czasem 6 dni, 22 godziny i 30 minut.

Początek drugiego etapu – z Santa Cruz na Martynikę – zaplanowano na 10 grudnia. Możliwe jest jednak przyspieszenie startu, jeżeli będą korzystne warunki pogodowe. Przerwę Jakub Dąbrowski i Adam Radecki planują przeznaczyć na zwiedzanie Wysp Kanaryjskich. Natomiast Jurand Goszczyński w czwartek 18 listopada wraca do Polski, żeby zobaczyć się z rodziną.

Żeglarskie plany zmienili za to dwaj uczestnicy poprzedniej edycji regat Setką przez Atlantyk, którzy jesienią tego roku chcieli rozpocząć wokółziemski rejs solo non stop z Polski do Polski. Arkadiusz Pawełek, który przygotowywał się do opłynięcia świata na Setce „Elbląg” przesunął start na czerwiec 2022 roku. Natomiast Marcin Klimczak, szykujący się do rejsu na Ósemce projektu Janusza Maderskiego, przełożył jego rozpoczęcie na sierpień 2022.

Aktualne informacje o regatach można znaleźć na stronie internetowej i profilu na Facebooku.

Co myślisz o tym artykule?
+1
4
+1
1
+1
1
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0

PODZIEL SIĘ OPINIĄ